2

Tata – to brzmi dumnie.

Piątkowy wieczór minął pod znakiem – popcorn i film na kanapie w domu.
Dzieciaki podzieliły się na dwa obozy – jaki film mam puścić. Sandra chciała coś mocniejszego, jakiś film na którym będzie mogła chować się pod koc, Tusiek natomiast upierał się od samego początku, że chce „GDZIE JEST NEMO?”.

Sandra próbowała przekonać Mateusza do swojej propozycji, argumentując to tym, że już kilka jak nie kilkanaście razy oglądał Nemo.
On upierał się przy swoim.

Poszliśmy na kompromis. Zasiedliśmy wygodnie w kanapach, wzięliśmy popcorn i odpaliliśmy „Gdzie jest Nemo”.
Zastanawiało mnie przez cały film, dlaczego Mateusz tak mocno i konsekwentnie upierał się akurat przy tym filmie. Olśnienie przyszło mniej więcej w połowie seansu.

– Mati, a dlaczego lubisz ten film?
– No nie wiem – wzruszył ramionami Mateusz.
– Musi być jakiś powód dla którego chciałeś po raz kolejny oglądać Nemo – nie dawałem za wygraną.
– Noooooo, te rybki mi się podobają.
– Które konkretnie? Zapytałem.
– No ta – skinął głową Mateusz gdy na ekranie pojawił się Tata głównego bohatera.

Mateusz lubi oglądać ten film, ponieważ tata Nemo opiekuje się nim.
Tata Nemo nigdy go nie zawiódł.
Tata Nemo dotrzymuje danego słowa.
Tata Nemo poświęcając się bez reszty i przezwyciężając swoje lęki, pędzi na ratunek swojego synka.
Tata Nemo zapewnia poczucie bezpieczeństwa swojemu maluchowi.
Tata Nemo kocha całym swoim sercem, wyrzekając się przy tym bardzo wielu, niewygodnych dla siebie rzeczy.
Czyżby Tusiek chciałby być takim Nemo?

1,926 total views, 2 views today

Komentarze

Komentarzy

Share This:

Tomek

2 Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*