Dobra metoda na niechcieja pilnie poszukiwana.
7 lutego, 2010 | 18:47 |1 komentarz »
Kilka słów z mojego życia ... |
Śnieg topnieje, pojawiają się dodatnie temperatury, a dzisiaj nawet słyszałem śpiewającego ptaka – gdybym zamknął oczy to już prawie wiosna ;-)
Chyba „jadę na oparach” i pora podładować bateryjki, dlatego tak bardzo tęskni mi się za wiosną. Pisanie książki idzie, jak dotąd, całkiem sprawnie, choć jeśli chodzi o mnie, ewidentnie nie jest to moje de best, ale jak już wspominałem, akumulatorki są na wyczerpaniu ;-)
To tak, jak akumulator mojego auta, rozładował się podczas mrozów kilka tygodni temu, tak i ja (rozładowany także) wyjątkowo mam dosyć zimy.
Tylko że z akumulatorem było łatwo, do łazienki na całą noc – ładowanko i rano jak nowy ;-)
Podobno ponad 2 miliony polaków jest przeziębionych, niby to nie wiele jak na trzydziestoośmiomilionowe państwo, ale gdybym ten wpis zakończył dwoma milionami kropek to mielibyśmy ogromną połać zakropkowanego monitora.
Tym, którzy chorują, zdrówka życzę, tym których dopadł zimowy „niechciej” dedykuję poniższy rysunek ;-)

Najnowsze komentarze