Dorośleją w oka mgnieniu. 2 komentarze


Myślałem, że pobyt Sandry i Mateusza będzie dla mnie wyzwaniem – organizowanie im czasu, zabieranie w różne „ciekawe” miejsca….. Nic podobnego, przez pierwsze dwa tygodnie Sandra, która jeszcze była bez Mateusza siedziała po większości w domu – padał deszcz i była brzydka pogoda. Gdy dojechał Tusiek, zrobiła się piękna pogoda. Od tej pory dzieciaki zaczęły wychodzić na plac zabaw, w tempie błyskawiczny zaczęły (dzieciaki) poznawać kolegów i koleżanki.

W zasadzie znaczną część czasu spędzają na dworze (po krakowsku – na polu) 😉
Wiadomo, nowe znajomości, nowi koledzy, koleżanki, nowe przyjaźnie….
Wczoraj padł pomysł – czy mogą dzisiaj zrobić piknik. Dałem im notatnik i poprosiłem, żeby zrobili listę – co każdy ma przynieść.
Właśnie rozpoczęli piknik, Sandra z Mateuszem zabrali koc, kubeczki plastikowe, jakieś picie coś do jedzenia.
Dorośleją w oka mgnieniu 🙂

1,335 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
Filiżanka kawy Dopijam kawę, kolejną dzisiaj, jakiś taki markotny dzień, senny. Nie będę już dzisiaj pił więcej filiżanek bo jeszcze jedna kawa i trzeba będzie mnie ...
4tek Kilka lat temu rozmawiałem z moją dobrą znajomą, Wrocławianką zresztą, gdzie między innym poruszyliśmy temat blogów, a właściwie ja wspomniałem że zas...
Wtopa Kilka dni temu rozmawiam z przyjaciółką przez telefon, rozmowa na luźne tematy trwa?. Bla bla bla, bla bla bla, bla bla bla (załóżmy że to dialog mię...
  • Mój syn też dorośleje i coraz mniej potrzeba mu mamy. Trochę żal, że nie będzie już nigdy dzidziusiem (a na nowego się jakoś nie możemy zdecydować), ale z drugiej strony – jaka mnie czasem duma rozpiera! A i czasu więcej dla siebie. Kilka lat temu nie było mowy o poczytaniu sobie książki w piaskownicy, bo musiałam mieć oczy dookoła głowy, a przedwczoraj nawet sama pograłam w piłkę z innymi matkami:)

  • boonoonoos

    I niedługo będzie siedemnaście, a właściwie osiemnaście mgnień wiosny za nimi.
    ;-p