2

W jednym zdaniu zawarte tyle mądrości …

www.timtraining.pl

3,144 total views, no views today

Share This:

0

Óć i „Czwórka”.

Chyba Óć mnie załatwiła, jakiś podziębiony jestem, to wszystko przez ten rychły spacer do stacji Fabryczna.
Czuję się jakbym stuknął się z rozpędzonym PeKaeSem, pobolewa mnie gardło, piecze mnie w oskrzelach, zimno mi, mam dreszcze i wcale nie proszę o jeszcze ;P
Podłość organizmu mego nie zna granic – jutro bladym świtem muszę wstać, bo do radiowej „Czwórki” na 8:30 idziemy, w porannej audycji o książce będziemy rozprawiać (tak, tak – Instrukcja obsługi Twojego faceta ;P ).
Ja chcę się lepiej jutro czuć !!!!!!!!!!
Może mnie ktoś zamroczyć, znieczulić, zabrać kiepskie samopoczucie? ;P

1,357 total views, 2 views today

Share This:

4

Były sobie …….. trzy.

Szlag mnie trafi! O! Kupiłem dwa miesiące temu laptopa, kupiłem i w błogiej nieświadomości żyłem. Microsoft Office – nie dość, że robią w głąba bo okazało się, że mam testową wersję tego gówna, to jeszcze chcą kilkaset euro za klucz aktywacyjny! I to teraz, kiedy muszę do prezentacji usiąść, na dodatek poczta tylko przychodzi a ja nie mogę odpisać kurcze blade. Za dużo kłód pod nogami w ostatnim tygodniu, za dużo.
Przede mną Biała Podlaska a potem prosto na Tarczyn, oczywiście szkolenia. W Białej Izba Celna, w Tarczynie jedno z naszych ministerstw. Dzisiaj indywidualny coaching managerski. Lubię te nasze spotkania, poruszamy tyle ciekawych zagadnień, sam wyjść z podziwu nie mogę, że niektórzy managerowie są tacy ….. właściwie chce się powiedzieć, mają otwarte umysły. Chwali się to, oj chwali, inni powinni brać przykład :o)
A zdjęcie powyżej? Super ujęcie :o)
Nic nie mówiłem.
Nic nie słyszałem.
Nic ……

Pozdrawiam serdecznie :o)

1,419 total views, no views today

Share This:

1

Science Fiction i latające talerze.

Grafik napięty, a czy dopięty na ostatni guzik? Nigdy tak nie jest, zawsze „coś” wypada i trzeba rzeźbić w grafiku. Dzisiaj były Katowice, Euro City do Pragi. Jadąc pociągiem, jak by nie patrzeć międzynarodowym, zastanawiałem się, kiedy wagon się rozleci. Czesi, albo puszczają kiepskie składy do Warszawy, albo mają kiepski tabor – jedno jest pewne, gorszy od polskiego.
Kolejna niespodzianka, w postaci e-mail’a od mojego ulubionego duetu ze szkolenia – asertywność i komunikacja.
Życzę sobie Was moi drodzy, na każdym szkoleniu które będę prowadził :o)

Tekst który mnie totalnie ubawił, przy okazji rozmowy o filmach SF z pewnym sympatycznym Dżentelmenem:
Moja żona kręci filmy Science Fiction (ironiczny uśmieszek)
Taaaaak? Poważnie?
No, rzuca spodkami jak się wkurzy.

Jutro rano pobudka i biorę się za pakowanie!

1,291 total views, no views today

Share This:

2

Puk, Puk? Kto tam?

Puk, puk?
Kto tam?
Twoje alter ego.

Wcześniej jednak, Katowice. Jutro porannym pociągiem, po szynach ospale, na coaching. Po półrocznych spotkaniach, pożegnam kolejnego sympatycznego uczestnika – feedback. Jak ten czas pomyka.

Jeszcze wcześniej? Wilcza może być nie tylko ulica, czasami mamy wilczy apetyt lub wilcze oczy albo przywdziewamy wilczą skórę. Jak grochem o ścianę? Tak też można, komunikat „JA” zerówkowicz jest w stanie opanować. Nie – cała grupa – tylko – ja. Pozdrawiam :o)

Jeszcze, jeszcze wcześniej? Zarządzanie stresem, wczoraj natomiast e-maile od uczestników – G i M! Sprawiliście mi niespodziankę! Dokładnie w tym samym czasie, czy Wy się jakoś umówiliście? Grażyna, dziękuję za zdjęcia, chyba używamy tego samego cienia do oczu* ;oD
Oczywiście, nie umieszczam ich na blogu, bo nie pytałem uczestników o zgodę ;o)

Namaste

*dla niewtajemniczonych, mam podkrążone oczy które wyglądają jak pomalowane

694 total views, no views today

Share This:

4

100 metrów z życia wzięte.

Wysiadam z pociągu w Katowicach. Ledwie przekraczam drzwi dworca, podchodzi do mnie starsza Pani pytając – Czy przyjmie Pan zaproszenie?
Nieco oszołomiony odpowiadam, że tak bo widzę jak kobieta wyciąga do mnie rękę w której ma jakąś ulotkę.
Idę w kierunku hotelu czytając broszurkę:
Szukasz Boga?
Potrzebujesz uzdrowienia?
Oczekujesz pomocy?
Ewangelizacja.
Wstęp wolny.
Pierwsza myśl – czy ja mam na czole wypisane, że szukam Boga?
Idę dalej, podchodzi do mnie facet, pyta czy mam może zapalniczkę. Miałem, więc przypalił sobie papierosa.
Dziękował tak, jak bym mu drugie życie podarował.
Pierwsza myśl – czy ja mam na czole wypisane, że rozdaję płomień?
Dochodzę do hotelu, nagle słyszę kobiecy głos – Czeeeeeeść!
Odwracam się i odruchowo mówię, cześć. Przede mną stoją dwie skąpo ubrane i wymalowane dziewczyny, na oko po 15 może 16 lat, jedna z nich, imitując krowie oczy pyta – maaaaaasz czaaaaaaaas?
Zamurowało mnie (a rzadko coś mnie muruje). Oczywiście nie miałem czasu.
Wchodząc do hotelu, pomyślałem sobie – czy ja mam wypisane na czole, że poszukuję prostytutki?
Ys, miałam inną koncepcję – miałeś wypisane na czole, jestem przy kasie ;o)
To wszystko spotkało mnie na odcinku stu metrów.
Ależ te Katowice są fascynujące ;o)

1,172 total views, 2 views today

Share This: