Przemawiają ludzkim głosem. 5 komentarzy


Większość moich znajomych posiada jakiegoś zwierzaka – chomika, psa, kota, papugę.
W większości domów ze zwierzętami w których bywam, są psy.
Przeważnie słyszę – Fafik! Zejdź z kanapy! Prunella! Zejdź z kanapy!

U mnie w domu jest inaczej. Mój czworonóg słyszy najczęściej:
– Pela! Proszę na kanapę!
Jak mówią stare legendy, w noc wigilijną zwierzęta przemawiają ludzkim głosem.
Co powiedziałby Ci Twój pupil?
Moja pociecha zapewne powiedziałby mi – Tomasz! Proszę na kanapę!

Pozdrawiam PRZEDświątecznie 🙂

4,448 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
RICHARD BOLSTAD Wczoraj uczestniczyłem w spotkaniu z Richardem Bolstad?em, jednym z najwybitniejszych trenerów na świecie. Człowiek ten wywarł na mnie ogromne wrażeni...
Pomyślności….. Kochani, z okazji Świąt Bożego Narodzenia życzę Wam , dużo radości i spokoju ducha, dużo uśmiechu i pomyślności. Wszystkiego najlepszego!   ...
Święta zbliżają się ku końcowi "Ciesz się życiem i nie porównuj go z innymi." Marie Jean Antoine de Condorect Święta zbliżają się ku końcowi. Całe zamieszanie związane z zakupam...
  • boonoonoos

    posuń się, nie cała kanapa jest dla ciebie
    ;-p

  • A ja mam nadzieję, że ktoś mi bliski przemówi ludzkim głosem. Sprawił mi taką przykrość, że choć wybaczanie nie jest dla mnie problemem (chyba że w drugą stronę – za łatwo wybaczam), to chciałabym konsekwentnie wytrwać w swoim postanowieniu i dać tej osobie odczuć konsekwencje jej głupiego i podłego gadania.
    🙁

  • Martha

    Mój piesek na pewno złoży zażalenie,że nie może częściej w domu spać „Ja wcale tak nie cuchnę”!(W ramach wyjaśnienia napiszę,że jest to owczarek germański i ma swój duży kojec,a w nim ocieploną budę)..:)..a później grzecznie zapyta,czy może zjeść ciastko z choinki :D…koty są mniej wylewne:)))…w klimacie Świątecznym..

  • Moje pupile szynszyle ,mimo ze dziele sie z nimi opłatkiem nie chcą nic do mnie powiedzieć:)

  • Mój Bazyl usiądzie obok mnie w trakcie kolacji wigilijnej, znowu zrobi swoją minę zbolałego psa, co to nie je i nie pije od wielu dni i zapyta: ” Dasz radę to zjeść sama? Bo jak nie to ci pomogę” A pod karcącym wzrokiem mym rozpłaszczy się na podłodze już tylko uruchamiając czujne brwi