Ślimak, ślimak, wypuść rogi….. 20 komentarzy


Myślałem że ślimaczą jazdę samochodem mam już za sobą, śnieg stopniał, mrozy odpuściły. Okazuje się że radość była przedwczesna – dzisiejsza mgła spowodowała ze jechałem 20-30 km/h. W radio mówili że port lotniczy w Warszawie nie przyjmuje samolotów z powodu mgły i odsyła je do innych miast – Katowice, Kraków, Gdańsk, Poznań a nawet Wrocław. Słuchając tych newsów, lotem błyskawicy, przypomniała mi się moja ostatnia przygoda z mgłą i samolotem w roli głównej. To była prawdziwa szkoła przetrwania ;o)
Dla ciekawych, podaję link  ??? Mgła 
Pozdrawiam serdecznie

3,764 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
Poranna kawa Poranna kawa. Siadam do kompa, odpalam gadu gadu, ktoś na liście znajomych umieścił opis: Wolę być niedoskonałą wersją siebie samego, niż najlepszą...
Szalone nożyczki Jadę leniwie do serwisu. Marcin, fachowiec od moich 4kółek zajmuje się wymianą przednich świateł, ja w tym czasie przeszkadzam Agnieszce ? ma pełne rę...
Święta idą Moje ulubione C.H.Promenada dało mi dzisiaj w kość ? dużo ludzi, tłok. Ludzie dostali przedświątecznej głupawki. Kupują wszystko jak leci, a sprzedawc...
  • ali.ant.

    Sama pracuję w liniach lotniczych UA i wiem jak potrafi pasażer dać w kość, dlatego nie dziwię się że często pracownik traci fason i ponoszą go emocje.
    Idiotyczne pretensje za coś na co pracownik nie żadnego wpływu.
    Tekst panienki z lotniska pobił rekordy zasłyszanych. Świetna była kobitka 😉

  • TomekC

    tibi et igni
    nie rozniecaj mi tu ognia, to nie kropki tylko gwiazdki :oP

  • tibi et igni

    cenzor-kropek wykropkował? 😛

  • radosny

    tekst laski z lotniska zaje******ty! ;-D

  • TomekC

    El_virus_ek
    ale jeśli już się zdarzają to powalają na całego, zatem jeżeli doświadczysz czegoś równie mocnego (tekst robi karierę) to ……. ;o)))))))
    pozdrawiam cieplutko

  • El_virus_ek

    TC
    obiecuję, że jeśłi jeszcze coś fajnego usłyszę, zobaczę, … chętnie się podzielę
    ale obawiam się, że tak komiczne zdarzają się jednak dość rzadko :o(

  • TomekC

    El_virus_ek
    Nie wszyscy się dopisują (komentują) ale trochę osób czyta bloga, między innymi komentarze – wszyscy mi mówią że rozwaliłaś ich swoim tekstem brechtając się przy tym na całego ;o)

  • Doris

    El_virus_ek
    Jasna sprawa. Kobitka musiała się nieźle „napocić”. W końcu pan – krzykacz „podkulił ogon” 🙂

  • Pani Foster

    „Miałam wrażenie, że do sporej części dotarło, że podkręcanie swojego zdenerwowania jest pretensją do Pana Boga.”

    albo do Matki Natury [opcja dla ateistów] 😉

  • Doris

    TC
    … i zaskakujące 🙂

  • El_virus_ek

    Doris
    Słowo „profesjonalizm” było może użyte nieco prowokacyjnie, ale …
    Oczywiście, że pracownik nie powinien używać, jasna sprawa, że pracownicy mają wpisany kontakt z pasażerami a oni bywają różni itd. Natomiast ten spokojny, już nieco zmęczony głos brzmiał naprawdę bardzo profesjonalnie w kontraście do zachowania pasażera, który bluzgał już kilka minut. „Beznadziejna obsługa, te linie zawsze coś spieprzą, żądam zmiany rezerwacji na inną linię, dlaczego pani nie umie okreslić dokładnie ile to potrwa”. Facet ewidentnie chciał sobie ulżyć, ona tym racjonalnym głosem odpowiadała :” bardzo mi przykro, że nie mogę panu pomóc, żadna linia nie startuje, prognoza meteo … , rozumiem pana zdenerwowanie” itd. Opowiedziałam koniec tej historyjki, bo był moim zdaniem boski. Uwierzcie mi, że po tej litanii, którą odprawiała według podręcznika obsługi, właśnie ten spokojnie, bez agresji wypowiedziany ch… był moim zdaniem potrzebny, żeby facet zrozumiał absurd swoich pretensji. Moim zdaniem to właśnie był przykład poradzenia sobie z sytuacją konfliktową. Wiem, że daleki od standardu :o) Delikwent zresztą klasycznie zgłupiał i po prostu poszedł sobie usiąść, a tekst niesamowicie poprawił atmosferę wśród innych oczekujących. Miałam wrażenie, że do sporej części dotarło, że podkręcanie swojego zdenerwowania jest pretensją do Pana Boga.

  • mk

    ys > bo to był teren zabudowany, zabudowany mgłą z każdej strony :PP

    z racji że nie miałem przyjemności lądowania w sytuacji „mgłowej”, to zastanawia mnie, czy paxy klaszczą jeszcze głośniej, czy może z racji że za „oknem” nadal chmurowo-mgłowo siedzą cicho? ;)) 😛

  • TomekC

    ys
    dla serialu takie akrobacje we mgle? podziwiam ;oD

    Doris
    zgadzam się z tobą – nie powinna stosować słów wulgarnych chcąc być profesjonalną – ale to musiało być takie słodkie ;o)

  • Doris

    TC
    Oczywiście, że pasażer nie miał prawa w ten sposób się odezwać, ale to uczynił. Pracownicy obsługi lotniczej mają wpisane w swoją pracę ryzyko, że mogą mieć do czynienia nie tylko z ludźmi miłymi i kulturalnymi ale również pyskatymi, wulgarnymi a nawet agresywnymi. I powinni posiadać umiejętność radzenia sobie w takich sytuacjach. To prawda, że czasami łatwiej porozumieć się z klientem rozmawiając jego językiem, ponieważ innego może po prostu nie zrozumieć. Natomiast dalej obstaję przy swoim, że słowa niecenzuralne ze strony pracownika nie powinny paść. Jeśli cały czas mówimy o profesjonaliźmie 🙂

  • ys

    Po pierwszym kilometrze zastanawiałam się, czy aby nie zawrócić i przenocować u siostry tak było tragicznie. 30 km/h to było max, zero jakichkolwiek linii na jezdni czy słupków a pobocza to za bardzo nie widziałam i bałam się, że albo wyląduję w rowie, albo uszkodzę auto na jednej z miliona dziur. Ale uparłam się i jechałam dalej. Za to na A-4 zaszalałam – w porywach do 110 km/h miałam na liczniku, tylko pilnowałam, żeby białych linii nie przekroczyć i wprawdzie jechałam z duszą na ramieniu, ale dzięki temu poślizg był tylko 35 min. Moim motywatorem były CSI Miami 😉 😛

  • TomekC

    ys
    to i tak miałaś mały poślizg, widocznie mgła była anemiczna bo w Warszawie to było naprawdę mlecznie, a może powinienem powiedzieć – kawowo?

    El_virus_ek
    chciałbym zobaczyć minę gościa na odpowiedź tej Pani buhahahahhahahaha

    Doris
    no i pojawiła nam się kwestia „sporna” – czy pasażer miał prawo odezwać się tak do pracownika linii lotniczej?
    czasami na chamski tekst trzeba odpowiedzieć językiem klienta żeby nawiązać lepszy kontakt ;-)))))))))))

  • Doris

    –> El_virus_ek
    Cięta riposta to była na penwno ale czy profesjonalizm? Profesjonalista rozmawiając z klientem nie powinien używać słów na „ch” i podobnych tego typu 🙂

  • El_virus_ek

    skojarzenie z mgłą na lotnisku mam tylko jedno, z innego punktu widzenia,
    od 8. godzin mgła na lotnisku w Warszawie, nic nie startuje, co mogło to wystartowało i już nie ma co startować, bo nic nie ląduje, tłum w sali, wszyscy zmęczeni, wykończeni, zdenerwowani, obsługa również, w barkach zjedzone już nawet wykałaczki, maksymalnie zirytowany pasażer wydziera się na dziewczynę z obsługi linii lotniczej:” I co pani sobie myśli, że ja tu będę na tym lotnisku stał przez cały dzień jak ten ch… ?!” a pracownica spokojnym, znużonym głosem: „Nie proszę pana, pasażer to nie jest ch… i dwa dni może postać” . Zaimponował mi jej profesjonalizm. I nie tylko mi, bo cała sala pełna ludzi trzęsła się od śmiechu. Życzę wszystkim uśmiechu w czasie mgły.

  • Doris

    jak nie urok to przemarsz wojsk radzieckich (byłych znaczy się) 😀

  • ys

    Miałam wątpliwą przyjemność wracać wczoraj wieczorem od siostry w tej mgle. Całe szczęście, że prawie 2/3 trasy jechałam autostradą, wystarczyło pilnować swojego toru jazdy, wyznaczonego białymi liniami 😉
    Za to pozostała część drogi – dramat! 40km/h to była bardzo dobra prędkość. O dziwo tam, gdzie spodziewałam się kompletnego mleka pokazywaly się przejaśnienia i mogłam rozwinąć zawrotną prędkość 70 km/h 😉 🙂
    Ale i tak nie mogę narzekać, bo droga, którą normalnie pokonuję w czasie 1h 45 min, tym razem zajęła 2 h 20 min więc tylko pół godz dłużej, a nastawiałam się na min. 3 godz jazdy