Dzień męczący, wypluty jestem. Oddałem auto (znowu) do serwisu, zacznę je nazywać “tutek” – usterek ciąg dalszy.
Na koniec dnia szybki slalom po portalach informacyjnych. Zawrzało prawie wszędzie “Facebook zablokował konto znanej prawicowej blogerki Kataryny”!!! O raju! Kim jest ta osoba? To, że bloguje to wiem, bo próbowałem czytać jej wpisy, to, że beszta wszystkich z błotem, to też wiem, ale co więcej? O co tyle krzyku? Że niby jakaś prezeska, jakiegoś stowarzyszenia? Mam mętlik w głowie, jakby ludzie nie mieli innych problemów.
Swoją drogą, anonimowe besztanie ludzi ze świecznika nie mieści się w moich regułach – nawet jeśli tabuny rozhisteryzowanych internautów będą próbowali mi wmawiać – wolność słowa!
Jasne, wolność słowa, ale pod własnym imieniem i nazwiskiem.
Polska w żałobie, a właściwie jej połowa, a jeszcze konkretnie, ćwierć Polski, bo biorąc pod uwagę frekwencję głosowało zaledwie 55,31% uprawnionych. Czyli połowa dorosłej populacji naszego kraju.
Wiadomym było, że bez względu na to, który kandydat wygra, zawsze będzie wspomniana ćwiartka niezadowolona. Ja świętuję.
W niedzielę po ogłoszeniu pierwszych, sondażowych wyników wyborów prezydenckich Jarosław Kaczyński podkreślał, że to z “męczeńskiej śmierci” Lecha Kaczyńskiego i innych ofiar poległych w katastrofie smoleńskiej, bo z ich tragicznej, “męczeńskiej śmierci wyrósł ruch, który doprowadził do jego wyniku wyborczego.
Pozwolę sobie zauważyć, że poległych nazywamy tych, którzy stracili życie na wojnie, co do stwierdzenia “męczeńskiej śmierci” także miałbym zastrzeżenia.
Swoją drogą, ciekawe jest to, iż Prezydent Lech Kaczyński, który przed 10 kwietnia był oceniany stosunkowo nisko w badaniach opinii publicznej. Po katastrofie lotniczej, urósł nieomalże do rangi bohatera narodowego. Podczas mszy żałobnej, która odbyła się w Kościele Mariackim, jeden z biskupów wypowiedział takie oto słowa – zastałeś Polskę zniewoloną, zostawiłeś wyzwoloną. Cóż za nadużycie, duże nadużycie. Nie czułem się bardziej zniewolony, niż to miało miejsce podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości w latach 2005 – 2007.
Jestem przekonany, że gdyby Lech Kaczyński, tak jak to było w planach, startował w ponownych wyborach prezydenckich to zapewne przegrałby z kretesem i poszedł w zapomnienie.
Cieszę się także, jak donoszą słupki sondażowe, że większość elektoratu SLD głosowała jednak na Bronisława Komorowskiego. Joanna Senyszyn pisze na swoim blogu między innymi:
Nie wygra ani Polska, ani Polacy. Wygra PiS lub PO. Kandydaci idą łeb w łeb. Pod wieloma względami obydwa zakute. W katoprawicowe zbroje.
Bez względu na ostateczne rozstrzygnięcie, będziemy mieć prezydenturę anachroniczną, klerykalną, przeciwną prawom większości (kobiet) i mniejszości. Z Kaczyńskim dodatkowo antyrządową. Z Komorowskim idącą na pasku Tuska.
Nie przyłożę reki do przechylenia szali na którąkolwiek stronę. Dobrze, że moja partia, SLD, ma takie samo stanowisko. Dziwię się części kolegów, że popierają Komorowskiego, choć PO brzydzi się nimi tak samo jak PiS.
Zastanawiam się, kogo Pani Profesor miała na myśli, pisząc, że jej partia ma takie samo stanowisko jak ona.
Aleksander Kwaśniewski, Józef Oleksy, Wojciech Olejniczak, Ryszard Kalisz, Katarzyna Piekarska, Włodzimierz Cimoszewicz, to tylko niektóre osobistości lewicy w także członkowie SLD. Zdroworozsądkowo myślący politycy, którzy poparli B. Komorowskiego.
Dziwię się Pani europoseł, bo jak dotąd, moim zdaniem wykazywała ogromną mądrość życiową, choć często była ona przedstawiana w sposób kontrowersyjny.
No cóż, profesor Jadwiga Staniszkis też kiedyś potrafiła swoją mądrość życiową rozdzielać na wszystkich po równo.
Pewna rodzina, która mieszka w mojej dzielnicy, przez większość swojego życia funkcjonuje na zasadzie “kombinowania”. Prąd z pominięciem licznika (potocznie mówiąc -”na lewo”), częste wizyty policji bo na ich posesji znajdowały się kradzione samochody, kablówka podłączona nielegalnie. Ta rodzina, o dziwo! głosowała na Jarosława Kaczyńskiego, od wczoraj zachodzę w głowę – dlaczego? Przecież jak sama nazwa wskazuje, Prawo i Sprawiedliwość raczej zwalcza tego typu procedury. Wydawało mi się, że będąc elektoratem Pana Kaczyńskiego, raczej stawiają na uczciwość, prawo i sprawiedliwość.
PKW podała ostateczne wyniki z obwodów wyborczych, frekwencja wyniosła 55,31%, cieszy mnie to bardzo, zwłaszcza, że druga tura odbyła się w trakcie wakacji. Piękna postawa.
PKW podała także, że na Komorowskiego zagłosowało 53,01 procent wyborców, a na Jarosława Kaczyńskiego – 46,99 procent.
Nie da się zatem ukryć, że Bronisław Komorowski został wybrany prezydentem RP.
MOJE GRATULACJE!
Szanowny Panie Prezesie, być może przyszły Prezydencie. Me serce się raduje nieprzeciętnie, że zdecydował się Pan na kandydowanie na fotel Prezydencki. Zgodnie z Pana oświadczeniem, które zostało opublikowane w związku z obwieszczeniem wszem i wobec Pańskiej kandydatury do wyborów Prezydenckich liczę na to, że konsekwentnie będzie Pan kontynuował dzieło (a może dzieła?) osób które zginęły w katastrofie lotniczej 10 kwietnia 2010 roku.
Tragicznie przerwane życie Prezydenta RP, śmierć elity patriotycznej Polski, oznacza dla nas jedno: musimy dokończyć Ich misję. Jesteśmy Im to winni, jesteśmy to winni naszej Ojczyźnie. Choć pogrążeni w bólu i żałobie, związani wieczną pamięcią o stracie, mamy obowiązek wypełnić Ich testament.
Jestem przekonany, że równie mocno będzie Pan walczył o prawa kobiet i dbał o środowiska feministyczne, kontynuując tym samym żmudną i ciężką pracę Izabeli Jarugi – Nowackiej. Domyślam się także, że niezmordowanie będzie Pan kultywował w sposób równie subtelny a zarazem zdecydowany, co Jolanta Szymanek – Deresz, politykę pro Europejską, dającą szansę zaistnieć jeszcze dosadniej naszemu krajowi na arenie politycznej. Jestem przekonany, że Sebastian Karpiniuk byłby z Pana dumny, patrząc jak bardzo dużo energii wkłada Pan w walkę dotyczącą ustawy o obniżeniu esbeckich emerytur. Zbyt wiele nazwisk, zbyt wiele osób, zbyt wiele „testamentów”, choć wydaje mi się, że jeszcze jeden „testament” zasługuje na uwagę. Liczę na to, że będzie Pan dalej prowadził przepychanki z Federacją Rosyjską, które mogą doprowadzić w ostateczności do bardzo poważnych wręcz konfliktowych (oby tylko!) stosunków dyplomatycznych z Rosją. Zapewne będzie Pan wstrzymywał i blokował wiele ustaw Parlamentu Europejskiego, by zaspokoić swoje ego, tak by nasz kraj był pośmiewiskiem na arenie międzynarodowej. Jak się domyślam, idąc dalej wątkiem „testamentu” byłego Prezydenta, będzie Pan ……… hołubił i pielęgnował przyjaźń z niejakim Grigorijem Saakaszwilim, który jako jeden z pierwszych pchał się do krypty w której pochowano Parę Prezydencką. Prezydentem Gruzji, który tak samo jak Józef Stalin jest Gruzinem a nie Rosjaninem.
Panie Prezesie, cały naród jest z Panem, cały naród jest za Panem. Kiedy kondukt żałobny z ciałami Lecha i Marii Kaczyńskich opuszczał bazylikę Mariacką, ktoś z tłumu zgromadzonego na Rynku Głównym krzyknął: trzymaj się Jaro!
Jak sam Pan widzi, nikt nie krzyczał – Trzymaj się Marta! Straciłaś obojga rodziców!
To Pan jest wybrańcem narodu i poprowadzi nas Pan na szczyty, a jak wiadomo, szczyty bywają zdradliwe.
Pan Pospieszalski dzisiejszym programem uświadomił mi, dlaczego tak duży procent Polaków nie płaci abonamentu.
Dzień, pomimo niskiego ciśnienia i spowolnionych reakcji, rozpoczął się pozytywnie. Zadzwoniła do mnie z dobrą wiadomością moja znajoma Lilja. Udało się, jej córka Olga dostanie jutro paszport. Oczywiście jeśli chodzi o Ukrainę to dla mnie na pewno = jakieś 90% pewności. Jak już wcześniej pisałem, Olga przyjechała do Polski studiować, niestety musiała wrócić na Ukrainę po nowy paszport i po wizę. Paszport zaczęła sobie wyrabiać w połowie grudnia i wpłacając sporą kwotę pieniędzy, miała ów paszport odebrać w przeciągu tygodnia – tak zwany tryb expresowy.
Niestety okazało się, że z przyczyn do końca nie wyjaśnionych paszporty nie są wydawane. Urząd paszportowy najpierw był przez prawie miesiąc zamknięty, później, kiedy już go otworzono nie dawano żadnych satysfakcjonujących informacji. Jedyna jaka była serwowana to taka, że zamknięta jest fabryka produkująca paszporty.
Dzięki znajomościom, kilka osób na Ukrainie próbowało się dowiedzieć, dzwoniąc tu i ówdzie, co się dzieje. Okazało się, że konto na które wpływały pieniądze za paszporty jest wyczyszczone i nikt nie wie gdzie one się podziały. Fabryka produkująca paszporty nie odnotowała wpływu, pieniądze po prostu wyparowały z konta.
Wiadomo, że na paszporty czeka około 60 tysięcy osób. Postanowiono odrobinę rozładować atmosferę, która stała się już dość mocno napięta i rozdzielono na wszystkie obwody na Ukrainie te paszporty, które pozostały ze starych druków. Na jeden obwód przypada 40 sztuk paszportów, czyli z jednego Urzędu paszporty dostanie jedynie 40 osób. W swoim obwodzie, Ola była 39 na liście, czyli załapała się, czego nie mogą powiedzieć pozostali oczekujący.
Córka Liljii paszport ma odebrać jutro, dlatego do czasu aż będzie go miała namacalnie w ręku wszystko jest „na słowo honoru”.
Jestem dobrej myśli, mam nadzieję, że nic się nie zmieni i Ola już niebawem będzie w Polsce ze swoją matką i będzie mogła spokojnie rozpocząć sesję.
Inna dobra wiadomość? Dzwonił dzisiaj do mnie J. – trzymam kciuki i pamiętaj, że zmiany czasami są potrzebne ;o)
Kolejna dobra, już e-mailowa wiadomość? Doszły mnie dobre nowiny, że wszystkie pieski znalazły już domy, zatem apel z prośbą o pomoc jest już nieaktualny :o)
Przyglądam się scenie politycznej od lat, odkąd uporałem się z trądzikiem i wyrósł mi pierwszy włos pod nosem (czytaj wąs) interesuje się co nieco tym, kto rządzi, jak rządzi czym rządzi w naszym kraju.
Bywało różnie, czasami fatalnie innym razem zadowalająco. Nigdy jednak nie było idealnie. Nigdy idealnie nie będzie.
Nie sądzę, żeby kiedyś naszym krajem kierował taki rząd, który zadowoli wszystkich – jak nie wszystkich to może większość. Zawsze znajdą się osoby, czyli zwykli obywatele którzy będą narzekać.
Jak dotąd nie było partii politycznej która w pełni owładnęłaby moje jestestwo. Zapewne nigdy takiej nie będzie. Dlatego z obecnie nam „panujących” najbardziej odpowiadająca mi osobiście jest Platforma Obywatelska. Nie jest może idealną partią współrządzącą, ale jest jedną z lepszych. Jak już pisałem, nie jestem zagorzałym sympatykiem PO, ale uważam, że rząd który ona współtworzy jest jednym z lepszych rządów naszego kraju po 89 roku.
Teraz czekam (już chyba z zapartym tchem) na wybory prezydenckie – będzie pikantnie, zwłaszcza po tym jak dzisiaj Donald Tusk ogłosił oficjalnie, że nie będzie brał udziału w tych wyborach :o)
Szlag mnie trafi! O! Kupiłem dwa miesiące temu laptopa, kupiłem i w błogiej nieświadomości żyłem. Microsoft Office – nie dość, że robią w głąba bo okazało się, że mam testową wersję tego gówna, to jeszcze chcą kilkaset euro za klucz aktywacyjny! I to teraz, kiedy muszę do prezentacji usiąść, na dodatek poczta tylko przychodzi a ja nie mogę odpisać kurcze blade. Za dużo kłód pod nogami w ostatnim tygodniu, za dużo.
Przede mną Biała Podlaska a potem prosto na Tarczyn, oczywiście szkolenia. W Białej Izba Celna, w Tarczynie jedno z naszych ministerstw. Dzisiaj indywidualny coaching managerski. Lubię te nasze spotkania, poruszamy tyle ciekawych zagadnień, sam wyjść z podziwu nie mogę, że niektórzy managerowie są tacy ….. właściwie chce się powiedzieć, mają otwarte umysły. Chwali się to, oj chwali, inni powinni brać przykład :o)
A zdjęcie powyżej? Super ujęcie :o)
Nic nie mówiłem.
Nic nie słyszałem.
Nic ……
Zawód polityka, wbrew powszechnym opiniom, nie jest zajęciem łatwym. Zasłyszawszy tu i ówdzie opinie ludzi, wychodzi na to, że to pestka bycie posłem.
Moja przyjaciółka już drugą kadencję piastuje to stanowisko, i wiem jak wiele pracy, energii i czasu poświęca żeby w pełni spełniać swój poselski obowiązek.
Oczywiście są politycy i politycy – tacy którzy lansują się jak tylko mogą, choćby poprzez zwracanie na siebie uwagi mediów noszeniem kapeluszy, pokazywaniem torsów czy wreszcie przynoszeniem do studia telewizyjnego świńskich łbów. Zapominamy jednak, a może bardziej, nie dostrzegamy tych polityków, którzy nie mają parcia na szkło. Nie zauważamy tych posłów, którzy robią bardzo wiele dla różnych, często szarych obywateli bez jakiegokolwiek rozgłosu.
Taką osobą jest moja przyjaciółka, Beata Bublewicz. Osoba szalenie oddana sprawom w które wierzy, osoba uczciwa, i potrafiąca śmiało przeć na przód dla słusznej sprawy.
Lada chwila wybory do europarlamentu, Beata jest jedną z kandydatek z ramienia Platformy Obywatelskiej. Będzie stratowała z list wyborczych w województwie Warmińsko-Mazurskim.
Gdybym mógł, to oczywiście jasne jest, że głosowałbym na Beatę. Niestety jednak mieszkam w Mazowieckiem i jedynie mogę wierzyć w to, że jej się uda. Będę za nią trzymał kciuki, bo wiem, że jest to osoba, która powinna znaleźć się w Brukseli.
Jeśli mojego bloga czytają Olsztynianie, to gorąco zachęcam do oddania głosu na Beatę Bublewicz.
Mam przesyt polityki, odrzuca mnie jak włączam telewizor na tvn24 czy inną stację informacyjną.
Nie ważne jaki jest mój stosunek do byłego Ministra Sprawiedliwości, ale dlatego że więzień się powiesił to politycznie poprawne jest żeby Minister podał się do dymisji?
Rety! W jakim ja kraju mieszkam?
44 Prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej, Barack Obama, to niewątpliwie historyczna chwila, czarnoskóry człowiek na najważniejszym stanowisku USA. Wydaje mi się że tego było im potrzeba. Oby rządził mądrze.
Najnowsze komentarze