katastrofa lotnicza


Rosjan się lubi albo nienawidzi. Ja niestety mam jedno i drugie. W 1991 roku mieszkałem trochę w Moskwie i spotykałem się głównie z sympatią ze strony Rosjan. Życzliwi i otwarci ludzie. Wywiozłem bardzo pozytywne wrażenia. Podczas moich zagranicznych wyjazdów gdzie spotykałem Rosjan, gównie turystycznie, chodzili ciągle nawaleni – też nie […]

Rosjan się lubi albo nienawidzi.


6 komentarzy
Dopijam poranną kawę oglądając newsy w telewizji. Mówią coś o drodze, którą powinno się unikać bo jakaś postać zaczepia ludzi. Cóż za dziwne informacje podają, chyba nie mają żadnych sensacji skoro takie brednie są maglowane, pomyślałem. Walizka spakowana, duża, srebrna podróżna walizka spakowana. Popatrzyłem na nią i pomyślałem, że pewnie […]

Katastrofa Airlines.


4 komentarze
Kiedy wczoraj przeczytałem na jednym z portali informacyjnych, że rozbił się samolot Lufthansy, pomyślałem – no tak, samoloty spadają seriami, ciekawe kiedy będzie następny. Długo nie musiałem czekać, dzisiaj rozbił się kolejny, pod Islamabadem, tym razem pasażerski linii Air Blue. Niestety, media podają, że wszyscy na pokładzie zginęli. Hm. W […]

Niestety.



5 komentarzy
Świat powoli wraca do normalności, chmura popiołu wulkanicznego sobie poszła, linie lotnicze ruszyły pełną parą – rozpoczęły się migracje ludzi. Do normalność wraca także Polska. Po długiej żałobie, dużymi krokami zbliża się okres kampanii wyborczej. Polska będzie wybierała nowego prezydenta. Wszystkie znaczące partie wytypowały już swoich kandydatów do Pałacu Prezydenckiego, […]

Ja także się pytam.


15 komentarzy
Nie wierzę do tej pory! Rano rozdzwonił się telefon – samolot z prezydentem Kaczyńskim spadł! Nie potrafię zebrać myśli, nie dlatego, że zostałem obudzony telefonem z tą informacją, ale dlatego, że to jakieś nieprawdopodobne – jakiś koszmar senny. Głowa mnie rozbolała, nie potrafię się opanować, łzy same płyną. Lech Kaczyński […]

10.04.2010 [*] Jestem w szoku!


7 komentarzy
No tak, Dzień Dziecka zbliża się ku końcowi. Nawet i mnie nie ominęły życzenia, co ciekawe, nie były one od moich rodziców. Dziękuję za nie pięknie. Maj upłynął pod znakiem ogromnej ilości pracy i kapryśnej pogody. Pogodę kapryśną jestem jeszcze w stanie zdzierżyć, ludzi kapryśnych już o wiele, wiele mniej. […]

DD