6

Bliskie spotkania trzeciego stopnia

OjejjakifajnypiesekZobaczNeruśjakiślicznynieNiegryzie?
Jestprzyjacielski?
Ojejtodobrzebomójsięlubibawić
onjestjeszczemłodymadopieroosiemmiesięcyalejestprzyjacielski
Atosuniajest?AchasuniatodobrzeToNerobędziesięzniąbawił
OnprzytyłprzezzimęwięcniematakiejkondycjiAlemożesięniezmęczy
Jamamkotaktórypojechałterazzmężemnadziałkęonsamsobiechodz
itamgdziechceoczywiścieniemążtylkokot
Asłyszałpanotakichtabletkachnawypadaniesierścibomój
Nerogubidużosierściatakijedenpanmipowiedziałżesątakietabletki
iciekawajestemczydziałająużywałpanbezpiecznesą?
Bowiepanjaniechcęniczegoniesprawdzonegomudawać
Aleprzecieżpsygubiąsezonowosierśćwięctochybaniedokońcajesttakiebezpieczneprawda?
Jamamwszędziejegosierśćalealejakpsynaturalniegubiąsierść
toniebędękupowałabojeszczecośmusięstanie
ChoćNeroniedokuczajsuni
Awiepanjatrochęsięmartwiężeonprzytyłiniepowinientakszaleć
Zupełnieniewiemdlaczegoprzytył
Nowiadomozimatoprzytyłboruchumiałzamało …

Jeśli myślicie, że trudno jest to przeczytać, to się mylicie. Jeszcze trudniej jest tego słuchać. Zlepek dźwięków, który złamałby niejednego przesłuchiwanego, tortura dla uszu.
Moja nowa psia „znajoma”, którą widziałem dzisiaj po raz drugi na oczy jest okropną gadułą. Gdy zaczyna mówić nie może przestać, gdy człowiek chce się kulturalnie oddalić w innym kierunku, nie mam na co liczyć, kobieta gaduła idzie za Tobą. Mówi z taką prędkością, że przyglądam się jej z podziwem i zadaję sobie pytanie – czy to możliwe, żeby mieć taką pojemność płuc i tak nawijać na wydechu? Ja odnoszę wrażenie, że ta kobieta w ogóle nie oddycha, może ma skrzela, a otwór gębowy traktuje jedynie jako aparat do wydawania dźwięków :)))

Nie chodzę do lasu po to, żeby słuchać tej papki słów, chodzę z psem żeby się odprężyć 🙂
A nie uśmiecha mi się maskować i stroić w gałęzie, żeby stanąć i udawać drzewo, gdy na horyzoncie pojawi się kobieta ze skrzelami ;PPPPPPP

Z dwojga złego wolę łosia 🙂

1,689 total views, no views today

Share This:

5

Przemawiają ludzkim głosem.

Większość moich znajomych posiada jakiegoś zwierzaka – chomika, psa, kota, papugę.
W większości domów ze zwierzętami w których bywam, są psy.
Przeważnie słyszę – Fafik! Zejdź z kanapy! Prunella! Zejdź z kanapy!
Continue Reading

4,338 total views, 2 views today

Share This:

5

niebieskOOka

Tydzień temu, dokładnie w niedzielę, znalazłem kleszcza u Pelaśki.
Zachowywała się dziwnie, wszystko wskazywało na babesziozę.
Continue Reading

1,635 total views, 2 views today

Share This:

3

Chodź do łóżka, chcę poczytać książkę!

Dziś wizyta u Cyrylów, jednak przedtem we trzech (Cyryl, Val i ja) cmentarz, znicze i odrobina zadumy.
Rodzinne spotkanie, rodzinny obiad, rodzinne pogaduch, rodzinne oglądanie porąbanego filmu – parodia „300 Spartan” czyli „Meet The Spartans”. Dużo atencji poświęcaliśmy także zwierzyńcowi Cyrylów, bo zwierząt mają sporo.
Continue Reading

1,339 total views, no views today

Share This:

4

Merdająco, mrucząco, na czterech łapach.

Nie wiem co takiego jest w ludziach, którzy mają jakiegoś zwierzaka, ale zawsze są oni bardziej otwarci na drugiego człowieka. Na moim osiedlu najsympatyczniej rozmawia się z psiarzamia lub kociarzami. Najgorzej z matkami snującymi się z wózkami dziecięcymi po osiedlu lub pobliskim lesie. Wszyscy Ci (no dobrze, prawie wszyscy) którzy posiadają jakiegoś zwierzaka, to ludzie z którymi zawsze można porozmawiać, wymienić uśmiechy, powiedzieć zwykłe dzień dobry – mam wrażenie, ze większość ludzi na moim osiedlu reaguje alergicznie na te zwykłe, ludzkie odruchy.

Burbon, jeden z moich ulubionych mieszkańców mojego osiedla, jest tutaj od niedawna a już podbił serca niejednego mieszkańca. Ten młodzieniec z lokiem na głowie (lok już niebawem będzie obcięty), powoduje, że zawsze kiedy go widzę, rozpływam się – jest taki słodki :o)
Jest jeszcze Czika, która mieszka z Burbonem, ale ona jak tylko widzi aparat daje dyla :o)


Klepka, wredziocha nad wredziochy ale też przesłodka. Jej piękne, zielone (a może żółte?) oczęta zawsze mnie hipnotyzują. Nie lubi aparatu zatem dziwię się, że pozwoliła na kilka (dosłownie) kliknięć :o)

Jupik, rozbrykany, bardzo przyjacielski dżentelmen. Zawsze uśmiechnięty i pozytywnie zakręcony. W zimowym wdzianku, wszystkie psie panienki zawieszają wzrok na nim :o)

Imienia, a tym bardziej płci tego kociaka nie odkryłem jeszcze. Często przychodzi na mój taras, co więcej, raz nawet był w moim mieszkaniu :o)
Mieszka w tym samym bloku i kiedy moja pociecha biegnie, chcąc się bawić, tylko odrobinę sierści na ogonie staje na baczność :o)

Czarny, bardzo krzykliwy i niebotycznie ruchliwy młodziak. Zawsze kiedy mnie widzi, merda ogonem i domaga się czułości. Mieszka kilka ulic dalej :o)

Rita, widuję ją rzadko ale zawsze przewraca mnie z radości kiedy jestem z wizytą. Jest duża, bardzo duża i bardzo, bardzo spragniona myziania :o)
Szkoda tylko, że jej opiekun nie zawsze to dostrzega.

Gretta, kilka miesięcy temu przyjechała do Polski. Na początku dogadanie się z nią graniczyło z cudem, ale trochę praktyki – ja ją uczę mojego języka, ona mnie swojego …… Zawsze kiedy widzi mój samochód, jest pierwsza do przejażdżki :o)

I wreszcie moja pociecha.
Tyle już o niej pisałem, że chyba wystarczą fotki :o)
Kochany psiak -Pelka Morelka :o)


Z ostatniej chwili?
Czika, ta która daje dyla na widok aparatu (nawet tego w telefonie komórkowym) uwieczniona!
Dzięki Małgosiu :o)

908 total views, no views today

Share This: