samochód


2 komentarze
Od niepamiętnych czasów mój samochód przypomina węglarkę ….. albo nie, raczej transporter MPO. Na tylnym siedzeniu można znaleźć wszystko, począwszy od parasolki poprzez czapki baseballówki i skończywszy na papierach wszelkiej maści. Zresztą tylne siedzenie, to królestwo mojego czworonoga podczas jazdy – choć zauważyłem, że coraz częściej przeskakuje na przednie siedzenie […]

Są sprawy, których nie jestem w stanie przeskoczyć.


13 komentarzy
Dziś dzień terapii, zaparkowałem samochód tak jak zwykle w bocznej uliczce, wszedłem do budynku, wsiadłem do windy i pojechałem na górę. 1,536 total views, no views today Please follow and like us:

Władek i znikający samochód.


3 komentarze
Dziś chyba warunki biometeorologiczne niekorzystne, przynajmniej dla mnie. Chodzę jak śnięta ryba. Wczesnym wieczorem (późnym popołudniem jak kto woli) stojąc samochodem na czerwonych światłach jako trzeci w kolejce, chciałem spryskać przednią szybę. Nadusiłem drążek przy kierownicy w moją stronę i …… długimi oświetliłem samochód stojący przede mną. O Santa Claro! […]

Warunki biometeorologiczne niekorzystne?



7 komentarzy
Ufffffff, odebrałem dzisiaj auto z serwisu. Hura! Ufffffff, poszedłem dzisiaj do przypadkowego fryzjera. Hura! Wysłałem mms’y do znajomych z moją nową, wymyślną fryzurą ;p Dostaję zwrotkę: Kto Ci to zrobił? Po moich ostatnich wariacjach z włosami, wszyscy doznają szoku na moją nową, wymyślną fryzurę ? 1,556 total views, 1 views today Please […]

Kto Ci to zrobił?


1 komentarz
Mamy nowego, oficjalnego prezydenta. Dzisiaj nastąpiło zaprzysiężenie Bronisława Komorowskiego. Jarosław Kaczyński rozczarowuje mnie coraz bardziej, hmmmmm, chyba nawet bardziej niż coraz bardziej. Do katastrofy Smoleńskiej, nigdy wcześniej nie byłem emocjonalnie tak mocno zaangażowany w sprawy polityczne naszego kraju. Dlatego cieszy mnie wybór nowego prezydenta. Od dwóch tygodni nie mam samochodu, […]

Zaprzysiężenie Prezydenta, w serwisie stoi, a pioruny walą, sruuuuuuuu gdzie ...


1 komentarz
Zima w tym sezonie nas nie rozpieszcza. Obfite opady śniegu, siarczyste mrozy. Synoptycy zapowiadają bardzo mroźny weekend, w Warszawie nawet do -33 stopni z soboty na niedzielę. Moja merdająca Pelaśka nigdy tak szybko nie zaliczała spacerów jak w ostatnich dniach. Myk jedno, myk drugie i do domu. Do tego ten […]

Hu hu ha hu hu ha nasza zima zła.



2 komentarze
Śnieg po kolana, zakwasy po łokcie, ubaw po pachy i czapka na głowie. Tak wyglądają realia. Tyle ile przez ostatni tydzień wypychałem samochodów, które zakopały się w zaspy albo po prostu utknęły w błocie pośniegowym na lodzie, nie zaliczyłem przez całe swoje życie. Co chwila ktoś się zakopuje, zwłaszcza w […]

Śnieg po kolana, zakwasy po łokcie, ubaw po pachy i ...


4 komentarze
Warszawa jest smutna i szara, pochmurna i deszczowa. Choć dzisiaj nawet na chwilkę wyszło słoneczko. Dzisiaj intensywny dzień podczas którego wygospodarowałem odrobinę czasu żeby pobuszować po centrum. Rety! Jak ja lubię łazić po mieście! Mogę obserwować ludzi, samochody, tramwaje, autobusy. Zahaczyłem o Traffic Club, poszperałem w książkach, nawet kilka kupiłem. […]

Wal śmiało! Samochód teściowej!


7 komentarzy
Moja Pani GPS (Global Positioning System) gada do mnie niestworzone rzeczy. Nazwałem ją Matylda. Lubię się z nią droczyć, kiedy wyznacza mi trasę, zaczynam jechać w przeciwnym kierunku, wtedy krzyczy na mnie – zawróć! zawróć! Jeszcze ciekawiej jest, kiedy wrzeszczy: za 500 metrów fotoradar! za 300 metrów fotoradar! za 100 […]

Roztrzepana Matylda i różowa dupa.



1 komentarz
Zakurzone samochody to tutaj norma, ja pewnie już z piętnaście razy zaliczyłbym myjnię. Wycieraczki to tutaj zbędny bajer, sporo samochodów ich poprostu nie ma lub są nieczynne. Powód jest prosty – brak opadów deszczu, jeśli już coś spadnie, to rzadkość nad rzadkości. 643 total views, no views today Please follow and […]

Woda z nieba.


2 komentarze
Po to, żeby jadąc z puntu A do punktu B, nie docierając zresztą do celu, potrzebowałem dzisiaj 3 godziny. Warunki na drodze były tak fatalne, że zdecydowałem zrezygnować z punktu B, znajdującego się w centrum Warszawy. Chyba jedynie gorsze było, podjeżdżanie na wiadukcie przy Chałubińskiego. Zima zaskoczyła nie tylko mnie, […]

Pierwszy śnieg.


6 komentarzy
Już dawno się tak nie ugotowałem, jak dzisiaj podczas coachingu. W związku z tym, iż czasami mówię bardzo szybko, to zakręciłem się przy …. minie w mgnieniu oka*. Kilka podejść a i tak nie dało rady. Dostałem mega głupawki i w efekcie wylądowałem pod stołem, wystawiając co chwila głowę nad […]

Miniewmgnieniuoka.



1 komentarz
Szkolenie z asertywności i komunikacji mam za sobą, a właściwie pierwszy dzień. Wyjątkowo sympatyczna grupa się trafiła. Wesoła, komunikatywna, z dużym poczuciem humoru. Zmęczony jestem totalnie, ale jeszcze na myjnię muszę podjechać, bo po sobotnim parkowaniu w centrum, pod drzewem, mam całe auto w czymś lepkim. Wygląda jak landrynka ;oP […]

Sometimes When I’m Dreaming.


4 komentarze
Dla moich bliskich i znajomych, nie będzie zaskoczeniem, że kolejny dzień minął pod hasłem ?Intensywnie?. Po południu szybki wypad do Ikea po kilka drobiazgów, potem szybko do M1 w Markach. Po drodze kilka porcji żarcia chińskiego na wynos dla kilku osób. Wieczorem, Mirek poprosił mnie żebym podwiózł go na dworzec […]

Skakanka.


12 komentarzy
Oddałem we wtorek auto do serwisu, drobna kosmetyka – wymiana rury wydechowej i wymiana płynu do wspomagania. Odebrałem auto dzisiaj, pierwsze co zrobiłem to zajrzałem do dowodu rejestracyjnego, bo coś mi się wydawało, że oddech przeglądu technicznego czuję na karku.  Zgadzało się, 17.07 kończy mi się przegląd techniczny. Nie wiele […]

Ufffffff



2 komentarze
Wreszcie posprzątałem samochód, każdy kto ma psa i wozi go w aucie, wie jakie ilości kłaków zostawiają nasze pociechy. Posprzątałem, ale co z tego – okazało się że rura wydechowa mi wsi „na wlosku” i lada moment się pewnie urwie. Dzwonię do warsztatu samochodowego, odbiera pan R., pytam: – Dzień […]

Kanał


9 komentarzy
Samochód znowu w serwisie. Konkretnie od środy tam stoi, nie wiem czy już coś przy nim robiono choć już piątek mamy. Idę o zakład, że nic nie zostało ruszone. Powoli zaczyna mnie krew zalewać, powoli zaczynam tracić cierpliwość. Akurat teraz zostaję bez samochodu kiedy we wtorek lecę do Maroka, akurat […]

Paradoksalnie.


9 komentarzy
Jak już się sypie coś w aucie, to na całego ? hurtowo, kilka rzeczy na raz. W zeszłym tygodniu wizyta u Pana Pawła, mojego elektryka ? szyby mi się nie otwierały. Oczywiście podobno powód był prozaiczny, następnie okazało się, że nie jest to takie oczywiste i wreszcie wróciliśmy do punktu […]

Polskie drogi.