2

Dochodzi druga.

Dochodzi druga a ja mam wrażenie jakbym wypił skrzynkę red bula. Wszystko przez wieczorną drzemkę, dlatego nie lubię spać wciągu dnia. Niestety zasnąłem – a właściwie padłem na kanapę niczym kłoda, nie wiedzieć kiedy odpłynąłem. Wszystko dlatego, że rano wstałem (drugi dzień szkolenia) po dość krótkiej nocy.
Za oknem, od kliku godzin, pada obfity deszcz, iście jesienna aura – tym bardziej miło się siedzi gdy słychać dźwięk uderzających kropel.
Nareszcie jutro wybieram się do fryzjera bo wyglądam jak kloszard i (mam nadzieję) że odbiorę wreszcie samochód od Marcina.

O! Właśnie deszcz za oknem ustaje 🙂
Spokojnej nocy.

1,025 total views, no views today

Share This:

3

Pierwszy dzień lipca.

Pierwszy dzień lipca przywitał nas deszczem i przejęciem przez Polskę Prezydencji w Unii Europejskiej.
O ile z Prezydencji cieszę się, tak z pogody mniej – lubię deszcz, ale temperatura spadła do 12 stopni, a taki stan rzeczy w miesiącu lipcu jest dla mnie nieakceptowalny 🙂
Przepowiadający prognozy pogody straszą nas, że taka aura może utrzymać się do połowy lipca – póki co nie biorę tego poważnie, jakże często się mylą. Ileż to razy mylili się prognozując pogodę z dnia na dzień 🙂
Continue Reading

834 total views, no views today

Share This:

1

Water come.

Idę z Pelaśką vel Molestą na spacer, ze szkoły wracają dwie małe dziewczynki.
Jedna do drugiej mówi:
O! Zobacz, ten pies wygląda jak kojot 😀
Na co Pelaśka:
Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr (co w wolnym tłumaczeniu oznacza – przestań oglądać Strusia Pędziwiatra a zacznij Animal Planet) ;P

Continue Reading

1,116 total views, no views today

Share This:

0

Runął dźwig przy Trasie Toruńskiej.

Wczoraj wracając z centrum Trasą Toruńską, widząc dźwig tuż obok, powiedziałem do siedzącego obok mnie Mirka – wow, ale żurawi nad Warszawą, widać że wiele się buduje w tym mieście.
Wiesz, ja to nie lubię tak blisko takich dźwigów, czasami myślę, że to może się przewrócić – odpowiedział Mirek.
No i proszę, przeglądam dzisiaj portale informacyjne i co widzę?
Runął dźwig przy Trasie Toruńskiej

Za oknem deszczowo, w Warszawie rozpadało się dzisiaj na dobre.
Spokojnego dnia wszystkim życzę.

444 total views, no views today

Share This:

8

Wiosenne igraszki żab i zapach żywicy.

Wczoraj byłem z moją czworonożną pociechą na baaaaaardzo długim spacerze po lesie. Było pięknie, słonecznie i ciepło. Wiosna była wszechobecna, nawet pobliskie jeziorko (choć niektórzy na to staw wołają) wypełnione było setkami, a może nawet tysiącami żab. Zapach ściętego drzewa które spotkałem w drodze powrotnej był zniewalający, świeży zapach żywicy. Bosko!
Nawet brzozy mnie nie zawiodły, jak już kiedyś pisałem, podobno przytulanie się do tych drzew powoduje pozbycie się negatywnej energii – prawda to czy też nie, ja się tam zawsze przytulam ;o)
Teraz słyszę, jak deszcz pada za oknem …..




1,537 total views, no views today

Share This:

3

Agent Tomek.

O tak! Jesień przyszła już chyba na dobre, pada deszcz, zrobiło się chłodno, liście na drzewach już pożółkły.
W tym roku (jeszcze?) nie było takiej jesieni jaką lubię. Kiedy mieszkałem na Krakowskim Przedmieściu, często wybierałem się na spacery do parku Saskiego, najchętniej jesienią, kiedy liście częściowo opadły, świeciło słońce i wiatr nieśmiało hulał, bawiąc się tym, co gubiły drzewa szykujące się do snu zimowego. Chadzając alejkami, bardzo lubiłem szelest liści pod stopami, i te kolory……
Nie było w tym roku „takiej” jesieni.
Poniedziałkowo – wtorkowe szkolenie było … wyjątkowe? Śmiech to zdrowie, lub jak to powiedział jeden z uczestników szkolenia, „moje lekarstwo na stres, to śmiech” – i rzeczywiście, było wesoło. Bawiliśmy się przednio, jednocześnie ucząc się, jak radzić sobie ze stresem. Pozdrawiam Was moi drodzy!
Jutro jadę do Katowic, zgryzotą moją, jak zawsze zresztą, jest podróż. Ponad 3h, niby to krótko ale zawsze kiedy jadę sam, dłuży się niemiłosiernie. Niby książkę mogę poczytać, niby przez telefon mogę porozmawiać, niby komputer mogę odpalić, niby mp3 mogę posłuchać – jednak czas się wlecze, chyba, że? Chyba, że będzie w przedziale ktoś, kto jest równie nieugiętą gadułą jak ja! ;o)
??? (Tomasu) to po japońsku, Tomasz. Jak słusznie zauważyła jedna z uczestniczek ostatniego szkolenia, to dość „popularne” imię od kilku dni, konkretnie miała na myśli Agenta Tomasza.
Agent Tomek, jak się domyślam, wcale nie ma na imię Tomek, zapewne zostało wymyślone na potrzeby „akcji”, o których głośno w mediach. Agent Tomek, nawet na Twitterze „doczekał” się konta (swoją drogą, to ciekawe jak „pomysłowi” potrafią być ludzie). Nie będę bębnił, jak to jestem oburzony na wieść o trwonieniu naszych pieniędzy, na akcje które zafundowało sobie CBA. Owszem, swoje zdanie na ten temat mam, owszem, jestem oburzony, ale na litość Boską! Dlaczego dali mu imię Tomek? ;oP
Nie ładniej brzmiałoby, Gerard, Frumen, Medygard, Rajmund (pieszczotliwie, Mundi?) czy Xavier?
Pozdrawiam wszystkich Tomków i resztę świata ;o)

1,524 total views, no views today

Share This: