2

Bezstresowo, spontanicznie.

Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, za siedmioma morzami mieszkałem na Krakowskim Przedmieściu, były to jeszcze czasy w których trudno było o telefon stacjonarny, bo o komórkach nie wspomnę. Mieszkałem na szlaku migracji znajomych w kierunku Starego Miasta, czy to dzień powszedni czy o zgrozo! – weekend, co jakiś czas odzywał się domofon. Każdy kto szedł w tamtym kierunku i mijał okolice kina Kultura wpadał na pogaduchy, plotki, kawę, herbatę czy drinka. Przekleństwo i rewelacja zarazem. Fajnie, że wpadali znajomi, nawet jeśli bez zapowiedzi , gorzej jeżeli było to notoryczne, trochę męczyło 🙂
Continue Reading

1,407 total views, no views today

Share This:

2

Telefoniczne ……………. (MMSem)

Brudna szyba nadal straszy a wraz z nią mój stary napis 🙂 Dzisiaj upierdliwie dzwonił do mnie jakiś numer. Odebrałem bo może to coś ważnego pomyślałem. Po drugiej stronie słuhawki męski głos mi się przedstawił i pyta czy mógłby rozmawiać z Lechem Kaczyńskim. Oniemiałem na chwilę i osłupiały odpowiedziałem – aaaaale to chyba pomyyyyyłka. Acha, to przepraszam – odpowiedział facet i się rozłączył. Ocyzwiście uznałem to za głupi kawał, bo już na końcu języka miałem powiedzieć – to proszę zadzwonić na Wawel ale się w język ugryzłem. Debilizm ludzi mnie powala, Lech Kaczyński! Szkoda, że nie Michael Jackson! Nawet jeśli Lechów Kaczyńskich jest wielu to akurat na mój numer?

11012011079-001.jpg

792 total views, no views today

Share This:

0

Wszechobecny niebieski.

Za jednego dinara można ględzić z krajem i z całą pewnością nie wyjdzie się na tym jak Zabłocki na mydle. Porównując połączenia komórkowe z tymi niebieskimi zabytkowymi aparatami wybór jest prosty. Wystarczy podreptać nieopodal. ?Droga M. miałem nosa odwołując nasze czwartkowe spotkanie ;)))

06042010856-001x-001.jpg

416 total views, no views today

Share This:

4

100 metrów z życia wzięte.

Wysiadam z pociągu w Katowicach. Ledwie przekraczam drzwi dworca, podchodzi do mnie starsza Pani pytając – Czy przyjmie Pan zaproszenie?
Nieco oszołomiony odpowiadam, że tak bo widzę jak kobieta wyciąga do mnie rękę w której ma jakąś ulotkę.
Idę w kierunku hotelu czytając broszurkę:
Szukasz Boga?
Potrzebujesz uzdrowienia?
Oczekujesz pomocy?
Ewangelizacja.
Wstęp wolny.
Pierwsza myśl – czy ja mam na czole wypisane, że szukam Boga?
Idę dalej, podchodzi do mnie facet, pyta czy mam może zapalniczkę. Miałem, więc przypalił sobie papierosa.
Dziękował tak, jak bym mu drugie życie podarował.
Pierwsza myśl – czy ja mam na czole wypisane, że rozdaję płomień?
Dochodzę do hotelu, nagle słyszę kobiecy głos – Czeeeeeeść!
Odwracam się i odruchowo mówię, cześć. Przede mną stoją dwie skąpo ubrane i wymalowane dziewczyny, na oko po 15 może 16 lat, jedna z nich, imitując krowie oczy pyta – maaaaaasz czaaaaaaaas?
Zamurowało mnie (a rzadko coś mnie muruje). Oczywiście nie miałem czasu.
Wchodząc do hotelu, pomyślałem sobie – czy ja mam wypisane na czole, że poszukuję prostytutki?
Ys, miałam inną koncepcję – miałeś wypisane na czole, jestem przy kasie ;o)
To wszystko spotkało mnie na odcinku stu metrów.
Ależ te Katowice są fascynujące ;o)

1,149 total views, no views today

Share This:

4

Zaczynam się uodparniać.

Dzisiaj znowu były u mnie dwie Panie, tym razem chciały porozmawiać o szczęściu, tym razem były bardziej nieustępliwe, tym razem nie wziąłem żadnej broszury. Dziękowałem z uśmiechem na ustach ale do Pań to nie docierało. Paniom nie przeszkadzało nawet to, że byłem w szlafroku, trzymałem telefon w ręku (rozmawiałem z księgową) i do tego pies ujadał jak wściekły.
Co pomogło? Zamknięcie drzwi przed nosem.
Buszując po centrum Warszawy, patrząc na mijających mnie ludzi, odzianych w grube kurtki i płaszcze, tak mi się jakoś zatęskniło za ciepłym krajem. Za słoneczkiem, za kurtką zimową w szafie.
I pomyśleć, że jeszcze miesiąc temu oglądałem takie zachody słońca :o)


2,168 total views, no views today

Share This:

2

Wszystko przez zgaszoną latarnię.

Przed chwilką rozmawiałem przez telefon z Anią (dla niektórych znaną jako sierotka Marysia).
Okazuje się, że w tę feralną środę, to była jednak ona ;oDDDDDD
– No właśnie się zastanawiałam co to za czarny samochód mnie śledzi. Czy chce mnie porwać, zamordować? :o)
Ja nie poznałem jej, a ona nie poznała mnie buhahahahahahaha.
Podwójna wtopa Panie Tomaszu i Pani Anno ;oP
Namaste ;o)

646 total views, no views today

Share This: