5

Fora ze dwora.

Im więcej osób wchodzi na mojego bloga, tym większe mam opory przed pisaniem.
Nie są to opory natury wewnętrznej, raczej racjonalna, chłodna kalkulacja.

Bo na przykład, jeśli napiszę, że Pani Gardłowa spod 413 ma romans z Panem Wielgusem spod 388, to będę miał drzwi gównem wysmarowane 🙂
Lub gdy na przykład napiszę, że Ględzińska, naczelna NewsRembridż24 powiedziała mi o szemranych interesach sąsiada z willi nieopodal, to mafia będzie mnie ganiała 🙂
O Pani Latrynie (przypadek autentyczny) też musiałem wpis zahasłować, bo trener… takie słowne wpadki …
Niektórzy mogliby być oburzeni (brak dystansu do wszechrzeczy), a przecież każdemu może się zdarzyć 🙂

Moja znajoma kiedyś powiedziała – nie interesują mnie czyjeś wpisy, co dana osoba sądzi o polityce lub innej, równie monotonnej dziedzinie. Będę chciała się czegoś o tym dowiedzieć, wejdę na portal i poczytam.

No właśnie, pisać o sobie nie za bardzo chcę, piszę to, co uważam za „ogólnodostępne”. Nie mam ochoty obnażać się zbytnio, choćby w pantoflach i bokserkach chcę zostać 😛
Zresztą i tak zdaje sobie sprawę, że wiele osób spekuluje na różne możliwe sposoby, co ten Curlej trzyma za pazuchą? Czego nie dopiszę, to sami sobie dopowiedzą.
A jeśli dopiszę, to i tak zinterpretują to na swój własny pokraczny sposób.
Nauczyłem się jednego – na poziomie intelektu? Mam to tam, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę.
Na poziomie emocjonalnym? No cóż, pracuję nad tym i lada moment będę mistrzem 😀

Z innej beczki.
Dlaczego Krakusi mówią – na pole, a nie na dwór?
Jedna przesympatyczna Krakowianka próbowała mi to wytłumaczyć:
– No bo widzi Pan, my idziemy z pola na dwór, a wy idziecie z dworu do chałupy.

Oczywiście chodziło o dwór (budynek), ale jeśli tak, to czy przypadkiem prawidłowo nie mówi się – do dworu 🙂
Tak czy owak, powiedzenie fora ze dwora bardzo mi się podoba 🙂

Pozdrawiam wszystkich

3,489 total views, 1 views today

Komentarze

Komentarzy

Share This:

Tomek

5 Comments

  1. Tylko to „na dworzu” jest niepoprawne po polsku, a wszyscy tak mówią ;(( Powinno się mówić „na dworze”. Poprawiam czasami obcych ludzi, a ci się na mnie dziwnie PACZĄ. 😛

  2. Być może, ale ja się dopiero na Podkarpaciu z tym zetknęłam… tyle że wcześniej byłam za mała, by na to zwrócić uwagę

  3. Zdaje mi się, że „na dworzu” funkcjonuje w całym kraju 🙂

  4. U mnie na Podkarpaciu też tak się mówi. Jako przyjezdna z Polesia długo się przed tym broniłam, ale w końcu przyswoiłam, bo gdy moje dziecko było malutkie, ta forma wydawała mi się łatwiejsza do wymawiania. Teraz chyba częściej wychodzę na pole niż na dwór. Nie cierpię natomiast tutejszego „na dworzu” – wrrr!

  5. Jeśli o mnie chodzi, to wolę mówić „na podwórko” 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*