Przygnębiający dzień – Michael Jackson 1958-2009 i Farrah Fawcett 1947-2009 10 komentarzy


?Nie mogę przestać płakać, odkąd dowiedziałam się o jego śmierci?

Madonna źródło: Skynews

Michael Jackson 1958 – 2009

We wczesnych latach szkoły podstawowej zacząłem być naprawdę wielkim fanem Michalea Jacksona. Trwało to przez kilka lat, może kilkanaście. Potem, z upływem czasu, pozostał tylko sentyment do jego piosenek, które zresztą bardzo chętnie słuchałem.
Wybrałem się nawet na koncert który był w Warszawie na Bemowie.
Dziwaczał w oka mgnieniu, jego wygląd coraz bardziej przypominał postać z filmu SF, nie przeszkadzało mi to jednak żeby słuchać jego piosenek.
Z przymrużeniem oka przypatrywałem się jego zapowiadanej trasie koncertowej.
Wiadomo było, że jest wątłego zdrowia, pomyślałem sobie, że to zbyt duże obciążenie jak dla niego.
Dzisiejsza wiadomość o śmierci Michaela Jacksona był dla mnie wielkim szokiem, ciary mnie przeszły jak odczytałem pierwszego sms?a ? bo znajomi przysłali ich krocie żeby mnie poinformować.
Nie spodziewałem się, że tak szybko odejdzie legendarny Michael Jackson. Michael Jackson nie żyje.

Farrah Fawcett 1947 – 2009


Niestety bez echa przeszła wiadomość o śmierci aktorki Farrah Fawcett.
Zmarła po długiej chorobie, walczyła z nowotworem.

Kilka dni temu, dowiedziałem się też, że zmarł na zawał Pan Janek ? ponad rok temu zrobił mi od podstaw remont w moim mieszkaniu. Ten drobniutki, uśmiechnięty, optymistyczny Jasiek, pracowity, dokładny i solidny.
Pamiętam jaki mi mówił ? Panie Tomeczku, jeszcze rok, góra dwa i dam sobie spokój, zwolnię tempo bo czuję, że mam już dosyć.
Nie zdążył.
Smutny okres.






2,674 total views, 2 views today

Please follow and like us:
  • Kacper

    Minął już prawie rok o śmierci Michaela Jacksona.A Ja wciąż nie mogę lub nie chcę uwierzyć że jego już nie ma z nami.

  • TC

    Olu
    obawiam się, że to drugie – jest w lepszym miejscu :o)

  • olga

    a ja myślam że On żyle, albo jest w innym….lepszym miejscu)

  • Tarik

    Może tam gdzie jest teraz zazna więcej spokoju.

  • radosny

    Ja do tej pory nie mogę uwierzyć gdy czytam newsy dotyczące śmierci M.J.
    Wydawało się że jest nieśmiertelny.
    Bardzo smutne wydarzenie, bardzo smutne.

  • Śmierć Farrah był dla mnie szokiem – może dlatego, że mój dobry przyjaciel był jej wielkim fanem – ma kilka segregatorów z jej zdjęciami z gazet, które zbierał X lat. Każdego tygodnia przeglądał w Empiku gazety w poszukiwaniu jej zdjęć. Wkręcił mnie tym trochę w uwielbienie Aniołka. Gdy w chwilę później dowiedziałem się o śmierci Michaela zrobiło mi się bardzo smutno – część mego dzieciństwa i dorastania odeszła razem z nim … Wielkim Dzieckiem Bez Dzieciństwa [*]

  • ali.ant.

    Nie mogłam powstrzymać łez kiedy oglądałam relacje na bieżąco. Był dziwakiem, ale też świetnym muzykiem. Smutny, samotny człowiek.

  • TC

    A mną wstrząsnęła wiadomość o śmierci Jacksona. Jak by nie patrzeć, wychowałem się na jego piosenkach.
    Farrah Fawcett znałem głównie z roli w „Aniołkach Charliego”, a to też dzieciństwo.

  • xaller

    szkoda Jackson’a, ale śmiercią Farrah Fawcett jakoś tak bardziej się przejąłem, lubiłem ją i pamiętam czasy kiedy wszystkie „laski” nosiły fryzury na aniołka
    natomiast wiadomość o panu Janku trafiła mnie równo, zawsze jak kroił się jakiś remont to od razu myślałem żeby go polecić
    ech
    :-/

  • xx

    z niedowierzaniem oglądałem przez blisko 3h relację nadawaną równolegle przez CNN oraz BBC World, informacja pojawiła się nagle – była godzina 14:30 lokalnego czasu – a wokół szpitala w LA było pełno ludzi modlących się o życie, zdrowie, poprawę..