Móc by pęc. 2 komentarze


Pąki pękają, baaaa, pojawiają się już pierwsze listki. Eksplozja! 😉
Wprawdzie temperatura na zewnątrz, to zaledwie 10 stopni ciepła ale ja cieszę się jak dziecko z tej pogody.
Ha! Jutro jadę do Wrocławia, a tam przewidują na najbliższe dni nawet do 17 stopni. Najwyższa pora na ładną pogodę – przecież kwiecień już za chwil kilka 🙂
Choć jak mawiają, kwiecień plecień poprzeplata, trochę zimy trochę latabut who cares! 😀

Na spacerze zadzwoniłem do Sandry, standardowo – co słychać i takie tam.
W ledwie kiełkującej trawie piszczy, że wczoraj, dzisiaj i jutro mają rekolekcje. Co za tym idzie, do szkoły idą na godzinę ósmą, następnie po godzinie lekcyjnej cała szkoła śmiga do kościoła.
Po godzinnej mszy (?) rekolekcyjnej, czyli już o 10:00 mają wolne. Wow! Poniedziałek, wtorek i środa, zapomniałem tylko zapytać, czy będą musieli „odpracować” trzy dni nauki szkolnej 🙂

Nawiedzę dzisiaj moją Panią fryzjerkę, bo wyglądam jak orangutan – już na samą myśl, że nie będę się wzdrygał zaglądając do lustra, paszcza mi się śmieje ;P
Żadnych szaleństw, nożyczkami trochę tutaj, trochę tam 😉
Pani Aniu! Nadciągam! 😀

1,071 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
Dryndnięty Kilka dni temu rozmawiałem z Elą, moją znajomą z Wałcza, o kontaktowaniu się ze znajomymi. Doszliśmy do wniosku że nawet kilka minut rozmowy przez tel...
Filiżanka kawy Dopijam kawę, kolejną dzisiaj, jakiś taki markotny dzień, senny. Nie będę już dzisiaj pił więcej filiżanek bo jeszcze jedna kawa i trzeba będzie mnie ...
4tek Kilka lat temu rozmawiałem z moją dobrą znajomą, Wrocławianką zresztą, gdzie między innym poruszyliśmy temat blogów, a właściwie ja wspomniałem że zas...
  • Tom.CJ

    Ciiiiii, nie psuj mi atmosfery ;P

  • Mirek.S

    W tym Wrocławiu to się nie na chapiesz tych 17 stopni bo zajęcia do 18 15 potem kolacja i po 20 00 można wyruszać w poszukiwaniu wiosny :-)))