Tańcowała igła z nitką. 9 komentarzy


Jadąc windą przypomniało mi się grudniowe szkolenie.
Korzystając z krótkiej przerwy postanowiłem wyskoczyć do kiosku, zimno było więc jesionka, szalik, czapka i te sprawy.

Wsiadłem do windy, nacisnąłem guzik i wykorzystując drogę na 3 piętro postanowiłem zdjąć jesionkę.
Kabina windy była dość mała, więc musiałem podnieść ręce do góry, żeby ściągnąć ją z siebie.
Oczywiście zaklinowała mi się jesionka nad głową. Szarpałem się, ale ręce nad głową miałem tak zakleszczone, że ani drgnęły. Prężyłem się, napinałem się i nic.
Winda wjeżdżała na 3 piętro, ja nie dawałem za wygraną, próbując się uwolnić z dziwnej pozycji.
Nagle, od tego naprężania się we wszystkie strony odpadł mi guzik od spodni.
W mgnieniu oka, spodnie opadły mi do kostek.
Winda się zatrzymała, otworzyły się drzwi, a moim oczom ukazała się osłupiała kobieta, wpatrzona we mnie stojącego z rękoma w górze i z opuszczonymi spodniami.
Chciałem wyjaśnić sytuację, ale kobieta zrobiła w tył zwrot i wystrzeliła jak z procy schodami w dół.
Jak natomiast, jak zwykle dostałem głupawki 🙂
Od tamtej pory zabieram ze sobą na szkolenia, nici i igłę :)))

1,472 total views, 1 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
Owady podniosły skrzydła do lotu…… Zaczynamy kwiecień moi mili, przyroda rwie się do życia, owady nieśmiało zaczynają swoją krótką egzystencję, wiosna naprawdę budzi się z zimowego snu....
Agrafka No chodzi mi po głowie ta agrafka. Nic innego tylko agrafka i agrafka. Jak można tak debilnie mylić nazwy ;-P
Mewy Jutro jadę do Gdańska, całe wieki w Trójmieście nie byłem. Wyjazd oczywiście służbowy więc nawet nie wiem czy uda mi się choć na molo Sopockie wyrwać ...
  • Ciekawe przemyślenia, też tak czasem mam. Zapraszam do siebie : takapolska.pl

  • Śmieszna historia i może się zdarzyć niemal każdemu, dlatego w takiej sytuacji trzeba wykazać się dozą humoru.

  • sandraa

    hahaha ; d kobieta szoku doznała : d
    Dobre : D

  • Świetne!
    Też mi się coś przypomniało. Kolega dotarł do biura, gdzie pracowałam kiedyś dorywczo, tak przemoczony (spadły wielkie zwały śniegu, a był już kwiecień), że wpadliśmy na pomysł wysuszenia jego dżinsów. Odsunęliśmy biurko od okna i na kaloryferze pod nim rozwiesiliśmy spodnie. Kolega został w obrzydliwych kolarskich gatkach z lycry, białych i bardzo obcisłych. Pech chciał, że zapukał do drzwi interesant, a kolega odruchowo podskoczył otworzyć. Jaką minę miał gość, nietrudno się domyślić.
    Pozdrawiam serdecznie.

  • Kasia

    Instynkt samozachowawczy nakazywał natychmiastową ewakuację. W obliczu takiego zagrożenia, też bym podążała, gdzie cytryna dojrzewa. Pozdrawiam 🙂

  • Doris

    Uwielbiam takie historie :-), zdarzają się one tylko wybranym osobom, właśnie im nie innym 😀

  • Martha

    Dzikiego zwierza ujrzała,aż ze strachu zwiała;PPPPP

  • Tom.CJ

    Martha, nie myślisz chyba, że nie miałem bielizny? ;PPPPPPPPPPPPPPPPP

  • Martha

    Proponuję czasem bieliznę zakładać!!:P…ze śmiechu prawie z fotela zleciałam:D