3

Stolicą którego kraju w Europie jest Budapeszt?

Bezstresowa blondynka :o)


Oglądając ten filmik przypomniała mi się scenka, która miała miejsce w Turcji podczas kolacji.
Przy stoliku obok siedziało małżeństwo, nie wiem jakiej byli narodowości ale to w zasadzie nie ma większego znaczenia.
Zaczepili przechodzącego kelnera pytając go po angielsku jakie mięso mają na talerzu.
Kelner popatrzył i machając rękami mówi – Chicken! Chicken! Koooookokokoooo! Chicken!
Małżeństwo popatrzyło na kelnera, potem na swoje talerze, na siebie i z dziwnymi minami zabrali się posiłek.
Kelner sobie poszedł.
Po trzech, może czterech minutach kelner wrócił z zaplecza i podszedł do małżeństwa któremu przed chwilą pokazywał kurczaka.
No chicken, no chicken! zaczął mówić kelner.
It is gul gul gul gul gul gul, dodał chłopak machając znowu rękami.
Do dzisiaj nie daje mi spokoju, czy chłopak nie wiedział, że po angielsku indyk jest turkey, czy było mu głupio pokazywać na ptactwo leżące na talerzu i mówić, że ten kawałek mięsa to jego kraj :o)

1,067 total views, no views today

Share This:

4

Zaczynam się uodparniać.

Dzisiaj znowu były u mnie dwie Panie, tym razem chciały porozmawiać o szczęściu, tym razem były bardziej nieustępliwe, tym razem nie wziąłem żadnej broszury. Dziękowałem z uśmiechem na ustach ale do Pań to nie docierało. Paniom nie przeszkadzało nawet to, że byłem w szlafroku, trzymałem telefon w ręku (rozmawiałem z księgową) i do tego pies ujadał jak wściekły.
Co pomogło? Zamknięcie drzwi przed nosem.
Buszując po centrum Warszawy, patrząc na mijających mnie ludzi, odzianych w grube kurtki i płaszcze, tak mi się jakoś zatęskniło za ciepłym krajem. Za słoneczkiem, za kurtką zimową w szafie.
I pomyśleć, że jeszcze miesiąc temu oglądałem takie zachody słońca :o)


2,149 total views, 2 views today

Share This:

7

Szwedki wrzucające nutę.

Wróciłem. Zmęczony po długiej podróży (transfer na lotnisko + lot) i podziębiony. Wszystko wina klimatyzacji w pokoju hotelowym, która waliła wprost na mnie. Teraz czekam na rozwój przypadków, wszelakich – w tym także podziębieniowych. Wypad oczywiście był bardzo trafiony, nie licząc małżeństwa z dzieckiem w pokoju obok, gdzie małe bobo, życie rozpoczynało około 23:00. Było wielobarwnie, ciepło przeplatało się z deszczami, huraganowy wiatr który starał się zerwać dach hotelowy jednej nocy, innej zaś trzęsienie ziemi które pozostawiło pęknięcie w suficie które z dnia na dzień się powiększało. Śpiewające pół nocy Szwedki na balkonie, lub narąbani Polacy (też późną nocą) robiący zadymę na plaży.
Wyjazd uważam za bardzo udany, na brak „atrakcji” nie mogłem narzekać. Gdzieś tam, do notek z wyjazdu dolepiłem filmiki które wrzuciłem na youtuba.
Lubicie układać puzzle? Jeśli kiedyś mieliście okazję składać wszystkie cząstki w całość, to wiecie jakie to potrafi być wciągające. To taka mała metaforo-dygresja.


1,210 total views, 2 views today

Share This:

2

Chmury poszły sobie precz.

I na koniec dnia, niebo zrobiło się bezchmurne, ani jednej obłoczyny nie widać. To się nazywa piękne zamknięcie, jakże udanego wyjazdu 😀

Zdj__cie1815Jgm.jpg

644 total views, 1 views today

Share This:

4

Kąpiele morskie i słoneczne.

Ostatnie kąpiele morskie ale i też słoneczne przed powrotem do domu. Jak zwykle, przy okazji każdego wyjazdu, nie chce mi się wracać. Chyba większość z nas tak ma ;o)
Pozdrawiam słonecznie.

Zdj__cie1808Jg.jpg

717 total views, no views today

Share This:

1

Następnym razem.

Ostatnie szwędania po części portowej. Jest potwornie duszno więc za długo to nie potrwa. Na słynną górę gdzie są ruiny zamku tym razem się nie wybrałem. Następnym razem ;o)

Zdj__cie1809Tp..jpg

Zdj__cie1810Jg.jpg

Zdj__cie1811Jg.jpg

854 total views, 1 views today

Share This: