Klimatyczna ławeczka. 4 komentarze


Był tam mały staw, taki nie duży. Prowizoryczna ławeczka obok pozwalała na chwilę wytchnienia. Wiele zachodów słońca na niej oglądałem. Przede mną staw, łąka a za łąka las. Nic bardziej bajecznego nie można sobie wyobrazić. Nawet prowizoryczna ławeczka miała swój klimat.

W stawie mieszkało wiele istot, piękne, mądre na swój sposób, któregoś lata mieszkał tam kaczor, było mu chyba dobrze tak jak mi gdy przesiadując na prowizorycznej, klimatycznej ławeczce obserwowałem życie wokoło. Rośliny, owady, zwierzęta – to wszystko było ….. Było, bo już nie ma, nie ma prowizorycznej, klimatycznej ławeczki. Nie ma też stawu, zostało bajoro.
Sukcesywnie staw był zasypywany ziemią, będą budowali coś na łące.
Dobrze, że w głębi lasu jest jeziorko, to już teren leśny więc są szanse, że nie zakopią, nie zrujnują. To spory kawałek drogi spacerem, ale nie będę miał wyjścia. Miejsce jest warte dłuższego spaceru żeby móc posiedzieć i delektować się przyrodą.

W piątek moja pociecha (Pelaśka vel Molesta) zachorowała, nagle. Słaniała się na nogach, ledwie pion mogła utrzymać. Po badaniu krwi, diagnoza była natychmiastowa i jednoznaczna – babesiosa.
Natychmiast kroplówka, antybiotyki i inne medykamenty. Cały weekend była w opłakanym stanie, normalnie bryka, skacze, wszędzie jej pełno ale nie w weekend. Na spacerze już po dziesięciu metrach zwalniała do metra na godzinę, ledwo szła, męczyła się bardzo szybko.
Dziś mam z powrotem mojego psa – brykającego, ganiającego i z ogromną ochotą na zabawy patyczkiem, dlatego wybraliśmy się na spacer. Nie jest jeszcze w pełni sprawna, kondycja jeszcze nadwyrężona ale szalała.
Korzystając ze spaceru, zatrzymaliśmy się z Pelaśką przy bajorku, które kiedyś było stawem. Moją uwagę przykuły żaby, całe krocie żab – dziesiątki jak nie setki żab. Wesoło sobie harcowały, oddając się rozpuście, nawet moje wścibskie oko aparatu fotograficznego w telefonie nie przeszkadzało im w imprezie. Niektóre nawet podpływały tak blisko, jakby chciały żeby je fotografować 🙂
Zaciekawione równie mocno mną, jak ja nimi 🙂 Fantastyczna relacja 🙂
Obawiam się, że to ich ostatni sezon bo zapewne „lokal” im zlikwidują i w przyszłym roku śladu po bajorku nie będzie. Szkoda.
Sympatyczne stworzenia, które dzielą z nami tę planetę – szkoda, że człowiek tak rzadko zdaje sobie z tego sprawę.
Przecież ziemia nie należy tylko do nas ……








1,838 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
RICHARD BOLSTAD Wczoraj uczestniczyłem w spotkaniu z Richardem Bolstad?em, jednym z najwybitniejszych trenerów na świecie. Człowiek ten wywarł na mnie ogromne wrażeni...
Nie testowano na zwierzętach. Nie jestem jakimś maniakiem jeśli chodzi o prawa zwierząt ale przestrzegam kilku zasad. Jedną z nich jest nie kupowanie produktów chemicznych i kosme...
Dzień Ojca. Dla mamy kwiatek to żaden wydatek a dla taty ..... ? Wszystkiego najlepszego wszystkim tatom z okazji ich święta!
  • Jarek

    Cudne zdjęcia!

  • Henryk

    fajne…

  • sandra

    Co do żab to przepiękne są .
    A co do Pelaśki to bardzo się cieszę że wyzdrowiała 🙂

  • Jarek

    Tak a propos stawów. Znajoma z małej miejscowości wybrała się z grupką dzieciaków (wycieczka szkolna) do Warszawy i zwiedzali Łazienki. Ładnie było, wesoło. Wiewiórki, zwierzaki stawy… no właśnie:
    – czemu masz takie mokre spodnie?
    – to od wody proszę pani…
    – ktoś cię ochlapał? co tam masz… co to jest?
    – wędka
    – a to, co ma… być???
    – to karp proszę pani, niezły okaz!