W „moim” lesie … 7 komentarzy


Ta plama na zdjęciu, to podobno łoś, tak twierdzi Gorzata. Trzeba się bardzo postarać, żeby oczyma wyobraźni dostrzec łosia. To prawie tak, jak z wielką stopą lub czupakabrą, podobno gdzieś są ale nikt ich nie widział 🙂

Nie mam powodu, żeby nie wierzyć Gorzacie, bo sam dwa razy widziałem w pobliskim lesie łosia (Nie, nie, nie! Nie jadłem grzybków halucynogennych!). Nawet wczoraj na leśnej drodze widziałem świeże ślady. Grasuje i dobrze się maskuje 🙂

W ?moim? lesie można znaleźć prawie wszystko ? wspomnianego łosia, dziki atakujące babcię z wózkiem, lisy, dzięcioły, żmije, jaszczurki, ogromne mrowiska ? Można też znaleźć tony śmieci wyrzucanych przez ludzi, pampersy wyrzucane przez matki spacerujące z wózkami, butelki po imprezach, prezerwatywy po ?.. imprezach? Las pod nosem, trzeba dewastować!

Gdy przychodzi niedziela, wszyscy walą do lasu, rodzinne spacery, sąsiedzkie spacery, wszyscy idą na łono natury, a że nieco zdewastowanej? A co im tam, będą zadzierali głowy i podziwiali czubki drzew. Las pod nosem, trzeba iść!

W ?moim? lesie jest Pan, który codzienne spacery umila sobie waleniem w ziemię patykiem (jakaś nerwica natręctw?), jest biegający Pan tylko w soboty i niedziele, czerwony jak burak jakby miał za chwilę wylewu dostać, no i mnóstwo psiarzy.
Ci ostatni to regularni goście lasu, najsympatyczniejsza grupa (choć bywają wyjątki od reguły) spacerująca ze swoimi pupilami.

Są też krosowcy i kładowcy, najgłośniejsza i najbardziej inwazyjna grupa odwiedzająca ?mój? las. Pomimo zakazów, szaleją na swoich piekielnych machinach, zakłócając spokój mieszkańcom lasu i spacerowiczom. Grupa niedojrzałych oszołomów, próbujących pompować swoje ego. Las pod nosem, trzeba jeździć!

O złodziejach drewna nie wspomnę, jeszcze kiedyś rżnęli drzewa w nocy, teraz? Nie mają już hamulców, w dzień zdarza się nader często, że tną drzewa. Las pod nosem, trzeba rżnąć!

Powinniśmy żyć w symbiozie, niestety tak nie jest. Las nam daje tyle dobrego, a my, ludzie, dewastujemy go. Smutno patrzeć, jak z roku na rok, z miesiąca na miesiąc, z tygodnia na tydzień, z dnia na dzień, lasu jest coraz mniej.
Pozdrawiam wszystkich ciepło.

2,046 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
Dryndnięty Kilka dni temu rozmawiałem z Elą, moją znajomą z Wałcza, o kontaktowaniu się ze znajomymi. Doszliśmy do wniosku że nawet kilka minut rozmowy przez tel...
Filiżanka kawy Dopijam kawę, kolejną dzisiaj, jakiś taki markotny dzień, senny. Nie będę już dzisiaj pił więcej filiżanek bo jeszcze jedna kawa i trzeba będzie mnie ...
4tek Kilka lat temu rozmawiałem z moją dobrą znajomą, Wrocławianką zresztą, gdzie między innym poruszyliśmy temat blogów, a właściwie ja wspomniałem że zas...
  • Martha

    Ludzie nie mają szacunku do siebie nawzajem, a co tu mówić o przyrodzie?Jestem dzieckiem z cudownych lat 80-tych i pamiętam takie akcje jak sprzątanie świata itp. , wtedy wszystkie przedszkola i szkoły uczestniczyły w tych przedsięwzięciach. Teoretycznie powinniśmy być społeczeństwem pro eco,ale w praktyce…miejmy odwagę cywilną i walczmy o otoczenie, zwracajmy uwagę tym, którzy nie mają poszanowania dla środowiska. Z mojej strony nie są to puste słowa, ponieważ zawsze zwracam uwagę ludziom,którzy zostawiają po sobie „pamiątki” i jestem postrachem dzieciaków! Za kilka lat nie będzie śladu po smutnym łosiu ze spierzchnietymi ustami, zapewne udławi się jakimś pampersem!!

  • boonoonoos

    jak tak dalej pójdzie, to dzieci, których pampersy teraz zalegają w lesie, swoje pociechy będą na spacery zabierać między hałdy śmieci

  • Przepraszam za wyrażenie, ale cholera mnie bierze, gdy widzę takie pampersy czy pralki automatyczne (tak, to nie żart!) porzucone w lesie. Do lasu, jak może wiesz z bloga, mam ogromny sentyment, przez kilka lat mieszkałam wręcz w lesie (malutki PGR, a za opłotkami z trzech stron i za szosą po czwartej – drzewa, drzewa, drzewa – do dziś tęsknię). Uwielbiam wszelkie „łona natury”, a przecież jeśli będziemy je beztrosko zaśmiecać, w końcu zabraknie nam takich miejsc.

  • Martha

    Te smutne oczy to na pewno przez spierzchnięte usta:D

  • ys

    Jaszczurka to kiedyś nawet na kamieniach przed domem na wsi się wylegiwała 🙂

    Z tymi śmieciami to czysta masakra. W lesie – śmieci. Jedziesz poza miasto – na poboczach śmieci. Uważam, że poszanowanie czystości otoczenia wynosi się z domu. Jak byłam dzieckiem uczono mnie, że śmieci wyrzucamy do kosza. Do dnia dzisiejszego, gdy nie mogę w pobliżu znaleźć kosza na śmieci, gromadzę wszelkie papierki w kieszeniach lub torebce i wyrzucam w odpowiednim miejscu. Jakoś nikomu z tych „śmieciarzy” nie przyjdzie do głowy rzucić papierek, puszkę czy butelkę u siebie w domu na podłogę czy w swoim ogródku. Za to na ulicy, w parku czy w lesie hulaj dusza, piekła nie ma. A później zamiast miłego spaceru w zieleni, mamy wątpliwą przyjemność spacerowania w stosach śmieci.

    PS
    Rozwaliłeś mnie tymi pampersami. Jak można być taką…. słów mi brakło.

  • Tom.CJ

    Dudi, prawda? ;D
    i te usta spierzchnięte ….. 😉

  • dudi

    bardzo ładny łoś … ma takie smutne oczy… 🙂