0

„Eko” nabiera nowego znaczenia.

Mam wrażenie, że huba żeruje im na mózgach. Skutki uboczne posiadania tego pasożyta, to odrealnione pomysły.
Zielone Mazowsze postarało się o to, aby zatrzymać rozbudowę drugiej linni metra.

Jak się okazuje, decyzję zawdzięczamy stowarzyszeniu Zielone Mazowsze. Ekolodzy nie znaleźli wprawdzie na trasie metra żadnej zagrożonej wyginięciem kolonii żabek ani muszek, ale w zamian wymyślili, że II linię możnaby budować znacznie taniej. Np. między stacjami Szwedzka ? Trocka budując ją metodą odkrywkową i kierując II linię bliżej ul. św. Wincentego, z ominięciem Zacisza.

źródło: wawalove.pl

Co mnie rażąco irytuje, to fakt, że Ci terroryzujący miasto kapustogłowi wiedzą lepiej jaka metoda będzie lepsza i ekonomiczniejsza – w tym przypadku metoda odkrywkowa na odcinku Szwedzka/Trocka.

Na swoim profilu na Facebook’u piszą:
Warszawa – transport – ochrona środowiska: jeśli zależy Ci na poprawie warunków poruszania się rowerem po mieście, lepszej komunikacji publicznej, żywej zieleni miejskiej – dołącz do nas!

Czyli odciążenie linni autobusowych dzięki nowej, nieistniejącej jeszcze nitce metra, to ich zdaniem gorsza opcja dla komunikacji miejskiej. Bravo!
Zasmrodzone spalinami miasto, przepełnione autobusami i samochodami. To nas czeka.

Dziękuję Wam, Zielone Mazowsze!

20,285 total views, 7 views today

Share This:

5

Tu stacja Stadion Narodowy….

Zastanawiam się nad tym, kiedy nasze społeczeństwo zmieni podejście do pewnych rzeczy. Chyba musi minąć wiele pokoleń zanim zrozumiemy, że pewne rzeczy się zdarzają i należy do nich podchodzić z przymrużeniem oka.
Stadion Narodowy i wtopa gdy nie zamknięto dachu a ulewa uniemożliwiła rozegranie meczu Polska – Anglia.
Powinny zostać wyciągnięte konsekwencje, winny lub winne osoby odpowiednio ukarane i po krzyku.
Ale nie my, nie Polacy.
Masturbujemy* się tym tematem już od kilkunastu dni i nie pozostawiamy suchej nitki na ludziach, którzy de facto nie mieli bezpośredniego czy nawet pośredniego wpływu.

Metro, druga linia metra. Ruszyła budowa i zanim oddadzą fragment nowej linii minie trochę czasu. Oczywiście przeszkody w drążeniu tuneli będą się zdarzały jak wszędzie na świecie. Słynna na całą Polskę, bo świat guzik to obchodzi, afera z zalaniem tunelu pod Wisłą. Nie znam się na tak skomplikowanych aspektach jakimi są projekty i budowa linii metra, ale zawsze trzeba brać pod uwagę trudności, często piętrzące się trudności.
Oczywiście my, naród Polski robimy z tego aferę i na wszelkie możliwe sposoby pokazujemy jak bardzo nieudacznym ludem słowiańskim jesteśmy.
Czyżby kompleksy „polskości” wyłaziły przy tego typu okazjach?

Paradoksalnie, w kraju do którego nam bardzo daleko pod każdym względem czyli u naszego zachodniego sąsiad, także pojawiają się różnego rodzaju wpadki. Gdy kilka lat temu w Berlinie budowano linię metra, zawaliła się kamienica. Temu wydarzeniu poświęcono jedynie wzmianki w niemieckich mediach. Gazety gdzieś na drugich lub trzecich stronach informowały swoich czytelników o zaistniałym fakcie.
Nie było odpowiedników tvn24 ze swoimi odpowiednikami błękitnego24 i nie było rozdmuchiwania tematu i snucia apokaliptycznych scenariuszy.
Co więcej, społeczeństwo niemieckie z dużą dozą wstrzemięźliwości komentowało zawalanie się kamienicy.
Ale nie my, nie Polacy.
I znowu, onanizujemy** się tym tematem od samego początku.
Głupkowate grafiki krążące na facebooku już zaczynają mdlić. Już dawno przestały być śmieszne. Są żałosne.

Ja cieszę się z tego, że mamy takie wspaniałe obiekty sportowe w tym także w Warszawie Stadion Narodowy.
Ja cieszę się z tego, że ruszyła budowa drugiej linii metra, nawet za cenę utrudnień komunikacyjnych w centrum miasta.
Ja cieszę się, że budowane są obwodnice (lub ich części) bo naszemu miastu potrzeba tego typu inwestycji.
Ja cieszę się z tego, że Warszawa się rozwija – ktoś powie – nieudacznie.
I pewnie będzie miał rację, ale lepiej tak niż wcale.

Pamiętam to miasto zupełnie zapuszczone, pamiętam to miasto bez żadnych perspektyw, pamiętam to miasto gdy po przylocie z Paryża, Londynu, Moskwy czy Nowego Jorku, wstydziłem się że Warszawa jest taka obskurna.
Teraz jestem dumny gdy obcokrajowcy podziwiają Warszawę, jestem dumny gdy finansiści z Frankfurtu mówią, że nie spodziewali się zobaczyć tutaj tylu wieżowców porównując Warszawę do Frankfurtu.
Jestem dumny, że Rosjanie, Anglicy, Amerykanie mówią mi, że Warszawa ich rozczarowała, mile rozczarowała.

Uśmiechu wszystkim i rozglądajcie się, pozytywne rzeczy też się zdarzają. 🙂

*
** – dla mniej rozgarniętych – wiem co oznaczają terminy masturbacja i onanizm – potraktujcie to jako metaforę.

3,523 total views, no views today

Share This:

9

Warkocz.

Chyba zaczęło się na całego, gdzieś po godzinie 14:00.
Zmęczenie sięga zenitu, bo nawet Mirek zauważył, że zjadam wyrazy.
Zamiast słowa kryzys, na usta cisnął się orgazm – za chiny ludowe nie mogłem przypomnieć sobie tego jedynego słowa – kryzys, kryzys …..Jaki orgazm? Kryzys!
Continue Reading

2,121 total views, 2 views today

Share This:

4

Fatamrugana.

Dziś, co rzadko mi się zdarza, cały dzień podróżowałem komunikacją miejską – SKM, metro, tramwaje.
Jechałem na łeb na szyję, byle jak najszybciej dotrzeć do celu bo sytuacja tego wymagała – cel podróży – EiT.
W metrze widzę znajomą twarz – o raju, czy to ktoś znajomy? A może to ktoś z telewizji? Brać autograf i padać na kolana czy najpierw padać na kolana a potem brać autograf? ;P

Continue Reading

1,497 total views, no views today

Share This:

0

Transport miejski i odwiedziny na Wólce Węglowej.

Odwiedzin cmentarzy ciąg dalszy, dzisiaj Wólka Węglowa, jeden z największych cmentarzy w Europie.
Najpierw podróż samochodem z Rembertowa trasą Siekierkowską do metra Wilanowska, potem metrem do końcowej stacji Młociny, a tam w autobus linii C40 – specjalnej linii na okazję Święta Zmarłych.
Muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem jak fenomenalnie zorganizowany jest transport „cmentarny”. Sztab ludzi koordynujący aby autobusy co do minuty odjeżdżały, mnóstwo ludzi w jaskrawych kubraczkach z napisem – informacja ZTM. Wielkie ukłony w kierunku organizatorów, jestem na prawdę pod ogromnym wrażeniem.
Drugi dzień wizyty Sandry, oczywiście też była na Wólce. To dla niej wielka podróż zważywszy na fakt, że mieszka w małej miejscowości. Jak będzie przeglądała tego bloga fotki będą dla niej wspomnieniem dzisiejszego dnia 🙂







550 total views, no views today

Share This:

5

29 października – piątek

Wiecie? Mam tak dosyć korków w Warszawie, że przez cały tydzień jeżdżę SKMką do centrum. Dzisiaj jeszcze korzystałem z metra. Nie jadę do pracy 3 godzin tylko 30 – 40 minut. Bosko!
Nie wszędzie można dojechać tak pięknie komunikacją miejską, w tym tygodniu to wyjątek bo szkolenie najpierw dla DB było w Novotelu, wczoraj i dzisiaj zaś Aegon na Grzybowskiej.
Koszmarne korki, koszmarni kierowcy, koszmarne miasto pod względem poruszania się po nim autem.

Szkolenie dla Aegon’u – cudne.
Lubię tych ludzi, od ponad pół roku spotykaliśmy się regularnie na serii szkoleń w tym Assessment Center.
Szkoda, że to już ostatnie nasze spotkanie. Fantastyczni mi się z Wami pracowało. Pozdrawiam ciepło wszystkich!

Przed nami święta związane z tymi, którzy odeszli, na zawsze – Święto Zmarłych.
Nie chce nawet myśleć jakie to będzie trudne Święto…..

1,361 total views, 2 views today

Share This: