Facebook Twitter Gplus LinkedIn YouTube Google Maps E-mail RSS



formats

„Eko” nabiera nowego znaczenia.

Published on 3 kwietnia 2013,

Mam wrażenie, że huba żeruje im na mózgach. Skutki uboczne posiadania tego pasożyta, to odrealnione pomysły.
Zielone Mazowsze postarało się o to, aby zatrzymać rozbudowę drugiej linni metra.

Jak się okazuje, decyzję zawdzięczamy stowarzyszeniu Zielone Mazowsze. Ekolodzy nie znaleźli wprawdzie na trasie metra żadnej zagrożonej wyginięciem kolonii żabek ani muszek, ale w zamian wymyślili, że II linię możnaby budować znacznie taniej. Np. między stacjami Szwedzka – Trocka budując ją metodą odkrywkową i kierując II linię bliżej ul. św. Wincentego, z ominięciem Zacisza.

źródło: wawalove.pl

Co mnie rażąco irytuje, to fakt, że Ci terroryzujący miasto kapustogłowi wiedzą lepiej jaka metoda będzie lepsza i ekonomiczniejsza – w tym przypadku metoda odkrywkowa na odcinku Szwedzka/Trocka.

Na swoim profilu na Facebook’u piszą:
Warszawa – transport – ochrona środowiska: jeśli zależy Ci na poprawie warunków poruszania się rowerem po mieście, lepszej komunikacji publicznej, żywej zieleni miejskiej – dołącz do nas!

Czyli odciążenie linni autobusowych dzięki nowej, nieistniejącej jeszcze nitce metra, to ich zdaniem gorsza opcja dla komunikacji miejskiej. Bravo!
Zasmrodzone spalinami miasto, przepełnione autobusami i samochodami. To nas czeka.

Dziękuję Wam, Zielone Mazowsze!

formats

Pytanie retoryczne.

Published on 28 marca 2013,

Wczoraj w hotelu biegając po kanałach telewizyjnych, przez przypadek natknąłem się na program z Magdą Gessler.
Pomiatanie ludźmi, rozwalanie mebli, ordynarne odzywki.
Stwórco! Co Polacy widzą w tym chamskim zachowaniu (żeby nie powiedzieć – prostackim)???!

formats

Morderstwo?

Published on 22 marca 2013,

Mam pewne przypuszczenia, że wiosna nie żyje.
Tylko gdzie jest ciało?

W okresie letnim rośnie sobie roślina, która nazywa się dziewanną. Jest to doskonały wskaźnik tego, jak będzie wyglądała nadchodząca zima. Obserwując ten cud natury można się mentalnie przygotować – zeszłoroczne dziewanny były wybitnie długie a kwiecie oblepiało łodygę kaskadowo.
Tak właśnie mamy. Zima jest długa. Śniegi i mrozy uderzają co pewien czas.

Szczerze przyznam, że ja, wielbiciel wszystkich pór roku – w tym także zimy – mam po kokardę tegorocznej.
Odnoszę wrażenie jakby beton nad głową wisiał. Kilka dni słonecznych tegorocznej zimy to zbyt skąpa dawka światła. Jak w bunkrze. Depresyjnie.

Nic dziwnego, że wielu ludzi traci zapał do pracy czy nawet do zwykłych obowiązków a nawet przyjemności domowych. Brawo dla tych, którzy chodzą na solaria – rzecz jasna w zdrowych odstępach i wyważonych minutach naświetlania.

Ja na pewno zapamiętam tę zimę. Dwie wywrotki jeden szpagat – bolesne :)

Tak czy inaczej zima triumfuje.
Serdeczności i aby do lata :)

formats

Mozolne.

Published on 19 marca 2013,

Tak to jest gdy się zagląda na bloga sporadycznie.
Ponad 35 000 komentarzy spamu.
Teraz długie i mozolne kasowanko :)

formats

Teraz?

Published on 22 stycznia 2013,

Teraz? Nie ma szans. Tylko wtedy się odzywa, gdy chce żeby pomóc jej w lekcjach lub gdy potrzebuje doładowanie do telefonu. Takie czasy też nadchodzą. Ale może jest w tym jakaś mądrość :)

formats

Reanimacja.

Published on 21 stycznia 2013,

Jakoś tak wyszło, a przecież przede wszystkim pisałem dla siebie.
Dlaczego straciłem chęci?
Grzebię w archiwum umysłu i dojść nie mogę dlaczego przerwałem blogowanie.
Przecież sprawiało mi to frajdę.
Spróbuję wskrzesić bloga :)
Dla siebie :)

formats

Bałwankowe co nieco :)

Published on 22 grudnia 2012,

formats

Kiedyś można było usłyszeć …

Published on 29 listopada 2012,


Kiedyś można było usłyszeć od rodzica – „bo za karę nie wyjdziesz na podwórko”.
Dzisiaj słyszy się – „bo odejdziesz od komputera i za karę pójdziesz na podwórko”.

Moje dzieciństwo wyglądało zupełnie inaczej, niż współczesnych dzieci. Jako dzieciaki na różne sposoby organizowaliśmy sobie zabawę . Często wykorzystywaliśmy to, co matka natura nam ofiarowała. Liście służyły za pieniądze, piach i odrobina wody dawały wymarzoną konsystencję czyli błotko, z którego robiliśmy kotlety. Patyki, zależnie od naszego wieku, służyły jako papierosy lub sztućce albo strzały do ręcznie robionych łuków. Nagminnie bawiliśmy się w podchody, chowanego, Indian. Graliśmy w zbijaka, dwa ognie, badmintona, nóż, komórki do wynajęcia, maszynę rechu rechu, czy pomidora.

Zbieraliśmy historyjki z gum Donaldówek (Donald) lub rysowaliśmy kredą autostrady na asfalcie i bawiliśmy się resorakami. Zimą także było mnóstwo atrakcji więc wolny czas także spędzaliśmy na zewnątrz.
Było fajnie bo nigdy nam się nie nudziło, było zdrowo bo ciągle na świeżym powietrzu i ciągle w ruchu….

Dziś patrzę na dzieci i młodzież wczesno-gimnazjalną i widzę głównie zombi, oczy bez wyrazu, wzrok jak za szybą, powolne ruchy i zamulony mózg. Mam wrażenie, że przede wszystkim komputer i tv jest rozrywką dla młodocianych. Nie twierdzę, że wszyscy są tacy bo nie wszyscy byli tacy (co tu dużo ukrywać bo jest to faktem), kreatywni i za moich czasów. Zresztą wystarczy tylko poszperać w pamięci i jasne będzie, że nie mieliśmy innego wyboru. Nie było komputerów, w telewizji tylko dwa kanały z czego program 2 tylko kilka godzin. Nie mieliśmy czegoś takiego jak gry komputerowe i internet. Były gry planszowe i nic więcej i dopiero w latach ’80-tych zaczęły się pojawiać pierwsze gry elektroniczne.

Świat się zmienia. Nie chcę oceniać czy pędzi ku dobremu czy raczej ku złemu. Moja opinia jest czysto subiektywna. Zastanawiam się tylko nad jednym – co za tych kilkadziesiąt lat, będzie wspominał jakiś człowiek będący w moim obecnym wieku. Czy też będzie taka różnica? :)

formats

„Co ona pierdoli?”

Published on 27 listopada 2012,

Pierdolić – w języku staropolskim oznaczało opowiadać bajki. Przed XIX w. słowo przyzwoite, używane na salonach np. Józef Wybicki w liście z 1783 r. używa „co ona pierdoli?” w znaczeniu „cóż za niestworzone rzeczy ona wygaduje”.

 

Zatem? Co ona pierdoli? Naczelna „Goebbels” rodziny przekroczyła granice. Ja się pytam – gdzie ona była przez ponad 30 lat? Nagle taka kochana siostra, bo pokazać można przed innymi z rodziny, że niby taka wspaniałomyślna. Cała rodzina się z ciebie śmieje, bo puszysz się prężysz jaka to bogata jesteś.
Wstyd, to mi jest za ciebie przed innymi. Taka jest prawda.

Tags:
formats

Cecha wspólna – pluralizm.

Published on 24 listopada 2012,

Liberalizm (z łac. liberalis – wolnościowy, od łac. liber – wolny) – ideologia i kierunek polityczny, według którego wolność jest nadrzędną wartością. Liberalizm jest ściśle związany z indywidualizmem, stanowczo odrzuca kolektywizm oraz opowiada się za jak najmniejszym krępowaniem wolności jednostki poprzez prawo. Konsolidując, liberałowie uważają, że kompromis pomiędzy prawem a nieskrępowaną wolnością powinien być jak najmniejszy.

Liberalizm zakłada pluralizm w wielu aspektach życia jednostki.

Pluralizm – w życiu społecznym jest to taka sytuacja w funkcjonowaniu państwa lub innej organizacji, gdy różne grupy mają prawo wyrażać swoje interesy, w tym zwłaszcza mieć udział w sprawowaniu władzy. Pluralizm zakłada poszanowanie zróżnicowań społecznych i kulturowych i uznanie równości poglądów. Pluralizm kulturowy dotyczy świadomego wysiłku grup mniejszościowych celem podtrzymania własnej etniczności. Mniejszość jednocześnie pracuje na uzyskanie politycznego i ekonomicznego wpływu w społeczeństwie dominującym. Pluralizm jest kategorią trwałego występowania kilku kategorii kulturowych w społeczeństwie, z połączeniem z akceptacją ze strony grupy większościowej oraz równością grup mniejszościowych.

Faszyzm stosuje pluralizm wyłącznie na własne potrzeby, argumentując swoje działania oraz wypowiedzi wolnością jednostki oraz słowa.

Faszyzm (wł. fascismo, od łac. fasces – wiązki, rózgi liktorskie i wł. fascio – wiązka, związek) – doktryna polityczna powstała w okresie międzywojennym we Włoszech, sprzeciwiająca się demokracji parlamentarnej, głosząca kult państwa (statolatrię, totalitarne silne przywództwo, terror państwowy i solidaryzm społeczny). Faszyzm podkreślał wrogość wobec zarówno liberalizmu, jak i komunizmu. Początkowo nazwa odnosiła się tylko do włoskiego pierwowzoru, później była stosowana wobec pokrewnych ruchów w latach 20. i 30. XX wieku, zwłaszcza narodowego socjalizmu w Niemczech, oraz współczesnych ruchów wywodzących się z partii faszystowskich (neofaszyzm). Uważana jest na ogół za doktrynę prawicową lub (przez takich politologów jak Zeev Sternhell, Hugh Seton-Watson, Eugen Weber) hybrydalną tzn. łączącą elementy lewicowe i prawicowe.

Liberalizm, Pluralizm, Faszyzm źródło: wikipedia.pl

formats

Nie pytaj – czy? Zapytaj – kiedy?

Published on 21 listopada 2012,

Całkiem niedawno oglądałem wywiad z szefową Amnesty International Polska Draginjaną Nadażdin, gościła w programie Grzegorza Miecugowa INNY PUNKT WIDZENIA.
Jak wiadomo Pani Draginjana Nadażdin pochodzi z Mostaru w Hercegowinie (była Jugosławia), zatem doświadczyła wojny na Bałkanach, która miała miejsce w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia.
Ciekawa rozmowa, ciekawy wywiad, ciekawe spojrzenie na Polskę i świat.
Moją uwagę przykuło kilka ciekawych spostrzeżeń Pani Draginjany, między innymi to, że media odegrały dużą rolę w rozwoju konfliktów zbrojnych na Bałkanach. Zdaniem szefowej Amnesty, niektóre media przemawiały językiem nienawiści co powodowało narastanie konfliktu.

W Polsce, pomimo tego, że mamy XXI wiek i upłynęło ponad 20 lat od wojny na Bałkanach, bardzo często mamy do czynienia z językiem nienawiści właśnie w mediach do których zaliczamy także internetowe portale, strony czy blogi. Niestety mamy teraz większe możliwości niż 20 lat temu, treść przekazywana tą drogą dociera do większej ilości osób.
Niepokojące i smutne to zarazem.
Okazuje się, że po schwytaniu niedoszłego zamachowca Brunona K., który (podobno) planował zamach na Sejm, media potrafią serwować nam informację jak można dokonać takiego zamachu – gdzie kupić materiały z których można wyprodukować mieszankę wybuchową, gdzie można zakupić broń pomijając legalne źródła. Dowiadujemy się także, jak należy zaparkować samochód wypełniony ładunkami wybuchowymi w okolicach Sejmu, żeby były jak największe szkody i zniszczenia. Z mediów dowiadujemy się także, jakie są najbardziej newralgiczne punkty Warszawy w których mogłoby dojść do zamachu uwzględniając największe „straty”.
Oczywiście osób niezrównoważonych nie brakuje także w Polsce, media zaś podpowiadają i zapodają jak na tacy – co, jak, gdzie, ile, kiedy ….

Czyżby w naszym kraju tylko kwestią czasu był zamach terrorystyczny na skalę masową?
Wydaje mi się, że powiedzenie – Nie pytajmy czy dojdzie do zamachu terrorystycznego w Polsce, zapytajmy raczej, kiedy dojdzie do zamachu terrorystycznego w Polsce.

Spokojnego wieczoru wszystkim życzę.

formats

„Za moich czasów ….”

Published on 10 listopada 2012,

Gdy byłem dużo, dużo, dużo, dużo młodszy, czyli było to bardzo, bardzo, bardzo dawno temu i ktoś z mojego otoczenia mówił – „za moich czasów …..” , wówczas brzmiało to tak prehistorycznie, jak z epoki kina niemego. Dziś zdarza mi się coraz częściej mówić – „za moich czasów ….” :D
No cóż, czas płynie szybko i wszyscy o tym wiemy ale żeby tak szybko ? :)

Na przestrzeni lat obserwowałem powtarzający się schemat – starsza pani z wnuczkiem lub wnuczką w autobusie, tramwaju czy metrze, której ktoś ze współpasażerów ustępuje miejsca. Babcie ochoczo przystawały na bardzo grzeczny gest z tą jednak różnicą, że nie siadała babcia, tylko wnusia lub babcia wnusię pakowała na „ustąpione” uprzednio miejsce a sama stała dalej. Dzieciaki na ogół miały już sporo wiosen i mogły swobodnie postać lub usiąść babciom na kolana ale ….. nic z tego.

Wczoraj jadę zatłoczoną kolejką. Ścisk, tłok, wszystkim stojącym oczy wyłażą na wierzch. Widzę starszą, elegancką panią, na oko jakieś 70 lat, która stoi w „kleszczach” masy, którą tworzą stojący wokół niej pasażerowie. Na siedzeniach głównie młodzi ludzie. Obok mnie stoi kobieta. Okazuje się że jest w ciąży, brzuszek mały ale nie trzeba lupy żeby zauważyć jej stan. Na siedzeniach głównie młodzi ludzie ….

Za moich czasów (tak, tak, coraz częściej mi się to zdarza :) ) było to nie do pomyślenia. Jako tak zwana młodzież, obligatoryjnie ustępowaliśmy miejsca starszym osobom lub kobietom w ciąży. Nie do pomyślenia było to, co widziałem wczoraj w kolejce miejskiej. Nie do pomyślenia jest to, że widuję to coraz częściej.

Ja rozumiem, że młodzi ludzie też mogą być zmęczeni – sam byłem młody – ale wszyscy?!
Ołów w czterech literach i brak wychowania. To cała tajemnica!

Mój znajomy ma na to teorię. Skoro babcie ładowały na „ustępowane” im miejsca swoje wnuczęta, to teraz mają tego owoc.

Coś w tym jest…

CyberChimps gives you the tools to turn WordPress into a modern feature rich Content Management System (CMS)