styczeń


Senny poniedziałek, obudziłem się z trudem. Jedna kawa, druga kawa …. a ja wciąż kompletne „nemo”. Snuję się jak zjawa po domu. Dla mnie początek roku, to jak początek tygodnia czyli poniedziałek. Sęk w tym, że ja poniedziałków nie lubię. Idźmy dalej tym tropem – skoro początek nowego roku kojarzy […]

Jak za czasów PeeReLu.