szpital


4 komentarze
Przeszłość jest w naszych wspomnieniach. Przyszłość jest w naszych marzeniach. Wczoraj dostałem sms’a z życzeniami noworocznymi. Wujek Andrzej, brat mojego Ojca je przysłał. Od kilkunastu lat nie mieliśmy kontaktu, zresztą nie tylko ze mną, bo i z resztą rodziny także. Jakieś trzy lata temu nasz kontakt się odnowił. Od tamtej […]

Przeszłość, teraźniejszość, przyszłość.


1 komentarz
Zimo, zimo, piękny śniegu, dlaczego nie spadłeś 3 tygodnie temu? Tak okrutnie, tak bezwzględnie, tak jak teraz. Gdyby śniegi spadł przed 21 listopada i do tego chwycił taki mróz, jestem przekonany, że mielibyśmy piękne, przejezdne i czarne wszystkie drogi. Przedwyborcze działania czynią cuda 😉 Dzisiaj, odcinek 8 kilometrów pokonywałem ponad […]

Zimo, zimo, piękny śniegu, dlaczego nie spadłeś 3 tygodnie temu?


7 komentarzy
Wczoraj zabrało ją pogotowie, późnym wieczorem. Zadzwoniłem od razu do szpitala na wydział neurologii i dowiedziałem się, że póki co nic tam po mnie. Dzisiaj praca, szkolenie dla AVON. Podczas przerwy zauważyłem kilka nieodebranych połączeń. Doskonale wiedziałem, że jest to numer ze szpitala, miałem złe przeczucia. Oddzwoniłem natychmiastowo, spodziewali się […]

10 września 2010AD – nie chcę tej daty, nie chcę ...



Znowu …… Nie ogarniam. Muszę pozbierać myśli. 561 total views, no views today Please follow and like us:

Znowu …


2 komentarze
Dzisiaj odwiedziny u Mamy w szpitalu. Z wiadomych powodów pociągiem, samochód mi się rozkraczył. Właśnie wracam do Warszawy bo jeszcze dzisiaj służbowa podróż do Lublina. Wykończył mnie ten tydzień a to dopiero wtorek. 861 total views, no views today Please follow and like us:

MMS’em


– Ale się Panu tydzień od poniedziałku rozpoczął – powiedział Pan Ryszard z serwisu kiedy się u niego dzisiaj pojawiłem. Niedziela była gorsza, pomyślałem. Wczoraj wracając do Warszawy, mój samochód wydawał z siebie dziwne dźwięki. Mając na uwadze dzisiejszą podróż do szpitala, zaplanowałem, że wpadnę do mojego serwisu samochodowego, żeby […]

Pośpiech jest personifikacją diabła – Podobno.



5 komentarzy
Słyszałem przez sen, że ktoś uparcie dobija się telefonicznie. Pomyślałem, że mam to w nosie i chcę się wyspać. Po kilku godzinach byłem już w drodze do szpitala. Na izbie przyjęć nie potrafiono mi odpowiedzieć nic poza – proszę czekać. Trzeci udar na przestrzeni roku. Po dwóch ostatnich, które nastąpiły […]

Niedziela w poniedziałek.