rozmowa telefoniczna


2 komentarze
Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, za siedmioma rzekami, za siedmioma morzami mieszkałem na Krakowskim Przedmieściu, były to jeszcze czasy w których trudno było o telefon stacjonarny, bo o komórkach nie wspomnę. Mieszkałem na szlaku migracji znajomych w kierunku Starego Miasta, czy to dzień powszedni czy o zgrozo! – weekend, […]

Bezstresowo, spontanicznie.


2 komentarze
Brudna szyba nadal straszy a wraz z nią mój stary napis 🙂 Dzisiaj upierdliwie dzwonił do mnie jakiś numer. Odebrałem bo może to coś ważnego pomyślałem. Po drugiej stronie słuhawki męski głos mi się przedstawił i pyta czy mógłby rozmawiać z Lechem Kaczyńskim. Oniemiałem na chwilę i osłupiały odpowiedziałem – […]

Telefoniczne ……………. (MMSem)


Za jednego dinara można ględzić z krajem i z całą pewnością nie wyjdzie się na tym jak Zabłocki na mydle. Porównując połączenia komórkowe z tymi niebieskimi zabytkowymi aparatami wybór jest prosty. Wystarczy podreptać nieopodal. ?Droga M. miałem nosa odwołując nasze czwartkowe spotkanie ;))) 446 total views, no views today Please follow […]

Wszechobecny niebieski.



4 komentarze
Wysiadam z pociągu w Katowicach. Ledwie przekraczam drzwi dworca, podchodzi do mnie starsza Pani pytając – Czy przyjmie Pan zaproszenie? Nieco oszołomiony odpowiadam, że tak bo widzę jak kobieta wyciąga do mnie rękę w której ma jakąś ulotkę. Idę w kierunku hotelu czytając broszurkę: Szukasz Boga? Potrzebujesz uzdrowienia? Oczekujesz pomocy? […]

100 metrów z życia wzięte.


4 komentarze
Dzisiaj znowu były u mnie dwie Panie, tym razem chciały porozmawiać o szczęściu, tym razem były bardziej nieustępliwe, tym razem nie wziąłem żadnej broszury. Dziękowałem z uśmiechem na ustach ale do Pań to nie docierało. Paniom nie przeszkadzało nawet to, że byłem w szlafroku, trzymałem telefon w ręku (rozmawiałem z […]

Zaczynam się uodparniać.


2 komentarze
Przed chwilką rozmawiałem przez telefon z Anią (dla niektórych znaną jako sierotka Marysia). Okazuje się, że w tę feralną środę, to była jednak ona ;oDDDDDD – No właśnie się zastanawiałam co to za czarny samochód mnie śledzi. Czy chce mnie porwać, zamordować? :o) Ja nie poznałem jej, a ona nie […]

Wszystko przez zgaszoną latarnię.



7 komentarzy
Godzina 22:30, jedna z osiedlowych ulic Rembertowa, dojeżdżam do domu. Po drodze mijam jakąś niewiastę w kapturku jadącą na rowerze, obok niej drepcze duży, włochaty, biały pies. O rany! Zatrybiłem, to sierotka Marysia ze swoją pupilką Jogą! Zatrzymałem się jakieś 50 metrów dalej, akurat zgasła lampa uliczna. Zakapturzona rowerzystka zwalnia […]

Pod zgaszoną latarnią.


5 komentarzy
Kilka dni temu rozmawiam z przyjaciółką przez telefon, rozmowa na luźne tematy trwa?. Bla bla bla, bla bla bla, bla bla bla (załóżmy że to dialog między nami). Koniec rozmowy, nie ważne już przez kogo zainicjowany, żegnamy się? – To co Tomaszek, jesteśmy w kontakcie? – No tak Basiu, będziemy […]

Wtopa


2 komentarze
Kilka dni temu rozmawiałem z Elą, moją znajomą z Wałcza, o kontaktowaniu się ze znajomymi. Doszliśmy do wniosku że nawet kilka minut rozmowy przez telefon nie zastąpi najbardziej *wypasionego e-maila’a pod słońcem. (*słowo zasłyszane, ale bardzo mi się podoba) Wprawdzie w mail’u można dużo napisać, o tym co słychać u […]

Dryndnięty