A gdyby tak rzucić to wszystko w cholerę, wyjechać na Bora Bora i zrobić karierę gwiazdy disco polo metal bora?
Podobno głos mam dobry, ale trafiam obok dźwięków. Co tam dźwięki – image się liczy. Jeszcze do tego zacznę obrzucać błotem osoby na świeczniku i kariera murowana ;o)
Btw, ys, i co? Przebiłem Cię ;oP
Btw2, nie ma nic gorszego jak sztywniactwo (nie mylić ze wzwodem) ;oP
Btw3, chwilowa, cudowna “okularnica” :o)
1.Wraz z wynalezieniem koła i pieniędzy ludzie zaczęli kręcić interesy.
2. Starzy ludzie poumierali i w ten sposób zlikwidowano analfabetów.
3. Miał tak wielkie szczęście w miłości, że został kawalerem.
4. Samochód, którym jechał generał, dostał niespodziewanie dwie kule w brzuch.
5. Obraz tego chłopca był bardzo nędznie odziany.
6. Na wsi panowała ciemnota, a także wójt.
7. Na mordy carów państwa Europy patrzyły złym okiem.
8. Ludzie średniowiecza żyli w nędzy i dużej umieralności.
9. Ludzie pierwotni, gdy chcieli rozpalić ogień, musieli pocierać krzemieniem o krzemień, a pod spód podkładali gazety.
10. Mumie służyły jako wkłady do grobów i były robione przez Egipcjan.
11. Admirałowie są ubrani w marynarki wojenne .
12. Bandyci wpadli do sklepu i wymordowali samoobsługę.
13. Całymi dniami pił po nocach.
14. Gdy zabrakło kolejek, to umarło życie towarzyskie na mrozie.
15. Budzik spełnia wiele czynności, ale najczęściej chodzi wraz ze wskazówkami.
16. Jurek ma śliczną detonację głosu.
17. Kara śmierci ma charakter nieodwracalny.
Oglądając ten filmik przypomniała mi się scenka, która miała miejsce w Turcji podczas kolacji.
Przy stoliku obok siedziało małżeństwo, nie wiem jakiej byli narodowości ale to w zasadzie nie ma większego znaczenia.
Zaczepili przechodzącego kelnera pytając go po angielsku jakie mięso mają na talerzu.
Kelner popatrzył i machając rękami mówi – Chicken! Chicken! Koooookokokoooo! Chicken!
Małżeństwo popatrzyło na kelnera, potem na swoje talerze, na siebie i z dziwnymi minami zabrali się posiłek.
Kelner sobie poszedł.
Po trzech, może czterech minutach kelner wrócił z zaplecza i podszedł do małżeństwa któremu przed chwilą pokazywał kurczaka. No chicken, no chicken! zaczął mówić kelner. It is gul gul gul gul gul gul, dodał chłopak machając znowu rękami.
Do dzisiaj nie daje mi spokoju, czy chłopak nie wiedział, że po angielsku indyk jest turkey, czy było mu głupio pokazywać na ptactwo leżące na talerzu i mówić, że ten kawałek mięsa to jego kraj :o)
Dzień pełen emocji. Nie wszystkie bywają pozytywne. Czasami coś, lub ktoś dowali i wszystko zmienia barwy.
Życie nie rozpieszcza, życie tylko dopieszcza i to też tylko czasami.
Jutro lecę do Alanya (tak się pisze), dostaję sms’a
-Pewnie już jesteś spakowany.
BU HA HA, nawet palcem nie tknąłem walizki. Jutro rano, jak zwykle zresztą, będę się pakował. Wrzucę co mi się pod rękę podwinie i po krzyku. Najważniejsze rzeczy to: paszport, karta kredytowa i aparat fotograficzny ;o)
Nawet gdybym komórki zapomniał, to i tak szczęścia by mi nie ubyło, spokojniej by było.
Udanego tygodnia wszystkim życzę. Dla tych którzy chcą, będą oczywiście MMSy na blogu, dla tych którzy nie chcą, zapraszam za tydzień ;o)
Przyda mi się coś na poprawę humoru, a śmiech tej Pani zawsze poprawia mi nastrój – to taka moja pigułka :o)
Najnowsze komentarze