śpiewanie


1 komentarz
Kiedyś, dawno temu, jeden z nauczycieli śpiewu Tadeusz Konador kazał mi coś zaśpiewać – tak bez powodu, tak po prostu. Oczywiście po wielu oporach coś tam zacząłem śpiewać przy akompaniamencie Tadeusza – po krótkiej chwili, zaczął marszczyć czoło, pomyślał, pomyślał i powiedział – no tak, śpiewa całkiem dobrze, nawet muzyka […]

Bilans strat.


2 komentarze
Zawsze zachwycali mnie ludzie, którzy potrafią być kreatywni. Zawsze też zazdrościłem ludziom umiejętności śpiewu. W moim przypadku śpiewanie kończy się w samochodzie – wtedy mogę wyć do woli. Kiedy wrzucam fałszującą nutę, żeby zagłuszyć, odkręcam muzykę na tyle głośno żeby nie słyszeć siebie 🙂 W łazience, pod prysznicem raczej nie […]

Śpiewać każdy może, jeden lepiej drugi gorzej.