Europejki i ich Habibi. 12 komentarzy


Ona, pięćdziesiąt pięć-sześćdziesiąt. On, dwadzieścia trzy-dwadzieścia pięć. Idą główną ulicą Hurghady trzymając się za rękę. Ona spięta, wodząca wzrokiem po europejczykach, on spuszczona głowa, co jakiś czas spoglądający na mijających ich ludzi. Ona Europejka, on miejscowy, Arab.
Taki widok jest dość powszechny w Egipcie. Nikogo nie dziwi, nikogo kto był więcej niż raz w tym kraju. Nie jest tajemnicą, że wiele białych kobiet wypuszcza się do krajów arabskich po to, żeby przeżyć wakacje rodem z baśni ?Tysiąca i jednej nocy?.
Angielki, Polki, Rosjanki, Czeszki, Niemki, to tylko część nacji które można spotkać ?na randkach? z miejscowymi mężczyznami. Kobiety z Europy, szukają przygody, niezapomnianego romansu, dzikiego seksu, czyli czegoś, czego nie potrafią znaleźć w szarej rzeczywistości.
Często ich naiwność bywa wręcz zaskakująca. Liczą bowiem na beztroski, porywający romans, a w rzeczywistości bywa tak, że troska zaczyna się wówczas kiedy jej habibi pożycza od niej pieniądze i więcej się nie pojawia. Nie są to małe kwoty, od kilkudziesięciu dolarów, nawet do kilkuset. Oczywiści nie widać śladu po habibi a tym bardziej po pieniądzach.
Jakieś dwa lata temu, byłem świadkiem dość osobliwej sceny, kiedy to młoda biała dziewczyna ze śniadym noworodkiem na ręce szukała w jednej z knajp ojca dziecka, który tam pracował. Oczywiście skoro ciąża trwa dziewięć miesięcy to nie trudno się domyśleć, że owo małe dziecię na ręku kobiety, zostało poczęte w ubiegłe wakacje.
Dziewczyna rozpaczała, bo po ojcu nie było śladu. Płakała, szlochała, że obiecywał jej małżeństwo, rozkładała ręce, bo co niby ona teraz zrobi. Niestety, nie odnalazła ojca dziecka.
Innym razem, w Tunezji, jeden z młodych tubylców, żegnał się ze swoimi kumplami ciesząc się przy tym ogromnie, bo właśnie wyjeżdżał do Anglii na swój ślub. Jego narzeczoną okazała się leciwa Angielska dama, która wyglądała na bardzo zamożną.
Jeszcze innym razem, też będąc w Tunezji, siedząc na balkonie przysłuchiwałem się takiej oto rozmowie kilku polek:
– A ty wiesz, że niektórzy, Ci bardziej przystojni to chcą żeby im płacić?
– No coś Ty, wygłupiasz się.
– No mówię Ci, jeden to chciał, żebym mu dała za bzykanie mój telefon komórkowy.
Oczywiście, Panie nie wiedziały, że przysłuchuję się tej rozmowie, bo nasze balkony dzieliła ścianka, a nawet gdybym wszedł do pokoju, to i tak bym wszystko słyszał, bo dość głośno rozmawiały.
Ostatnim razem będąc w Egipcie korzystałem z kafejki internetowej, obok mnie siedział młody arab. Rozmawiał przez skype używając kamerkę, kątem oka widziałem na jego monitorze jakąś kobietę, która przed swoją kamerką, gięła się i prężyła w samych figach, co jakiś czas gładząc się po piersiach. On do swojej kamerki robił maślane oczy, słodkie minki, co jakiś czas wysyłał całuski, nie rozmawiali przez mikrofon ? pisali, więc nie wiem o czym, ale chyba nie trudno się domyśleć.
Skończyliśmy w tym samym czasie, ja przeglądanie netu, on swoje landrynkowe amore.
Wyszedł jako pierwszy, ja za nim. Po kilkudziesięciu metrach, podszedł do białej kobiety, która na kogoś czekała ? jak się okazało na niego. Powitanie obojga było płomienne, żar buchał niczym z piekarnika, frytki można było piec, on namiętnie ją przywitał, ona wrzała.
Problem nie polega na tym, że Europejki chcą przez tydzień lub dwa, poczuć się jak na erotycznym safari. Problem polega na tym, że naiwnie wierzą, że są tą jedyną, tą wymarzoną , tą wyjątkową dla swojego habibi.
Jakież rozczarowanie przychodzi, kiedy okazuje się, że tych wyjątkowych, co dwa tygodnie samolot przywozi całe krocie.
Kiedyś moja znajoma powiedziała, że jej znajoma jeździ do Egiptu na seks tantryczny.
No cóż, i tak też można ;o)

4,020 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
Czas Czas płynie, czas biegnie, czas ucieka, czas upływa, czas ??A gdyby tak zatrzymał się w miejscu? Gdyby można było uchwycić jakiś moment z naszego życi...
Odejścia Ludzie pojawiają się w naszym życiu i z niego odchodzą. Odchodzą często dlatego że chcą, dlatego że im tak wygodnie, odchodzą z różnych powodów. Zdarz...
Prezenty, kartki, święta Święta, święta, święta ...... przez niektórych wyczekiwane, przez innych znienawidzone. Coraz częściej budzą wiele skrajnych emocji. Wczoraj, będąc w ...
  • blackagula

    Do programu Miasto Kobiet w Tvn Style poszukujemy kobiet, które wyjeżdżają na wakacje z myślą o romansie z gorącym tubylcem. Jeżeli przeżyłaś płomienną przygodę zagranicą zgłoś się do nas!
    Zgłoszenia na adres a.lubawska@tvn.pl lub telefonicznie 516444962

  • M.

    Tekst słaby, wtórny, kolejne popłuczyny po tekstach, które z powodu sezonu ogórkowego pojawiają się na polskich portalach.

  • Kazik

    Pojechała do Egiptu zakochana, a po dwóch tygodniach wrociła „odmieniona” Jak sama okresliła: „wydoroślała”. Niestety , nie była juz „zakochana” -jak wcześniej. ŻAL, BO JA GLUPI SZUKAŁEM NAJRÓŻNIEJSZYCH PRZYCZYN, PRÓCZ TEJ JEDNEJ TAK PROSTEJ:(

  • TouchMe

    to jest chyba sposb odreagowania, mozna robic rzeczy o ktorych nawet głośno nie pomyśli sie wśród swoich, tam sie wyjezdza na 2 tyg – potem wracasz i dalej udajesz układna córke/ dziewczyne /żone lub tez syna/chłopaka/męza.. Twoje wariacje zostaja tylko dla własnego sumienia.. a wiara w bajki ze sie jest tą jedyna.. coż chyba po to sie w to wierzy zeby mile wspominac wakacyjne przygody… raczej jestem typem obserwatora i czasami przeraża mnie wizja „Europejek na wakacjach”.. ;/

  • ali.ant.

    Kretynki! Jak chcą pobrykać, to niech brykają, ale szukanie miłości przez tydzień lub dwa?

  • Skoro panowie jeżdżą na sekswakacje to czemu panie mają sobie tego odmawiać.
    Problem jest chyba w tym, że nie potrafią się zdecydować, czy zależy im tylko na seksie, czy na seksie z miłością.

  • Augustyna

    Święta racja z tymi seks wakacjami. Moja kumpela zabujała się w jednym Tunezyjczyku. Doił z niej kasę aż się spłukała, potem spieprzał aż się kurzyło. Ona została na lodzie z długami i grzybicą.

  • radosny

    Czytałem niedawno o jednej mamuśce, która miała podać do sądu hotel, a może to miało być biuro podróży, za to że jej małoletnia córuś zaszła w ciąże pływając w basenie w Egipcie buhahahahahaha

  • pamiętam w Kenii w barze – za obiad (frytki, kurczak plus cola) niemieccy emeryci wtulali się ramiona czarnoskórych dziewcząt !!

  • TC

    chwilowa
    Nie czytałem wspomnianego przez ciebie artykułu, nie widziałem także filmu, jednak zdaję sobie sprawę, że temat stary jak świat.
    Co mnie skłoniło? Należę do osób spontanicznych, nie zastanawiam się „o czym by tu dzisiaj napisać”?
    Siadam i piszę. Tak samo było z habibi ;o)
    Maroko, Egipt, Tunezja, Turcja – zawsze ten sam scenariusz, a może powinienem napisać – scenariusze?
    Śmiech mnie ogarnia, dlatego kilka zdań o habibi :o)

    xaller
    dorosłyś, z bujną wyobraźnią – nie potrzebne Ci książki kucharskie ;o)

  • xaller

    „słuchaj dzieweczko, ona nie słucha
    żar z rozgrzanego jej brzucha bucha”
    ;-p
    aż boje się zapytać, co miało robić za frytkę, a co za piekarnik
    ;-p

  • chwilowa

    Co zainspirowało Cię do napisania tego tekstu?
    Jakiś czas temu jedna z dużych gazet puściła duży artykuł na ten temat, discovery zrobiło jakiś dokument o tym zjawisku, a więc temat jest oklepany jak zad konia 🙂 To, co mnie osobiście zaciekawiło i ujęło, to Twoje prywatne komentarze na temat tego,co widziałeś, i dość zabawne ale i cięte komentarze. Ubawiłam się czytając Twoje habibi! 🙂 Choć podobno nie tylko Egipt słynie z tych praktyk – Grecja, Tunezja, Hiszpania, tam również roi się już od młodych opalonych erosów :>
    Za to do Tajlandii jeździ się na młodociane kurewki i dziewice (często 10 i 12 letnie), które utrzymują z tego całe kilkunastoosobowe rodziny. Cały ten temat, począwszy od sławnego paryskiego Rouge, aż po dzielnice burdelowe w Indiach napawa mnie obrzydzeniem.
    Jest taki dokument o fotografce, która wyjechała do takiej dzielnicy i uczyła dzieci, których matki były tamtejszymi prostytutkami. Zasponsorowała im aparaty, klisze, chemię do wywoływania zdjęć, a na końcu zorganizowała wystawę. Część z dzieci wyjechała do szkół z internatem, byle tylko wyrwać je od matek i z tej dzielnicy, inne dziewczynki poszły w ślady rodzicielek…
    Wybacz za przydługi komentarz, samo wyszło 🙂 Twój tekst przypomniał mi po prostu te historie.