Kilka słów z mojego życia ...

Chcesz być nadwornym błaznem Strażnika Żyrandola? Głosuj na Bronka!

2 lipca, 2010 | 22:42 |1 komentarz »

W każdym cywilizowanym państwie, Prezydent nazywany jest pierwszym obywatelem kraju. Tak samo zresztą jest i w Polsce. Do 10 kwietnia 2010 roku, pierwszym obywatelem mojej ojczyzny, przez 4 i pół roku był Lech Kaczyński.
Owe tragiczne wydarzenia, doprowadziły do wcześniejszych wyborów prezydenckich, gdyż zginął w katastrofie lotniczej Prezydent, czyli pierwszy obywatel Polski.
W tej chwili, wielu rodaków stoi przed wyborem, nowego pierwszego obywatela czyli Prezydenta RP.
Do drugiej tury przeszedł Bronisław Komorowski i Jarosław Kaczyński, brat tragicznie zmarłego Lecha Kaczyńskiego.
Czytając dzisiejszą Rzeczpospolitą, na pierwszej stronie nagłówek „Dobry finisz Kaczyńskiego?”. Czytając dalej artykuł, widzę sondaż przeprowadzony dla Rzeczpospolitej przez Gfk Polonia w którym Jarosław Kaczyński ma 49 punktów procentowych a Bronisław Komorowski 47 punktów procentowych, co oznacza, że 49% badanych deklaruje oddanie głosu na J. Kaczyńskiego, a 47% na B. Komorowskiego.
Czytając mojego bloga, nie trudno się zorientować, że nie jestem sympatykiem Jarosława Kaczyńskiego, zatem nie będzie tajemnicą, że mój głos będzie oddany na Bronisława Komorowskiego. Nawet jeśli prognozy się spełnią, czyli Kaczyński wygra wybory Prezydenckie, to i tak zdania nie zmienię – krzyżyk będzie postawiony przy B. Komorowskim, to jest mój kandydat na Prezydenta.
Oczywiście Pan Komorowski nie jest moim wymarzonym kandydatem, może lepiej zabrzmi – idealnym kandydatem czyli takim jakiego sobie wymarzyłem, ale niewątpliwie jest po stokroć lepszym niż Jarosław Kaczyński.
Bronisław Komorowski zapewnia mi przede wszystkim, spokojną politykę, bez wojen, fochów, straszenia, obruszania się na wszystkich wokoło. Gwarantuje mi stabilność, stabilność emocjonalną jakiej oczekuję od pierwszego obywatela RP.
Jeśli chodzi o Pana Jarosława Kaczyńskiego, to zacznę od końca, nie wierzę w jego cudowną przemianę. Nie wierzę, że z człowieka jakiego mieliśmy okazję obserwować, zwłaszcza w latach 2005 – 2007, choć nie tylko, nagle zmienił się o 180 stopni. Nie będę tutaj przytaczał przykładów karygodnych zachowań, myślę, że Ci którzy będą chcieli pamiętać – zapamiętają.
Nie wierzę w dobre intencje Pana Kaczyńskiego, nie wierzę, że jeśli zostanie Prezydentem będzie reprezentował w sposób stabilny i tak jakbym sobie tego życzył, funkcję pierwszego obywatela naszego kraju. Ta nagła „miłość” do lewicy, trzeba być ślepym żeby nie widzieć, jak bardzo zależy Panu Kaczyńskiemu na władzy. Resztki mojego szacunku do Pana Jarosława, legły wraz z wypowiedzianymi słowami odnośnie Józefa Oleksego czy przykład dzisiejszy – Edwarda Gierka. Największy tępiciel lewicy, nagle zapałał sympatią do, jak to sam przez długie lata zresztą nazywał działaczy lewicy, postkomunistów. Sztab wyborczy wychwytuje wpadki Komorowskiego, a przecież niedaleko szukając jak podczas drugiej debaty wyborczej, sam Prezes Kaczyński mówił o kontygencie.
Gdybym miał się określić politycznie, do której partii jest mi bliżej, to nie potrafiłbym jednoznacznie się określić. Jestem pomiędzy Platformą Obywatelską a Sojuszem Lewicy Demokratycznej, gdybym miał powiedzieć jak powinna wyglądać idealna (moim zdaniem) partia polityczna, to właśnie połączenie Platformy z SLD.
Tyle krzyku w kwestii monopolu politycznego Platformy jeśli wybory wygrałby Komorowski, a jak to rewelacyjnie zauważył to Aleksander Kwaśniewski w wywiadzie dla Gazety Wyborczej odpowiadając na pytanie:
Redakcja: PiS mówi – będzie monopol Platformy a nie dobra współpraca
Aleksander Kwaśniewski: Ta partia mówi o monopolu, a w swojej niedawnej historii miała prezydenta i premiera – braci bliźniaków. I miała najbliższych współpracowników braci na najwyższych stanowiskach: szefową KRRiT, prezesa NBP, szefa MON, szefową MSZ.
Aleksandra Kwaśniewskiego, uważam za jednego z mądrzejszych ludzi w tym kraju. Kiedy był Prezydentem, ani przez moment nie wstydziłem się za jego prezydenturę. Gdyby brał udział w wyborach, miałby mój głos. Niestety konstytucja mówi jasno, tylko dwie kadencje i ani jednej więcej.
Jedno jest pewne, nawet jeżeli słupki sondażowe Gfk Polonia się sprawdzą, to ja i tak w niedzielę 4 lipca oddam swój głos na Bronisława Komorowskiego. Wolę być “nadwornym błaznem
Strażnika Żyrandola” (cytat: 6 komentarz)

Wybory Prezydenckie 2010.

20 czerwca, 2010 | 00:09 |4 komentarzy »

Wybory Prezydenckie 2010. Zapowiada się emocjonujący dzień. Oczywiście idę oddać swój głos do czego także zachęcam wszystkich.
Najbardziej podoba mi się hasło:
“Nie głosowałeś, nie narzekaj później, że jest Ci źle.”

Oh My God! Run! Paparazzi!

8 lutego, 2010 | 18:25 |1 komentarz »

No i stało się, wybory na Ukrainie zakończone. Wszystko wskazuje na to, że wygrał Wiktor Janukowycz. Czas pokaże co ten wybór przyniesie Ukrainie. Oczywiście jeszcze nie głoszono wyników oficjalnych, ale chyba nic się nie zmieni. Skoro jestem przy temacie Ukrainy, to chcę tylko dodać, że Ola już jest w Polsce. Po wielu perypetiach udało jej się wreszcie dotrzeć do Warszawy. Uffffff.
Na zdjęciu poniżej wspomniana Ola, zdjęcie zrobione kiedy była dzieckiem. Nie mogłem się powstrzymać, żeby nie zeskanować tej fotki – mina małpy? Bezcenna :o)
Zdjęcie rodem z Pudelka – Oh My God! Run! Paparazzi!

Ukraińskie hokus pokus i Donald Tusk.

28 stycznia, 2010 | 22:44 |1 komentarz »

Dzień, pomimo niskiego ciśnienia i spowolnionych reakcji, rozpoczął się pozytywnie. Zadzwoniła do mnie z dobrą wiadomością moja znajoma Lilja. Udało się, jej córka Olga dostanie jutro paszport. Oczywiście jeśli chodzi o Ukrainę to dla mnie na pewno = jakieś 90% pewności. Jak już wcześniej pisałem, Olga przyjechała do Polski studiować, niestety musiała wrócić na Ukrainę po nowy paszport i po wizę. Paszport zaczęła sobie wyrabiać w połowie grudnia i wpłacając sporą kwotę pieniędzy, miała ów paszport odebrać w przeciągu tygodnia – tak zwany tryb expresowy.
Niestety okazało się, że z przyczyn do końca nie wyjaśnionych paszporty nie są wydawane. Urząd paszportowy najpierw był przez prawie miesiąc zamknięty, później, kiedy już go otworzono nie dawano żadnych satysfakcjonujących informacji. Jedyna jaka była serwowana to taka, że zamknięta jest fabryka produkująca paszporty.
Dzięki znajomościom, kilka osób na Ukrainie próbowało się dowiedzieć, dzwoniąc tu i ówdzie, co się dzieje. Okazało się, że konto na które wpływały pieniądze za paszporty jest wyczyszczone i nikt nie wie gdzie one się podziały. Fabryka produkująca paszporty nie odnotowała wpływu, pieniądze po prostu wyparowały z konta.
Wiadomo, że na paszporty czeka około 60 tysięcy osób. Postanowiono odrobinę rozładować atmosferę, która stała się już dość mocno napięta i rozdzielono na wszystkie obwody na Ukrainie te paszporty, które pozostały ze starych druków. Na jeden obwód przypada 40 sztuk paszportów, czyli z jednego Urzędu paszporty dostanie jedynie 40 osób. W swoim obwodzie, Ola była 39 na liście, czyli załapała się, czego nie mogą powiedzieć pozostali oczekujący.
Córka Liljii paszport ma odebrać jutro, dlatego do czasu aż będzie go miała namacalnie w ręku wszystko jest „na słowo honoru”.
Jestem dobrej myśli, mam nadzieję, że nic się nie zmieni i Ola już niebawem będzie w Polsce ze swoją matką i będzie mogła spokojnie rozpocząć sesję.
Inna dobra wiadomość? Dzwonił dzisiaj do mnie J. – trzymam kciuki i pamiętaj, że zmiany czasami są potrzebne ;o)
Kolejna dobra, już e-mailowa wiadomość? Doszły mnie dobre nowiny, że wszystkie pieski znalazły już domy, zatem apel z prośbą o pomoc jest już nieaktualny :o)

Przyglądam się scenie politycznej od lat, odkąd uporałem się z trądzikiem i wyrósł mi pierwszy włos pod nosem (czytaj wąs) interesuje się co nieco tym, kto rządzi, jak rządzi czym rządzi w naszym kraju.
Bywało różnie, czasami fatalnie innym razem zadowalająco. Nigdy jednak nie było idealnie. Nigdy idealnie nie będzie.
Nie sądzę, żeby kiedyś naszym krajem kierował taki rząd, który zadowoli wszystkich – jak nie wszystkich to może większość. Zawsze znajdą się osoby, czyli zwykli obywatele którzy będą narzekać.
Jak dotąd nie było partii politycznej która w pełni owładnęłaby moje jestestwo. Zapewne nigdy takiej nie będzie. Dlatego z obecnie nam „panujących” najbardziej odpowiadająca mi osobiście jest Platforma Obywatelska. Nie jest może idealną partią współrządzącą, ale jest jedną z lepszych. Jak już pisałem, nie jestem zagorzałym sympatykiem PO, ale uważam, że rząd który ona współtworzy jest jednym z lepszych rządów naszego kraju po 89 roku.
Teraz czekam (już chyba z zapartym tchem) na wybory prezydenckie – będzie pikantnie, zwłaszcza po tym jak dzisiaj Donald Tusk ogłosił oficjalnie, że nie będzie brał udziału w tych wyborach :o)