Nic dodać, nic ująć. 3 komentarze


Na przestrzeni dni, tygodni, a nawet miesięcy podczas rozmów z menadżerami różnych korporacji, ministerstw, instytucji, pada pytanie: a jak uniknąć sytuacji, żeby zwykłym, spontanicznym odruchem – na przykład poklepaniem po ramieniu – nie zostać oskarżonym o molestowanie.

Dotarło to do mnie, gdy jednego dnia zapytało mnie o to dwóch menadżerów, ciekawe jest to, że byli to kobieta i mężczyzna. W niektórych firmach jest tak, że podczas rozmowy, gdy w pokoju przebywa mężczyzna i kobieta, drzwi muszą być otwarte.
Zaczynamy niebezpiecznie kroczyć w kierunku sytuacji, gdzie w miejscach pracy nie będzie miejsca na spontaniczność i zwykłe ludzkie odruchy. Niebezpiecznym się staje, bycie życzliwym i po prostu, po ludzku, bycie miłym dla współpracowników lub podwładnych. Zaczynają tworzyć się napięte sytuacje związane ze strachem przed oskarżeniami o molestowanie seksualne.
Jeśli sytuacja będzie nabierała tempa, nieuchronnie, za czas jakiś będziemy odczłowieczonymi maszynami do wykonywania swoich obowiązków. Kontrolującymi się jednostkami, które w ten sposób mogą okazać się mniej produktywne. Ludzka natura jest taka, jaka jest, czyli większość z nas posiada naturalną potrzebę okazywania emocji.
Niestety są wśród nas tacy, którzy nadinterpretują zagadnienie molestowania seksualnego.
Często dzieje się tak, że pracownik firmy chce się zemścić na współpracowniku lub szefie, lub gdy taka osoba chce osiągnąć jakieś korzyści. Wówczas wszystko może być podciągnięte pod molestowanie seksualne.

Są też i takie sytuacje, gdy niefortunnie, nieświadomie (?) przekraczamy granicę – żartem, komplementem, życzliwością ? wkraczając tym samym na grząski grunt i osoba taka może poczuć się molestowana.
Są ludzie, których dotyka wszystko, są też i tacy, którzy mają elastyczne granice. Nie oznacza to jednak, że możemy bez jakichkolwiek konsekwencji dopuszczać się czynów niegodnych. Takich, które mogą pogwałcić moralność lub godność drugiego człowieka.
Jeśli nic się nie zmieni w tej materii, będziemy często w sytuacji, nad którą trudno będzie nam zapanować, sytuacji, w której trudno nam będzie się odnaleźć.
Przecież w pracy spędzamy większość naszego życia.

?Pielęgnujcie przypadkową życzliwość i piękne czyny pozbawione sensu?

Nic dodać, nic ująć.

1,546 total views, 1 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
18+ (osiemnaścieplus) Intensywny i pracowity tydzień daje o sobie znać w postaci zmęczenia. Spowolnione reakcje za kierownicą, szwankujący aparat mowy wydający czasami dźw...
Praca domowa na 6? Jeden z nielicznych dni w miesiącu, który mogłem poświęcić na spotkanie z rodziną. Jestem świadkiem takiej oto rozmowy pomiędzy moją bratową a jej si...
Szanuj bliźniego swego, jak siebie samego? Agencja My Photo Projekcja (od łac. proicere, wyrzucać przed siebie) ? w psychologii jeden z narcystycznych mechanizmów obronnych; przypisywanie in...
  • Tomku, nic dodać nic ująć:) No, właśnie… Ja tam mimo równouprawnienia, za którym jestem całym sercem, lubię być przepuszczana w drzwiach, nie mam nic przeciwko nawet nie całkiem bezinteresownym komplementom itd. Jeśli nikt do niczego mnie nie zmusza, a tylko proponuje, akceptując odmowę, to w czym problem?
    Co to byłby za świat bez tych wszystkich ozdób?:)

  • W Polsce po 1989 zyskaliśmy samoświadomość, świadomość praw oraz zdefiniowane zostało wiele ludzkich zachowań. Niektóre, choć nie obce, pojęcia zaczęły funkcjonować jak maczuga, np molestowanie,mobbing czy obraza uczuć religijnych. Super jest, że ludzie uczą się egzekwować swoje prawa, tylko ilu tak naprawdę było molestowanych czy doznało wewnętrznego bólu z powodu godzenia w uczucia religijne? Można by mnożyć pojęcia, których interpretacja jest obiektywnie trudna. Kiedy jest łapówka, a kiedy wdzięczne obdarowanie (nie mówię o milionach;-)))), kiedy nagrywanie rozmówcy jest moralnie naganne, jak należy oceniać zawiadomienie straży miejskiej o tym, że sąsiad pali opony itd, itd

  • Chwilka niewielka dzieli nas od rozterek przy organizowaniu przyjęć dla młodszych dzieci..bo co, jeśli któremuś zachce się siku i będzie wymagało wsparcia a rodzica nie będzie? Pomożesz podciągnąć portki czy spódniczkę i afera murowana 🙁 Poprawność polityczna górą, lęk przed oskarżeniami górą…od kogo się tego uczymy? Co lub kto, stara się zrobić z nas posłuszne i karne roboty? Kto oducza nas ludzkich odruchów?
    I gdzie jest ta granica a co ciekawsze: jakie autorytety potrafią ją wyznaczyć, określić?