Ferie na półmetku.


Przyjechała na ferie, wprawdzie półmetek ale dobry i tydzień oderwania od domu 😉
Miał przyjechać też Tusiek, ale z przyczyn niezależnych od nikogo poza (tylko) jedną osobą – nie przyjechał.

Dzień ogólnie chu****y, nie włączając w to przyjazdu Sandry bo dzięki niej powiało pozytywną energią.
Muszę jakiś patent przemycić dotyczący kilku ważnych elementów mojego życia.
I to czym prędzej, bo brak mi „oddechu”.

832 total views, 2 views today

Please follow and like us: