Mam wrażenie, że huba żeruje im na mózgach. Skutki uboczne posiadania tego pasożyta, to odrealnione pomysły.
Zielone Mazowsze postarało się o to, aby zatrzymać rozbudowę drugiej linni metra.
Jak się okazuje, decyzję zawdzięczamy stowarzyszeniu Zielone Mazowsze. Ekolodzy nie znaleźli wprawdzie na trasie metra żadnej zagrożonej wyginięciem kolonii żabek ani muszek, ale w zamian wymyślili, że II linię możnaby budować znacznie taniej. Np. między stacjami Szwedzka – Trocka budując ją metodą odkrywkową i kierując II linię bliżej ul. św. Wincentego, z ominięciem Zacisza.
źródło: wawalove.pl
Co mnie rażąco irytuje, to fakt, że Ci terroryzujący miasto kapustogłowi wiedzą lepiej jaka metoda będzie lepsza i ekonomiczniejsza – w tym przypadku metoda odkrywkowa na odcinku Szwedzka/Trocka.
Na swoim profilu na Facebook’u piszą:
Warszawa – transport – ochrona środowiska: jeśli zależy Ci na poprawie warunków poruszania się rowerem po mieście, lepszej komunikacji publicznej, żywej zieleni miejskiej – dołącz do nas!
Czyli odciążenie linni autobusowych dzięki nowej, nieistniejącej jeszcze nitce metra, to ich zdaniem gorsza opcja dla komunikacji miejskiej. Bravo!
Zasmrodzone spalinami miasto, przepełnione autobusami i samochodami. To nas czeka.
Dziękuję Wam, Zielone Mazowsze!









