4

euro2012 POLAND – UKRAINE

Jestem dumny z naszego kraju, jestem dumny z naszych rodaków! Continue Reading

3,366 total views, no views today

Share This:

2

Cukierek albo psikus!

Sandra i Patrycja postanowiły przebrać się za Emo i wziąć udział w Helloween’owym – Cukierek albo psikus!
Continue Reading

1,425 total views, no views today

Share This:

32

Tworzymy historię.

Dawno, dawno temu …..


źródło:www.thegreenparent.com

1,845 total views, no views today

Share This:

24

Konkurs – zabawa.

Moi drodzy!
W związku z licznymi zapytaniami o książkę „Instrukcja obsługi Twojego faceta”, moja znajoma poddała mi taki oto pomysł. Dla osób odwiedzających mojego bloga i chcących otrzymać wymienioną pozycję, proponuję konkurs.
Te osoby, które bacznie śledzą wpisy na blogu i odpowiedzą poprawnie na 3 pytania wezmą udział w losowaniu jednego z trzech egzemplarzy „Instrukcji obsługi ….”. Wylosowane (3) osoby, które wcześniej odpowiedzą na poniższe pytania zostawiając prawidłowe odpowiedzi w komentarzach, otrzymają tradycyjną pocztą jeden egzemplarz książki.
Odpowiedzi należy pozostawiać do 15 lipca.
Zatem:

1) Jak ma na imię kobieta, która pomyliła trumny ze zwłokami swojego ojca?
2) Co zaatakowało dziewczynę przed jednym z dworców kolejowych?
3) Co wbijała w moją twarz pewna posłanka i w jakich okolicznościach to się działo?

Tym wszystkim, którzy wezmą udział w zabawie – życzę powodzenia 🙂

2,460 total views, no views today

Share This:

4

Do końca świata i o jeden dzień dłużej.

Moje pomysły jeszcze z czasów dzieciństwa były nie do opanowania.
Już od dziecka miałem ich krocie, choć i tak wszystkich nie realizowałem.

Zawsze fascynowali mnie ludzie, odkąd pamiętam, ekscytowało mnie to, że robią coś wspólnie bawiąc się przy tym nieprzeciętnie.
Kiedyś, jako dzieciak postanowiłem zrobić konkurs piosenki. W tym celu wybrałem miejsce na tak zwanej grobli, gdzie było sporo drzew. Na skraju łąki było jedno powalone. Właśnie w tym miejscu zorganizowałem konkurs piosenki – festiwal to się nazywało 🙂
Oczywiście entuzjazm był żaden, musiałem wpaść na pomysł jak zwabić ludzi żeby się zgłaszali do konkursu.
Jakiś czas przed tym, w telewizji leciał serial „Powrót do Edenu”, wszyscy go oglądali. Wpadłem na pomysł, żeby napisać do aktorki odtwarzającej główną rolę. Były to czasy, kiedy oprócz Świata Młodych, Płomyczka i Świerszczyka nie było innej kolorowej prasy – to nie to co dzisiaj. Miałem zatem utrudnione informacje dotyczące wspomnianej aktorki. Napisałem list, kopertę zaadresowałem imieniem i nazwiskiem (Rebecca Gilling), dodałem jedynie Sydney, Australia.
Po mniej więcej miesiącu, kiedy już zapomniałem o wysłanym liście, nadeszła odpowiedź – w kopercie zwrotnej był list i zdjęcie z autografem. Cóż to było za wydarzenie, wszyscy mi zazdrościli. Wszyscy chcieli mieć takie zdjęcie i to jeszcze z dedykacją i autografem.
To było to! Główną nagrodą miała być fotografia, jakże upragniona przez inne dzieciaki 🙂
Zgłoszenia się posypały niczym deszcz z nieba.
Rozpoczął się konkurs, był wieloetapowy. Im dłużej trwał, tym więcej zabawy wszyscy mieliśmy. W efekcie konkurs wygrała moja przyjaciółka z tamtych czasów – Dominika – do dzisiaj wspominamy te czasy, gdy się spotkamy 🙂
Innym razem wpadłem na pomysł, żeby otworzyć sklepik – nie dla zysku ale dla samego faktu, że coś się dzieje. Kupowałem słodycze w sklepie i kiedy zamykano wszystkie, ja otwierałem swój sklepik 🙂
Były w nim słodycze, moje niechciane już zabawki (żołnierzyki, samochodziki i inne gadżety).
I znowu, największą frajdą było to, że coś się dzieje, że ludzie (w tym przypadku, dzieciaki) się bawią tak samo dobrze jak ja 😉
Jeszcze innym razem, ja i mój ówczesny przyjaciel Sylwek, wpadliśmy na pomysł zrobienia szałasów indiańskich.
W wyschniętym korycie tuż przed tamą w opuszczonym młynie, zarośniętym trawą, zaczęliśmy organizować całe przedsięwzięcie. Zebraliśmy chętne dzieciaki do robienia wioski indiańskiej i roboty się rozpoczęły. Zrobiliśmy kilka wigwamów ze starych konarów drzew i innych krzewów, przykrywając liśćmi i inną zieleniną.
Wszystko się udało, wioska indiańska była gotowa. Na dodatek zwołaliśmy nasze mamy, które na kocach zrobiły sobie piknik, plotkując i robiąc na drutach przy tym.
I znowu, zabawa była przednia. Grupa dzieciaków, bawiąca się w Indian, do tego stare Indianki (czytaj; nasze mamy) pilnujące paleniska, kiedy my szliśmy na łowy hehehe ;)))))

O gazetce już nie wspomnę, plotki, informacje „podwórkowe” i komiks w odcinkach rysowany przeze mnie 🙂
To były czasy 🙂

Zawsze lubiłem i lubię do chwili obecnej, nowe, ciekawe, zabawne przedsięwzięcia.
Lubię ludzi, lubię przebywać z ludźmi, lubię kiedy coś się dzieje fajnego.
Tak już chyba pozostanie do końca świata i o jeden dzień dłużej 🙂

1,224 total views, 1 views today

Share This:

5

Nigdy nie jest za późno.

Udekorowano mnie tym, co matka natura stworzyła. Natychmiast przypomniały mi się czasy dzieciństwa i zabawy w indian. Haaaalllloooo! Na zabawy nigdy nie jest za późno :)))))

20100616567.jpg

12,308 total views, no views today

Share This: