Moje drugie JA kontra komary (MMSem) 2 komentarze


To moje drugie JA. Każdy z nas ma drugie JA, często je skrywa albo uwalnia z łańcuchów dopiero wtedy kiedy zajdzie taka potrzeba – warunki ku temu są sprzyjające. Moje drugie JA dziś jest wQrwione na komary. Zabrałem z Polski 3 sztuki sprayu na te bzykające brzdące, właśnie zaczynam trzeci flakon. Nie dość, że te małe złośliwe ździry chyba się przyzwyczaiły do odstraszacza na nie (nawet ten w kontakcie nie zdaje egzaminu), to na dodatek tak tną, że mam bąbel przy bąblu, purchle wielkości pięciozłotówek – jakby się dobrze postarały to i banknot dziesięciozłotowy by z tego wyszedł ;P W jednym z komentarzy (Jarek) jest rada na oparzenia przez meduzy – traktować takowe moczem. Ciekawe czy na purchle po ukąszeniach przez komary też mocz zdałby egzamin. Jest mały problem, jeśli tak to musiałbym obsikać się całego a tego chyba nie chcę ;PPPPPP Póki co siedzę na balkonie a na dworze niemiłosiernie wieje więc z wiatrem sobie nie radzą, jest więcej niż pewne, że sąsiedzi fatfę na mnie rzucą 😉 Spokojnej nocy bez natrętnych komarzyc Wam życzę 🙂

20110417682.jpg

1,392 total views, 4 views today

Please follow and like us: