Czyli co, do następnej wizyty? 2 komentarze


No i sielanka, przynajmniej Sandry, dobiegła końca. Właśnie odprowadziłem Hankę (moją bratową) i młodą na SKM’kę. Niewątpliwie Sandra odpoczęła, ja? Ja tego nie mogę o sobie powiedzieć :)))))))
Zmęczony ale zadowolony, że mogliśmy spędzić trochę czasu razem – były pogaduchy, zakupy, serwowanie w necie, gra w Simsy, spacery po lesie z psem i wizyty u bliskich.
Mirek na tę specjalną okazję jednego dnia zrobił frytki z kurczakiem, innego zaś zupę pomidorową – to ze względu na Sandrę, wiedział, że lubi jedno i drugie :))))))
Czyli co, do następnej wizyty? 🙂


Ja natomiast biorę się za pakowanie. Za kilka godzin jadę do Krakowa. W poniedziałek i wtorek szkolenie dla UDT i powrót późnym wieczorem do Warszawy właśnie we wtorek.
Ha ha ha, w środę i czwartek kolejna grupa UDT, lecz tym razem już w Warszawie.
Maraton, jak na szkolenia to intensywny tydzień.
Gdyby ktoś mnie zapytał, co robię w piątek? Nie wiem, bo nie pamiętam 🙂

Pozdrawiam serdecznie.

1,827 total views, 2 views today

Please follow and like us:
  • sandra

    tego dnia nigdy nie zapomne bardzo fajnie było

  • ali.ant.

    Sandra rosnie jak na drozdzach. Pamietam jak calkiem niedawno ledwie chodzila jako maly szkrab 🙂