Nawałnica nad Warszawą. 3 komentarze


Pisałem w notce poniżej, że lubię deszcz ale bez przesady.
To co przeżyłem dzisiaj w centrum Warszawy, to istny kataklizm. Jechałem w kierunku centrum i „schody” zaczęły się już na moście Łazienkowski, nagle wszystko stanęło. Od północy zbliżała się ściana deszczu, z minuty na minutę była coraz bliżej, aż wreszcie dopadła mnie i innych kierowców stojących w korku tuż na samym moście. Pioruny waliły, deszcz padał taki, że nic nie było widać.
Efekt? Cała Warszawa sparaliżowana – woda na ulicach, połamane drzewa, stojące samochody na zalanych ulicach, kolejki uziemionych tramwajów.

Żeby było ciekawiej, to na dosłownie godzinę wcześniej, uderzył piorun – jakieś 15 metrów odemnie. Huk był niemiłosierny, błysk jak fajerwerki noworoczne. Dawno się tak nie wystraszyłem!



1,138 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚĆ DALAJLAMA Spotkanie z Dalajlamą na Warszawskim Torwarze było niesamowitym przeżyciem ? nie żebym był nawiedzony ale doświadczyłem wyjątkowości energii jaką rozt...
Z górki na pazurki. Przedwczoraj wizyta u Ewy, dość późna ale za to jaka sympatyczna. Wracałem przez centrum, kilka godzin wcześniej w Warszawie zaczął padać śnieg ? chy...
Polskie realia. Moje osiedle (Sady Rembertowskie), jak większość w Polsce, żyje sobie własnym rytmem. Czasami coś się wydarzy, na przykład jakaś kłótnia, albo akcja A...
  • Nasturcja

    Wracałam do domu podczas tej nawałnicy. Drakońskie sceny się działy 🙂

  • radosny

    Ja tego dnia byłem poza Wawą ale słyszałem jak kumple z firmy opowiadali co się działo.

  • ys

    Z całym szacunkiem do wszystkich, którzy akurat znaleźli się w tej nawałnicy, ale przynajmniej teraz wiecie, jak to wygląda i co przeżywają od 2 tyg ludzie na południu i południowym zachodzie