1

Wariacje w mojej głowie, wariacje matki ziemi.

Obiecywałem sobie spacer po lesie, pomimo pięknej pogody nie miałem okazji – pojawiły się ważniejsze sprawy.
Jutro jednak sobie nie odmówię tej przyjemności. Choćby się waliło, paliło, drżała ziemia – ja idę na spacer, długi spacer po lesie ;D
Continue Reading

1,107 total views, no views today

Share This:

5

Prawdopodobnie.

Już za chwileczkę, już za momencik, już jutro zaczyna się marzec. A skoro marzec to i do wiosny coraz bliżej, choć jak mówi przysłowie – w marcu jak w garncu – więc można się spodziewać różności pogodowych.
Świadomość że już prawie marzec a za chwilę kwiecień dodaje skrzydeł mimo wszystko ;o)
Niedziela przywitała mnie słońcem, pięknym wiosennym słoneczkiem.
Skrzynka mailowa natomiast przywitała mnie szalenie fajną pracą, którą wykonała moja bardzo utalentowana znajoma – prawdopodobnie to jestem ja ;oD
Dziękuję :o)

914 total views, no views today

Share This:

4

Wrocław? Kraków? Nie! Poznań!

Wszyscy się powoli sypią. Co bardziej starsi członkowie mojej rodziny ale też i członkowie rodzin moich przyjaciół zaczynają się „wykruszać”. Kiedyś, jakieś 3 lata temu będąc na pogrzebie Małgorzaty, żony mojego wujka, obiecałem sobie, że już nigdy nie będę brał udziału w żadnym pochówku – poza swoim bo to będzie raczej wskazane. Zbyt mocno przeżywam takie sytuacje jak pogrzeby. Co najmniej dwa ominąłem. Właśnie z tego powodu, że po wspomnianym pogrzebie długo do siebie dojść nie mogłem. Czterdziestokilkuletnia kobieta zostawia męża i małe dziecko. Zaczyna chorować w tempie zawrotnym na stwardnienie rozsiane i w bardzo krótkim okresie umiera. Niespodziewanie.
Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób moja decyzja będzie niedopuszczalna, ale to my sami dokonujemy wyborów i „odpowiedzialność” za te decyzje bierzemy na własne barki. Trudno. Jeśli ktoś tego nie zrozumie to już jego problem.
Pisanie książki (chyba) zbliża się małymi krokami ku końcowi. Dochodzę do wniosku, że taka pora roku jak zima to najbardziej sprzyjający okres na pisanie thrillerów a nie lajtowych pozycji (bo taka chyba będzie kolejna pozycja).
W niedzielę jadę do Poznania. Dawno nie byłem w tym mieście, może dwa lata minęły? Ciekawe czy bardzo się zmieniło w tym mieście? Miał być Kraków, ale kilka dni temu plan został zmieniony. I tak cieszę się, że to nie Wrocław, bo o tej porze roku wolałbym tam nie jechać. Wiosną, latem, to ja rozumiem bo to przecież piękne miasto ale zimą? ;o)
Luty minął bardzo szybko, kilka szkoleń, trochę spotkań, po drodze jakieś inne równie ważne sprawy.
Polkomtel, Izba Celna, Deutsche Bank ….. to tylko niektóre szkolenia w lutym. Wszystkim Wam bardzo, bardzo ciepło dziękuję za wspaniały udział w szkoleniach. Pozdrawiam serdecznie :o)

1,064 total views, no views today

Share This: