2

Człowiek stworzony na podobieństwo ……. ?

Wysyłam sms’y do znajomych w Egipcie, do tubylców. Dostaję jedynie tak zwanego świerszcza, bo są problemy z wysyłaniem sms’ów. Tam mieszkają naprawdę serdeczni, mili, sympatyczni ludzie. Nie tylko bydło, które plądruje, grabi i demoluje. Najbardziej bulwersujące dla mnie było i jest to, że dzicz zdemolowała tak wspaniałe miejsce jakim jest Muzeum Kairskie! Również na południu czyli w Luksorze próbowali ukraść zabytki, które znajdują się w rejonie Świątyni Hatszepsut i Doliny Królów (dla niezorientowanych – Świątynia Hatszepsut i Dolina Królów leżą w sąsiedztwie, dzieli je tylko ogromna góra).
Czekam na koniec, jakikolwiek koniec.
Wydaje mi się jednak, że odbije się to „czkawką” dla Egiptu. Było do przewidzenia, że Hosni Mubarak będzie musiał odejść ale nie przypuszczałem, że w taki sposób. Tak jak nie wolno było rozmawiać głośno o prezydencie Tunezji, już byłym prezydencie, Zin el-Abidin Ben Alim którego portrety i bilbordy ze zdjęciami spotykało się na każdym kroku, tak samo było w przypadku Hosniego Mubaraka, którego ogromne fotografie także wiszą wszędzie. Głośno o nim rozmawiać nie wolno było. Wszyscy się bali (świadomie w przypadku Mubaraka używam czasu przeszłego).
Zbyt szybko a w zasadzie w zbyt krótkim czasie chcą się go pozbyć, bo w tym chaosie i amoku, na stołki mogą posadzić swoje zady bardziej nieodpowiedni i co gorsza, niebezpieczni ludzie.

To co dzieje się na arenie politycznej w naszym kraju, przyprawia mnie o dreszcze. Wypowiedzi niektórych polityków przyprawiają mnie o mdłości. Już od jakiegoś czasu nie oglądam wiadomości z kraju, nawiązujących do polityki. Niech się nawet pozabijają – wisi mi to! Jest naprawdę garstka polityków, którzy są wartościowi. Żaby była jasność! Z różnych frakcji politycznych!!!!
Żeby była jasność bis! Nie jestem obojętny na to, co dzieje się w moim kraju ale nie dam się wmanipulować w ten cały melanż polityczny, ani też nie pozwolę na robienie wody z mojego mózgu, zasypując mnie tematem katastrofy Smoleńskiej. Niech się tym ekscytują wodogłowi jeśli mają ochotę. Ja wysiadam z tego wagonu.

Niedzielę spędziłem z Cyrylami – Cyryl, Cyrylowa, Cyrylówna i Cyrylak 😀
Od września, nasze relacje się zacieśniły, to chyba zrozumiałe. Ja cieszę się z każdej chwili spędzanej z nimi. Dlaczego? Wiedzą nieliczni i niech tak pozostanie.
Czuję niedosyt, Cyryl chyba też bo prawie każdego dnia, choć przez chwilę, ze sobą rozmawiamy.

Za kilka dni idę do programu 4 Polskiego Radia pogadać o książce „Instrukcja Obsługi Twojego Faceta”. Dzisiaj rozmawiałem z przesympatyczną prowadzącą, ma poczucie humoru, a to najważniejsze 🙂

1,483 total views, 3 views today

Share This: