2

Są sprawy, których nie jestem w stanie przeskoczyć.

Od niepamiętnych czasów mój samochód przypomina węglarkę ….. albo nie, raczej transporter MPO. Na tylnym siedzeniu można znaleźć wszystko, począwszy od parasolki poprzez czapki baseballówki i skończywszy na papierach wszelkiej maści. Zresztą tylne siedzenie, to królestwo mojego czworonoga podczas jazdy – choć zauważyłem, że coraz częściej przeskakuje na przednie siedzenie pasażera 🙂
Continue Reading

1,323 total views, no views today

Share This:

2

Wybuchowa mieszanka.

Młoda bloguje na całego, zmieniła serwis i chyba na poważnie wzięła się do roboty.
Trzeci tydzień jest u mnie na wakacjach, wczoraj dojechał Tusiek więc będzie ….. sajgon?
Continue Reading

1,045 total views, no views today

Share This:

1

Czekam tylko chwili ….

Lili jest niepokonana jeśli chodzi o jej obsesję pacynkowo-pluszakową 🙂
Zawsze kiedy jest u mnie, podprowadza z kosza Pelaśkowe zabawki i ustawia je w różnych częściach mojego mieszkania 🙂
Tym razem, obiektem jej zakręcenia padł renifer 🙂

Czekam tylko chwili, kiedy Pelka vel Molesta zaśpiewa ……

789 total views, no views today

Share This:

0

Wrzosowisko.

Na chwilkę wyszło słoneczko, więc skorzystałem z okazji i poszedłem z Pelaśką na spacer.
W lesie wrzosy już zaczęły kwitnąć, ta odmiana zawsze kwitnie w połowie września co sugeruje, że już jesień nam się zaczęła. No tak, to lato minęło wyjątkowo szybko……

….. właśnie za oknem zaczęło padać 🙂



375 total views, no views today

Share This:

1

Sobotnich chwil kilka dla siebie w piątek.

Odkąd otworzyłem oczy dzisiejszego poranka, mam nieodparte wrażenie, że dzisiaj jest sobota.
Dodatkowo „sobotnią” atmosferę w piątek potęgował dzisiejszy upał, który powodował, że funkcjonowałem na zwolnionych obrotach. Od dawien dawna, nie miałem okazji pobyczyć się na tarasie – takie „trochę czasu dla siebie na nic nierobienie”.
Udało się, jak tylko słońce zaszło za budynek i na moim tarasie zapanował cień, wywaliłem swoje zwłoki na bardzo wygodny fotel, który (nie wiedzieć czemu) kojarzy mi się z fotelem u ginekologa.
Mechanizm jest prosty, siadasz i korzystasz z wygody fotela. Wystarczy chwila nieuwagi w równowadze i tracąc balans oparcie opada na dół a część gdzie są nogi podnosi się do góry.
Jedno jest pewne, baaaaardzo wygodny sprzęt, głowa nisko a nogi wysoko 😉
Moja biedna psina zawsze towarzyszy mi wszędzie. Ja w sypialni, ona za mną, ja w kuchni, ona za mną, ja na tarasie, ona za mną.
Tak samo było i dzisiaj, pomimo zabójczej temperatury ona dzielnie ze mną 🙂
Na szczęście prognozy pogody przepowiadają ochłodzenie. Oby, bo chyba większość z nas ma dosyć tych upałów 😉




1,128 total views, 2 views today

Share This:

3

OFFa na komary i maskę do nurkowania.

Zakręcony dzień, od rana na pełnych obrotach. Byłem dzisiaj z Pelaśką u weterynarza, z jej okiem coś się dzieje. Okazało się, że ma stan zapalny, nie wiadomo od czego ale pies który biega po łąkach i po lesie, na dodatek przypomina psa kamikadze, to czego się można spodziewać. Wracając od weterynarza do Rembertowa gigantyczne korki, ktoś wpadł pod pociąg w okolicach Sulejówka i w związku z tym te utrudnienia w moim kierunku. Jechałem na Marsa żeby potem skręcić w Żołnierską i sruuuuuu do Rembertowa. Nie dało się. Korek to za mało powiedziane. Postanowiłem wrócić do Warszawy i Targową dojechać do ulicy Strażackiej.

Ulica strażacka prowadzi wzdłuż torów prowadzących w kierunku Rembertowa i Sulejówka. SKM’ki (SKM – Szybka Kolej Miejska) stały a z wagonów wychodzili ludzie którzy piechotą szli w kierunku Rembertowa. Wyglądało to jak pielgrzymka, niektórzy nawet próbowali na wspomnianej Strażackiej łapać stopa. Machano nawet i na mnie ale mając na uwadze rozwścieczonego czworonoga na tylnym siedzeniu, który nie lubi wizyt u psiego lekarza wolałem nie ryzykować. Zbyt często fukała za moimi plecami, czułem ten rozgoryczony oddech na moim karku :o)

Okazuje się, że częste przypadki pękających spodni mogą być zaraźliwe, z drugiej zaś strony cieszę się, że nie tylko mi się to zdarza.
M. byłaś dzielna :o)

Jutro wsiadam w samolot i lecę się dosłonecznić, popływać, poleniuchować i ponurkować.
Ciepła mi się chce. Pakuję t-shirt, OFFa na komary, maskę do nurkowania i wybywam na tydzień.
Mózg zostawiam w domu.
Pozdrawiam wszystkich.

774 total views, no views today

Share This: