Tereny dzikie i dziewicze, rzecz jasna dla mnie. 7 komentarzy


Zainspirowany wczorajszym mms’em od Małgosi i chęcią wyciszenia się po ostatnich dniach, poszedłem na długi spacer po lesie. Jedynym minusem było to, że dzisiaj jest sobota – w weekend las jest oblegany przez ludzi, trudno znaleźć kawałek odosobnienia. Dlatego też buszowałem na niezdobytych dotychczas terenach, dzikich i dziewiczych, rzecz jasna dla mnie.

Dzisiaj miałem sen, bardzo ważny dla mnie sen. Może kiedyś go opiszę. Nie chcę być monotematyczny.

Póki co, leśne widoki 🙂


1,473 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
Straż Miejska. Dzisiaj Straż Miejska sprawiła mi niespodziankę. Obawiałem się że będę musiał zweryfikować moje zdanie odnośnie tej instytucji, jednak zostałem mile z...
DEszszszszszszszCZYK Na Wilanowskiej złapała mnie burza i potężna ulewa, wycieraczki nie nadążały zbierać wody z przedniej szyby, pioruny waliły jak oszalałe. Dojechałem ...
  • przelotem

    Cała seria fantastyczna.
    Trzecie ujęcie jest moim fav.

  • radosny

    Nie jestem z Warszawy ale wstydzę się za przyjezdnych bardzo często.
    Napływowi kreują się na „miastowych” bardziej niż rodowici Warszawiacy lub tacy którzy mieszkają tutaj od 20, 30 lat.

  • TCj

    Mr.Big, błagam Cię, jeśli mówisz o rodzinie Adamsów to oni łamią wszelkie możliwe standardy.

  • Mr.Big

    Kochani, ja bym tak nie generalizował. Znam całą masę „miastowych”, którzy mieszkają obok mnie i zachowują się skandalicznie. Jak wam się podoba wylewanie zawartości szamba na ogródek? Do tego słoma nie jest potrzebna.

  • Małgorzata

    Moje ulubione powiedzonko: Chłop ze wsi wyjdzie – wieś z chłopa nigdy…..

  • TCj

    Gosiu, święte słowa. Nie chciałem nazywać tego po imieniu ale taka jest smutna prawda, słoma z butów – dziw bierze, że nie potykają się o tę słomę.
    Najbardziej irytujące są „inkubatory” – jak święte krowy.

  • Małgorzata

    Tomku, gdyby to byli jeszcze ludzie a często jest to „lansująca się warszawka”;-((( potem zostają nam po nich tony śmieci;-(