2

Zdobywam kolejne „szczyty”.

Zawsze gdy tam jechałem, bolał mnie brzuch czułem się nieswojo, tak było kiedyś.
Teraz, gdy tylko przekraczam wiadukt zjeżdżając z „katowickiej”, czuję się jak Harry Potter przekraczający granicę realnego świata ze światem magii – inny wymiar, inny świat, inne emocje.
Continue Reading

806 total views, no views today

Share This:

5

Bitwa o wszystko, niczym walka o ogień.

Dzieciaki wyjechały, wróciły do domu, wymiękły 🙂 Tym bardziej śmieszy mnie postawa Sandry, która na miesiąc przed końcem roku rozpoczęła ze mną negocjacje i pakowanie się 🙂
Próbowała mnie przekonać do tego, że zostanie na całe wakacje – zachody, podchody, prośby, obietnice (sprzątanie po sobie, pomaganie w domu itp). Zaczęła pakowanie na kilka tygodni przed przyjazdem, haaaaaaa, wydaje mi się, że proces pakowania był dłuższy niż jej pobyt u mnie 🙂
Continue Reading

1,354 total views, no views today

Share This:

4

Paparazzi.

Ostatnio sporo spaceruję, wczoraj z Sandrą pojechaliśmy do Cyrylów po Mateusza i korzystając z okazji poszliśmy na długi spacer. W piątek z WW, Sandrą i Pelaśką buszowaliśmy w moim pobliskim lesie.
Miałem okazję pobyć z bliskimi i jednocześnie trochę pofocić – ha, Cyryl woła na mnie paparazzi, chyba już wszyscy się przyzwyczaili do mojego fotografowania 🙂
Continue Reading

1,078 total views, no views today

Share This:

4

Cieszę się jak cholera, tylko szkoda, że talerze to nie był sen :)

Przyjechali w piątek, całą familią czyli w pełnym składzie – o dziwo nawet Cyryl przyjechał.
Przywieźli Sandrę na wakacje i korzystając z okazji zostają do niedzieli.
Dają mi w kość, najpierw do późna film z Cyrylem, bo wszyscy polegli, dzisiaj obudził mnie rumor – jakby budynek się walił i (niby) szept Cyryla – szybko sprzątaj żeby Tomek nie widział. Oczywiście potłukli sporą ilość talerzy w kuchni 🙂
Continue Reading

1,095 total views, 3 views today

Share This:

4

Fatamrugana.

Dziś, co rzadko mi się zdarza, cały dzień podróżowałem komunikacją miejską – SKM, metro, tramwaje.
Jechałem na łeb na szyję, byle jak najszybciej dotrzeć do celu bo sytuacja tego wymagała – cel podróży – EiT.
W metrze widzę znajomą twarz – o raju, czy to ktoś znajomy? A może to ktoś z telewizji? Brać autograf i padać na kolana czy najpierw padać na kolana a potem brać autograf? ;P

Continue Reading

1,517 total views, no views today

Share This:

14

To widać, słychać i czuć.

Spacer po lesie się odbył.
Po śniegu, tak jak przypuszczałem, nie ma śladu. Jak pisała Małgosia w jednym z komentarzy, błoto i quadowcy.
Continue Reading

2,111 total views, no views today

Share This: