15 lipca, 2010 | 22:44 |1 komentarz »
Pan Wojciech Dąbrowski, autor słynnego już wierszyka pod tytułem “Wiersz na 4 lipca – Nie zagłosuję na Jarka”, podesłał mi e-mailem kolejną swoją pracę.
Równie mocno, jak nie bardziej wczytuję się w tekst, jest wyśmienity :)))))))
Panie Wojciechu, serdecznie dziękuję i umieszczam dla potomnych – oczywiście jeśli powstaną kolejne, jestem otwarty i łasy na takie cymesy :)))))
Wojciech Dąbrowski
ON CZY NIE ON?
Gdy już było po pogrzebach,
Lud pożegnał władcę z bólem,
Ten dylemat stanął w Tebach:
Kto ma zostać nowym królem?
Pretendentów było wielu,
Lecz zebrani na agorze,
Zgodni byli w swym apelu:
Kreon królem być nie może!
- Ja wybierać go nie radzę!
- Rzekł Sofokles, znany strateg.
- Chodzi tylko mu o władzę,
Niezły z niego jest gagatek.
Był już królem po Lajosie,
Marnym królem, każdy powie.
Nie chcę, żeby o mym losie
Decydował mściwy człowiek.
Słysząc takie wieści z miasta
I opinie reszty świata,
Zamartwiała się Jokasta:
- Co też chcą od mego brata?
Edyp zaś powtarzał stale:
- Nie chcę słyszeć o tym typie!
Więc Jokasta drąży dalej:
- Chyba kompleks masz, Edypie.
Nagle zjawił się sam Kreon.
I przemówił. Jak się zmienił!
On czy nie on? Kameleon!
Stoją wszyscy zaskoczeni.
Modnie, gładko się uczesał,
Nowy krawat wziął na szyję.
Więc spytano Sofoklesa:
- Nie wiesz co się za tym kryje?
Kreon nowe ma binokle,
Ktoś mu w tle postawił cytrę.
Musiał przyznać sam Sofokles:
- Posunięcie bardzo chytre!
Jak serdecznie mówi do nas!
Nie ma w sobie nic z tyrana!
Nawet dzielna Antygona
Stoi jak zamurowana.
Już po mieście chodzą słuchy:
Jaki miły! Odmieniony!
On nie skrzywdzi nawet muchy!
Cóż dopiero Antygony!
Lud w to wierzy. Wielbi pana!
Pieśń poeta składa w rymy.
Czy to będzie trwała zmiana?
Pożyjemy, zobaczymy!
Eteokles z Polinikiem
Rzekli w końcu: Ale buja!
On przebiegłym jest taktykiem,
Znamy dobrze tego wuja.
Wkrótce minie już euforia
I żyć przyjdzie w ciągłych stresach.
A jak skończy się historia?
Zapytajcie Sofoklesa.
© MKWD (Muzyczny Kabaret Wojtka Dąbrowskiego)
pierwodruk: tygodnik Sąsiedzi, nr 98-99, 4-11 czerwca 2010 roku
29 czerwca, 2010 | 17:42 |8 komentarzy »
edit 30 cze 2010 o 15:21:
Wierszyk wyborczy jest autorstwa Pana Wojciecha Dąbrowskiego (a nie Młynarskiego). Wiersz został napisany i opublikowany w tygodniku Sąsiedzi (nr 100, 18 czerwca).
Dziękuję za e-mail Panie Wojciechu i przepraszam za tę pomyłkę :)
Pozdrawiam serdecznie.
Otrzymane e-mailem od znajomej, M. – dziękuję :)
Wojciech Dąbrowski
Wiersz na 4 lipca
Nie jestem żaden smarkacz,
Łeb mam pokryty siwizną,
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo zbyt Cię kocham Ojczyzno!
Niejeden ciężar na barkach
Dźwigałem, znosiłem trudy.
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo dość mam kłamstw i obłudy.
Gdy spytasz mnie, niedowiarka,
Dlaczego? Wyznam Ci szczerze:
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo w żadną zmianę nie wierzę.
Skąd wiem, że wybór niedobry?
Nie wierzę w zmiany oblicza,
Bo nie chcę powrotu Ziobry
I teczek Macierewicza.
Bo nie chcę mieć prezydenta,
Co straszy gejem i Żydem,
Co w każdym widzi agenta,
I może zaszczuć jak Blidę.
Na Jarka nie oddam głosu
Za czasy, gdy był premierem,
Za ten upadek etosu,
I koalicję z Lepperem.
Za to, co wciska ludowi,
Na co pozwala i sprzyja,
Za to, co pisze Sakowicz
I głosi Radio Maryja.
Za sieć podsłuchów i haków,
Wydanie walki elitom,
Za to, że skłócił rodaków,
Za IV Rzeczpospolitą.
Dziś w duszy mej zakamarkach
Odkrywam decyzji sedno:
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo nie jest mi wszystko jedno.
Wybaczcie drwinę i sarkazm,
Odporność z wiekiem się zmniejsza.
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo Polska jest najważniejsza!
9 czerwca, 2010 | 21:39 |2 komentarzy »
Podczas mojej tygodniowej nieobecności w kraju, przyszło ponad 950 e-maili. Strach pomyśleć, co by było gdybym na miesiąc wyjechał. Do tej pory z nimi walczę.
Nie zmienię zdania i nie będę zabierał ze sobą laptopa, nawet gdybym ryzykował zapchaniem skrzynki mailowej ;oP
28 lutego, 2010 | 11:58 |5 komentarzy »
Już za chwileczkę, już za momencik, już jutro zaczyna się marzec. A skoro marzec to i do wiosny coraz bliżej, choć jak mówi przysłowie – w marcu jak w garncu – więc można się spodziewać różności pogodowych.
Świadomość że już prawie marzec a za chwilę kwiecień dodaje skrzydeł mimo wszystko ;o)
Niedziela przywitała mnie słońcem, pięknym wiosennym słoneczkiem.
Skrzynka mailowa natomiast przywitała mnie szalenie fajną pracą, którą wykonała moja bardzo utalentowana znajoma – prawdopodobnie to jestem ja ;oD
Dziękuję :o)

tagi:
e-mail,
grafika,
JA,
kwiecień,
marzec,
niedziela,
podarek,
prezent,
przysłowia,
słońce,
w marcu jak w garncu,
wiosna,
zima,
znajomi
29 stycznia, 2010 | 22:00 |4 komentarzy »
Dobra wiadomość? Olga dostała paszport, radość jest ogromna. Lilja cieszy się, że spotka już niebawem córkę, Olgę zaś rozpiera szczęście, że lada chwila przyjedzie do Polski, spotka się z matką i będzie kontynuowała studia.
Smutna wiadomość? Przed chwilą dostałem e-mail od mojej znajomej sąsiadki. Jej czworonożny pupil umarł, jak to pięknie ujęła – odszedł za Tęczowy Most.
Smutno mi bo wiem jak bardzo kocha zwierzęta, jak bardzo była przywiązana do Gronia.
Jak napisała …. Już go nic nie boli……
Smutne to.
tagi:
Cztery Łapy,
czworonóg,
dobra wiadomość,
e-mail,
merdająco,
pies,
przyjaciele,
smutna wiadomość,
wiadomość,
za tęczowy most,
znajomi
22 listopada, 2009 | 15:39 |1 komentarz »
Hurrraaaaa! Chyba* zapanowałem nad mailami! Ufffffff
Gorzej z sms’ami :o)
Madziu, dzięki za motywację ;o)
*Chyba – margines błędu ;oP
29 października, 2009 | 16:16 |2 komentarzy »
Puk, puk?
Kto tam?
Twoje alter ego.
Wcześniej jednak, Katowice. Jutro porannym pociągiem, po szynach ospale, na coaching. Po półrocznych spotkaniach, pożegnam kolejnego sympatycznego uczestnika – feedback. Jak ten czas pomyka.
Jeszcze wcześniej? Wilcza może być nie tylko ulica, czasami mamy wilczy apetyt lub wilcze oczy albo przywdziewamy wilczą skórę. Jak grochem o ścianę? Tak też można, komunikat “JA” zerówkowicz jest w stanie opanować. Nie – cała grupa – tylko – ja. Pozdrawiam :o)
Jeszcze, jeszcze wcześniej? Zarządzanie stresem, wczoraj natomiast e-maile od uczestników – G i M! Sprawiliście mi niespodziankę! Dokładnie w tym samym czasie, czy Wy się jakoś umówiliście? Grażyna, dziękuję za zdjęcia, chyba używamy tego samego cienia do oczu* ;oD
Oczywiście, nie umieszczam ich na blogu, bo nie pytałem uczestników o zgodę ;o)
Namaste
*dla niewtajemniczonych, mam podkrążone oczy które wyglądają jak pomalowane
6 września, 2009 | 21:15 |2 komentarzy »
Straciłem kontakty z Outlook’a, czyli wszystkie maile poszły się ….. kopulować.
Stąd prośba do tych, którzy czytają ten wpis a byli ze mną w kontakcie mailowym, proszę o kontakt na e-mail tomek@tomaszcurlej.pl
Jak na chwilę obecną, nie jestem w stanie odtworzyć kontaktów. Komputer kompletnie padł – odmówił współpracy.
Druga wiadomość to taka, że można już komentować.
Pozdrawiam.
1 marca, 2009 | 00:09 |23 komentarzy »
E-mail – wynalazek XX wieku. Elektroniczna poczta, która tak bardzo ułatwia życie wielu ludziom. Szybki kontakt w dzisiejszych czasach to podstawa komunikacji, zwłaszcza biznesowej, choć nie tylko. Siedzisz w domu, odpalasz kompa i klikasz do osoby, która mieszka gdzieś na drugim końcu kraju. Ha! Odpalasz kompa i piszesz maila do osoby, która mieszka na innym kontynencie. Co jest w tym takiego niesamowitego? Prędkość z jaką dociera taki elektroniczny list. Wszyscy, którzy korzystają z Internetu, wiedzą że e-mail dociera w kilka sekund. To dopiero wynalazek!
Dostajemy różne e-maile, począwszy od spamu, poprzez sympatyczne maile, śmieszne maile i kończąc na tych, których poziomu nie da się inaczej określić jak – pomyje.
W przypadku tych ostatnich, czasami elaborat połechcze ego nadawcy, ale na tym koniec. Samouwielbienie dla swoich wypocin może i wprawi w dobry nastrój piszącego, ale to tylko iluzja bo i tak pozostaje w swoim małym, często wyimaginowanym światku namalowanym fobiami. Czasami ograniczonym jedynie egoistycznym (już nawet nie egocentrycznym) punktem widzenia . Rynsztok jaki wypływa się spod klawiatury bardzo często świadczy o wnętrzu człowieka – współczuję takim osobom – oby kiedyś zaznały spokoju.
Mam radę dla osób które dostają takie e-maile, a program pocztowy nie wyrzuci ich do spamu tam, gdzie ich miejsce – zignorować ;-)
Dzisiaj dostałem od znajomych cudownego maila – podzielili się nowiną która dla nich jest wielką radością. Odpisałem na niego z ogromną przyjemnością, tym bardziej że dawno nie mieliśmy kontaktu. Jeśli czytacie tę notkę to pozdrawiam Was baaaaaaaardzo gorąco ;-)
Inny mail od znajomego, ten z gatunku zabawne, przywitał mnie załącznikiem który ubawił mnie do łez, próbowałem się zlokalizować i chyba mieszkam na zadupiu ;o)

Pozdrawiam serdecznie i udanej niedzieli życzę…
Najnowsze komentarze