UEFA EURO 2012 (MMSem) 5 komentarzy


Wracam ja sobie grzecznie z hotelu, który znajduje się na Starym Mieście, na dworzec kolejowy we Wrocławiu. Oczywiście szaleję z aparatem fotograficznym, bo chłonę to piękne miasto na wszystkie możliwe sposoby. Oczywiście każdy krasnal, który pojawił się na horyzoncie był mój, także ten sporawych rozmiarów przy którym stała dziwna, pionowa maszyna wypełnona do połowy piłkami.
O! To pewnie jakiś akcent ozdobny miasta – pomyślałem i podszedłem żeby zrobić zdjęcie.

Nagle rozległ się głośny dźwięk jaki wydaje z siebie odkurzacz, tyle że 50 razy głośniejszy i zmaszyny wyskoczyła czerwona piłeczka. Odsunąłem się od piłki na bezpieczną odległość niczym od śmierdzącego jajka przyglądają się jednocześnie nieufnie.
Co to za numer? Dlaczego maszyna owa wystrzeliła we mnie piłkę? Przecież niczego nie przyciskałem, żadnych guzików u licha!
Moją zagubioną minę zauważył pewien nastolatek, siedzący nieopodal ze swoją dziewczyną. Zaczą coś do mnie mówić, nie wiele z tego pamiętam, jedyne co mi utknęło w pamięci, to że raz dziennie maszyna losuje przypadkowo jedną piłkę. Mówił też coś o jakichś niespodziankach i biletach. Byłem w szoku 🙂
Zapytałem chłopaka o to co mam zrobić z tą piłką, czy mam ją podnieść czy zostawić i niech tak sobie leży. Chłopak wielokrotnie powtarzał, że piłka jest moja ale ja podchodziłem do tego z dystansem, bo pytałem go kilka razy – czy ja dobrze rozumiem, że mogę ją zabrać?
Wreszcie podeszli inni ludzie i zaczęli też coś mówić o tym, że piłka jest faktycznie moja.
No dobra, zbiorowej histerii nie przewidziałem. Więc zabrałem piłkę do kieszeni i poczłapałem podekscytowany na dworzec kolejowy 🙂
Minąłem już Opole a teraz pociąg stoi na stacji Kędzierzyn-Koźle, w domu będę około północy 🙂

20110401509.jpg

1,498 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
Kreatywnie. Prawda że mam kreatywnych sąsiadów? ;o) Fotka wysłana MMS'em z telefonu komórkowego - niestety moje zboczenie, czasami będą się pojawiały - gdzieś ta...
Trzymam kciuki. Bez pracy nie ma kołaczy, ale za jakie grzechy przyszło nam cierpieć stojąc w korkach ;oP Powrót do domu to masakra. W Warszawie chyba jednak coś ru...
Zapachniało wiosną. Prawda że są słodkie? Wiosną zapachniało ;o)
  • Jarek

    Wszystkiemu winne są krasnale

  • Tom.CJ

    Klarko, ale ja Kraków też kocham i uwielbiam ;)))))))

  • Klarka

    a już miałam krzyczeć – zdrajca i takie tam wrzaski pelne oburzenia;) ale nic nie powiem bo sama mam do Wroclawia szczególny sentyment:))

  • Tom.CJ

    ys, nie myślałem, że wybuchnie tylko byłem zaskoczony dlaczego owa maszyna we mnie strzela piłką ;PPPPP
    swoją drogą to zastanawiam się, co ja teraz z tą piłką zrobię :))))))

  • ys

    O jak blisko mnie przejeżdżałeś 🙂 Rzut beretem można powiedzieć 🙂
    Myślałeś, że ta piłeczka wybuchnie? ;-PPP