jazda samochodem


9 komentarzy
Przedostatni weekend spędziliśmy we dwóch, razem z WW, u naszego młodszego brata. Samochodem się wybraliśmy. Never again 🙂 Pomagaliśmy w przeprowadzce. 2,439 total views, no views today Please follow and like us:

W towarzystwie Wenus z Milo.


2 komentarze
Zawsze gdy tam jechałem, bolał mnie brzuch czułem się nieswojo, tak było kiedyś. Teraz, gdy tylko przekraczam wiadukt zjeżdżając z „katowickiej”, czuję się jak Harry Potter przekraczający granicę realnego świata ze światem magii – inny wymiar, inny świat, inne emocje. 829 total views, no views today Please follow and like us:

Zdobywam kolejne „szczyty”.


3 komentarze
Dziś chyba warunki biometeorologiczne niekorzystne, przynajmniej dla mnie. Chodzę jak śnięta ryba. Wczesnym wieczorem (późnym popołudniem jak kto woli) stojąc samochodem na czerwonych światłach jako trzeci w kolejce, chciałem spryskać przednią szybę. Nadusiłem drążek przy kierownicy w moją stronę i …… długimi oświetliłem samochód stojący przede mną. O Santa Claro! […]

Warunki biometeorologiczne niekorzystne?



2 komentarze
Co Pan taki blady – pyta mnie sąsiadka którą spotkałem w windzie – Dobrze się Pan czuje? Moje blade lico było efektem mało przyjemnego zdarzenia. Jakąś godzinę temu wracając do domu, jakiś krewki kierowca zajechał mi drogę włączając się do ruchu z podporządkowanej. Jedno co mi pozostało to nadepnąć hamulec. […]

Poślizg.


7 komentarzy
Moja Pani GPS (Global Positioning System) gada do mnie niestworzone rzeczy. Nazwałem ją Matylda. Lubię się z nią droczyć, kiedy wyznacza mi trasę, zaczynam jechać w przeciwnym kierunku, wtedy krzyczy na mnie – zawróć! zawróć! Jeszcze ciekawiej jest, kiedy wrzeszczy: za 500 metrów fotoradar! za 300 metrów fotoradar! za 100 […]

Roztrzepana Matylda i różowa dupa.


2 komentarze
Po to, żeby jadąc z puntu A do punktu B, nie docierając zresztą do celu, potrzebowałem dzisiaj 3 godziny. Warunki na drodze były tak fatalne, że zdecydowałem zrezygnować z punktu B, znajdującego się w centrum Warszawy. Chyba jedynie gorsze było, podjeżdżanie na wiadukcie przy Chałubińskiego. Zima zaskoczyła nie tylko mnie, […]

Pierwszy śnieg.