PODRÓŻE


2 komentarze
My love to the Red Sea have being lasting for many years. My fascination of the fishes and other underwater creatures is really hudge. I love when small fishes are hiding below my body and a kindly using me as a protection schield. Hour by hour I can observe the […]

My love, my life..


Dziś na TVP Polonia, Pan Makłowicz w jednym z odcinków swojego programu kulinarnego odwiedzał landy niemieckie. Był w jakiejś miejscowości w nazwie której było słowo „baden”. 1,341 total views, no views today Please follow and like us:

The last moments.


4 komentarze
Słońce zachodzi a niedobitki w wodzie jeszcze siedzą. Zresztą są też amatorzy późnowieczornych kąpieli w morzu. Wszystko byłoby ok, gdyby nie jeżowce, które po zachodzie słońca wychodzą ze szczelin i łatwo na coś takiego nadepnąć albo co gorsza – usiąść ;P – boli, ojjjjjjj boli i długo nie przestaje 🙂 […]

Zupy pomidorowej…



5 komentarzy
Powoli trzeba smarować wrotki, kończy się ciepłe morze, piasek w pantalonach i barbarzyńskie ciepełko. Jutro o tej porze będę już w drodze na lotnisko, a po północy we środę już w domu. Oczywiście nie chce mi się wracać do kraju, ta codzienność, te słupki sondaży przedwyborczych – ciarki przechodzą. Uściski […]

Smarować wrotki.


Jestem dokładnie na styku dwóch płyt tektonicznych, afrykańskiej i arabskiej. 887 total views, no views today Please follow and like us:

Magiczna ta nasza ziemia.


Jeszcze tylko jutro zachód słońca nad morzem, bo we wtorek już zachód słońca na lotnisku – jeśli godziny odlotu nie zmienią 😉 Pisałem już kiedyś, że zdecydowanie wolę zachody niż wschody słońca. Zachód to refleksja nad minionym dniem, czy był udany, czy przyniósł pozytywne lub negagywne emocje. To radość i […]

Refleksje…..



Obrzydliwie ciepło. Obrzydliwie. Dzisiaj nawet bardziej niż dotychczas. Ja marzę o kilku chmurkach, choć na minutkę. Oczywiście we wtorek będę tęsknił za bezchmurny niebem i tym luzem – no właśnie, tęsknimy często za tym co odległe, a nie czerpiemy radości z tego co na wyciągnięcie ręki. Ok, no to ja […]

No to ja…..


2 komentarze
Wieczór pełen mega głupawki. Rozumiem, że jest tradycja rzucania na przykład pomidorami na scenę w artystów, ale żeby rzucać ze sceny w publiczność czyli we mnie pomarańczami? Helołłł! Coś nie halo ;P hehe i to tylko dlatego, że się śmiałem. No przecież to był wieczór komików ;DDDDD 1,334 total views, 3 views […]

Wieczór komiczny.


Szalenie trudno tę uchwycić bo płochliwa niemiłosiernie Ta to dopiero spierdziela jak zobaczy oko aparatu. Udało się … ;D 970 total views, no views today Please follow and like us:

Ufffff…..



Aaaahaaaaa! Wydało się ;P Ale to się chwali, galaretki jest nadmiar. Smacznego, o linię nie musicie dbać 🙂 684 total views, no views today Please follow and like us:

Smacznego.


Tutaj kolejne dwie wstydnisie – a my tylko przelotem ;P 695 total views, 4 views today Please follow and like us:

Przelotem.


Kolejna wstydnisia, miała ochotę przekąsić kawałek meduzy ale nie chciała zostać przyłapana na gorącym uczynku ;P 771 total views, 1 views today Please follow and like us:

Wstydnisia.



Niektóre ryby podpływają bardzo blisko, ale gdy tylko telefon na nie skieruję – dają dyla, nieśmiałe jakieś ;P 736 total views, no views today Please follow and like us:

Nieśmiałe.


Znowu nawałnica meduz. Zamiast podziwiania i delektowania się widokami pod wodą, trzeba slalom między galarelkami uprawiać. Nie znam się na meduzach, ale niektóre mają pokaźnych rozmiarów macki (czy jak to się tam nazywa-chyba „parzydełka”) Ta na zdjęciu to chyba bambino, bo malutka jest – zdarzają się okazy wielkości sporego naleśnika […]

Bambino.


Pogoda ładna, ale słyszałem, że w Europie też niczego sobie. Podobno w Polsce ponad 20 stopni, a w Paryżu i Londynie nawet 29 na plusie. Robię tutaj takie kilometry, że kondycji mi brakuje, gdyby to przełożyć na wędrówkę po schodach na szczyt Empire State Building, to pewnie już pokonałem jakieś […]

Pogodnie i ani jednej chmurki.



To jakieś pospolite ruszenie rodaków. Hotel opanowany jest przez polaków 🙂 Jakieś 50% to właśnie krajanie, 40% to włosi, a pozostałe 10% to rosjanie, czesi, węgrzy i nacje arabskie – wyłączając oczywiście obsługę w tym ostatnim przypadku. Czuję się jak na Marszałkowskiej 🙂 Tak więc Gorzato Burbonowa, pomimo starań żadną […]

Morzeeeeeeeee ……..


1 komentarz
Podoba mi się ta uliczka, cały hotel jest usiany takimi miniaturowymi uliczkami. Natychmiast na usta ciśnie mi się pewna piosenka, stara jak świat – „uliczkę znam w Barcelonie, do piłki doskoczył Boniek (…)”. Wprawdzie do Barcelony jest szmat drogi z Sharm el Sheikh, ale tak jakoś mi się …… 😉 […]

„Uliczkę znam…”


2 komentarze
To małe, białe coś wyje już od dwóch godzin pod moim balkonem. Żeby jeszcze śpiewał, ale on tak daje po garach, że nawet koty uciekały. Publiczność bije brawa, ale tylko w wyobraźni. Dlaczego nie poszli w ślady kotów? Ha! Dobre pytanie – koty nie mają darmowych, rozcieńczonych procentów (%) ;PPPPPP […]

Białe.