W październiku o listopadzie i grudniu. 2 komentarze


Bliscy chcieli mnie „wykopać” na tydzień żebym doładował bateryjki i odpoczął bo jestem w rozsypce.
Miałem lecieć 9 czyli w minioną sobotę. Nie bardzo chciałem jechać, coś mnie powstrzymywało, miałem „niechcieja”. Nie zdecydowałem się. Okazało się, że samolot którym miałbym lecieć został odwołany i lot się nie odbył.
Listopad i grudzień to totalna harówka, z jednej strony lubię gdy jest dużo pracy bo jest ciekawie, dużo ludzi spotykam na szkoleniach, z drugiej zaś, czas biegnie nieubłaganie. Nim się obejrzę a już będą święta.
Będę w tym okresie przynajmniej dwa razy w Krakowie. Cudownie, bo uwielbiam to miasto. Szkoda tylko, że będzie to już zima 🙂

1,063 total views, 2 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
Owady podniosły skrzydła do lotu…… Zaczynamy kwiecień moi mili, przyroda rwie się do życia, owady nieśmiało zaczynają swoją krótką egzystencję, wiosna naprawdę budzi się z zimowego snu....
Mewy Jutro jadę do Gdańska, całe wieki w Trójmieście nie byłem. Wyjazd oczywiście służbowy więc nawet nie wiem czy uda mi się choć na molo Sopockie wyrwać ...
3miasto Expres do Gdańska jedzie 4:30h ? na odcinku W-wa Wschodnia Nasielsk pociąg (+/- plus/minus) jedzie około 2 godziny ? śmiać się czy płakać? 😉 IC Int...
  • TCj

    Jak już wiesz (telefon) nie zajarzyłem dlaczego hehehehehhee
    Buziaczki duuuuże :****

  • ys

    I szkoda, że się nie spotkamy, bo ja już się raczej nie odważę na jazdę samochodem do Krakowa w tym roku 🙂