Szalone nożyczki 2 komentarze


Jadę leniwie do serwisu. Marcin, fachowiec od moich 4kółek zajmuje się wymianą przednich świateł, ja w tym czasie przeszkadzam Agnieszce ? ma pełne ręce papierkowej roboty a ja ją zagaduję, a feeeee jestem?.. W między czasie kilka sms?ów i telefon, zadzwoniła Pani z mojego banku ? dodatkowe ubezpieczenie ? mówiła (a właściwie czytała) z prędkością światła, wyłapywałem co dziesiąte słowo ? zaraz, chwileczkę! Nie nadążam! 😉

Odbieram samochód. Zaglądam odruchowo do lusterka wstecznego ? o matko! Wyglądam jak małpa! Gdzie jest najbliższy fryzjer?!
Ląduje w centrum handlowym Targówek, dopadam salon fryzjerski Jean Louis David ? pytam czy mam szanse na strzyżenie, tak z marszu ? sympatyczna Pani informuje mnie że za godzinkę będzie wolne miejsce. Skoro za godzinkę to ja idę powłóczyć się po sklepach, godzina wyjątkowo się dłuży, siadam na kawę i wypalam papierosa, spoglądam na zegarek ? dochodzi czternasta, pora na szalone nożyczki. W salonie poślizg, chyba ktoś nie zdążył do pracy bo widzę że jakiś spęd się zrobił ? siedzę spokojnie i czekam ? 14:10?.. 14:15 ?? 14:20 ?? 14:30 ?.. zaczynam mieć dosyć. Widzę że jedna z Pań fryzjerek kończy nakładać farbę klientce i mówi ?proszę poczekać 20 minut, pomyślałem ? rany! Nie spalą jej się włosy? Wyłysieje! No ale cóż, chyba specjalistka od fryzur wie lepiej 😉
Poproszę Pana na fotel ? słyszę od Pani fryzjerki która przed chwilą wypędziła na siedzisko klientkę z toną foli na głowie.
Fajnie, będę strzyżony na akord pomyślałem 😉
Po kwadransie spojrzałem w lustro i efekt był całkiem ciekawy jak na tak szybki tryb ? ciągle chodziła mi po głowie Pani z toną foli na włosach, nie mogłem więc kaprysić bo jeśli przekroczymy czas trzymania farby, to nie chcę mieć na sumieniu biednej kobiety, która tylko chciała sobie zmienić kolor włosów.
Niedaleko jest stacja BP, muszę się umyć i odkurzyć bo jutro kogoś podwożę na lotnisko a mój samochód wygląda jak wagon węglowy.
Kolejka na myjnię dość spora jak na tę porę, ale zaraz, dociera do mnie że dzisiaj piątek ? wszyscy chcą błyszczeć na weekend 😉
Stojąc w kolejce dzwonię do przyjaciółki, gadamy do momentu umycia autka.
W tym momencie uświadomiłem sobie że już jest ciemno ? warcząc pod nosem po omacku wywijam końcówką odkurzacza który ciągnie tak anemicznie, że ogarnia mnie zwątpienie.
Poddaję się ? jak będzie, tak będzie. Jadę w kierunku Rembertowa ??

713 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
Poranna kawa Poranna kawa. Siadam do kompa, odpalam gadu gadu, ktoś na liście znajomych umieścił opis: Wolę być niedoskonałą wersją siebie samego, niż najlepszą...
Święta idą Moje ulubione C.H.Promenada dało mi dzisiaj w kość ? dużo ludzi, tłok. Ludzie dostali przedświątecznej głupawki. Kupują wszystko jak leci, a sprzedawc...
Poniedziałek już od wtorku poszukuje kota w worku... Podobno jaki poniedziałek, taki cały tydzień. Dobrze że to nie zawsze się sprawdza. Informacje o złym stanie zdrowia kogoś z rodziny nigdy nie nastra...
  • kuchareczka

    Zaraz, zaraz, a pyszna sałatka, kotlet schabowy, ciasto z bita śmietaną to się nie liczy!!! A jak sejm uchwali to się liczy :-))))))

  • tc

    moja droga – no pewnie że i kotlet, i sałatka, i ciasto z bitą śmietaną się liczą, ale lepiej by brzmiało – senat!!!!!! ;-PPPPPPPPP