3

Czarna żmija.

Gdy usłyszałem pierwszy raz piosenkę PING PONG, promującą nową płytę Kory, skrzywiłem się.
Nie na to czekałem.

Tytułowa piosenka z płyty o tej samej nazwie (Ping Pong) nie powaliła mnie na kolana.
Ale po przesłuchaniu płyty…… wsłuchawszy się w pozostałe kawałki, oniemiałem.
Pomimo tego, że większość tekstów posiada głębię (ocena subiektywna), płyty słucha się łatwo, lekko i przyjemnie.
Mam kilka swoich ulubionych kawałków – „Radiowa fala” – kocham! „Przepis na szczęście” – fascynująca! „Strefa ciszy” – (…)co mi mówi rzeka ależ pokrętny i mądry tekst – (…)rzeka mi mówi, że mnie nie lubi – rewelacyjny tekst. Pokręcony i chyba właśnie dlatego wciągający i piękny.
„Nie jestem biała i nie jestem czarna” – boskie!
„Czarna żmija” – nikt nie mógł tego trafniej przekazać! Jeden z moich ulubionych kawałków. Ostry 🙂
Płyta jest *jedwabista, polecam, polecam, polecam!
Nawet do tytułowego kawałka się przekonałem 🙂

*jedwabista – zajebista

1,381 total views, 2 views today

Komentarze

Komentarzy

Share This:

Tomek

3 Comments

  1. z tą głębią tekstów to nie przesadzaj
    ;-p
    wszyscy wiedzą, że czarna żmija jest o czarnoskórym facecie bez majtek
    ;-p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*