Z KRAINY FARAONÓW i podpisanych szyb (MMSem) 1 komentarz


Małgorzata, która mieszka tutaj od ponad dziesięciu lat mówi, że jest bardzo, bardzo mało turystów. Trudno się z nią nie zgodzić. Po „rewolucji”, jak to nazywają tubylcy, ilość przyjezdnych spadła drastycznie. Jedyny taki okres który pamiętam gdy w Hurghadzie było tak mało białych to 2001 rok, zaraz po zamachach na Nowy Jork i Waszyngton.

Przyleciałem tutaj żeby poozbyć się traumy po WTC. Wówczas przez kilka miesięcy była posucha ale wreszcie minęła i turyści zaczęli przyjeźdźać. Nawet zamachy terrorystyczne w Egipcie które co jakiś czas mają miejsce, także w kurortach, nie odstraszały turystów tak, jak wspomniane zamachy w USA i sytucja która panuje obecnie w Egipcie. Po protestach i wreszcie po obaleniu Mubaraka sytuacja tutaj nie jest ciekawa z wielu powodów. Jednym z nich jest złudne poczucie demokracji przez tubylców. Widać wśród nich „zew wolności”. Niektórzy zachowują się inaczej – swobodniej w negatywnym tego słowa znaczeniu. Inni zaś starają się nam – europejczykom – pokazać, że jest bezpiecznie i nie ma się czym martwić. Dbają o nas. Opiekują się nami. Wiedzą, że biały to praca, pieniądze wreszcie jedzenie. Zdają sobie sprawę, że gdyby nie my, turyści to wielu z nich musiało by zamknąć sklepy, kawiarnie, puby czy nawet hotele. Sprzedaż apartamentów na specjalnych oosiedlach które także kupują biali spadła drastycznie więc i deweloperzy dostają póki co po nosie, w najgorszym przypadku mogą splajtować. Akrim powiedział mi, że Al Dżazira podawała najmniej prawdziwe informacje. Najbliżej prawdy w przekazie było CNN i inne stacje zachodnie. Ludzie wcale nie chcieli odejścia Mubaraka poza garstką, oczywiście w skali kraju który liczy 80 milionów mieszkańców, bo ci którzy demonstrowali na ulicach Kairu to kropla w morzu Oczywiście spora kropla. Ktoś inny potwierdził to co już pisałem, że tutaj nie będzie deemokracji bo oni się do tego nie nadają. Zresztą mówi się już na ulicach, że wybory zaplanowane na jesień są tak ustawiane żeby wygrał kandydad który poniekąd miałby kontynuować władzę w stylu Mubaraka. Jedno jest pewne, Egipt traci na turystyce. Ludzi jest na prawę bardzo mało – trochę polaków, brytyjczyków, rosjan, skandynawów. Za to praktycznie wcale nie ma niemców, jakieś śladowe ilości. Moim zdaniem nie ma się czego obawiać, przynajmniej do jesieni czyli do wyborów Bo po wyborach? Wiele wariantów można przewidywać. JAK WIDAĆ MÓJ NAPIS NA SZYBIE TRWA NADAL 🙂 Oby jak najdłużej 😉 Pozdrawiam serdecznie z KRAINY FARAONÓW i podpisanych szyb :)))))

20110416664.jpg

738 total views, 4 views today

Please follow and like us:

Podobne wpisy
Kreatywnie. Prawda że mam kreatywnych sąsiadów? ;o) Fotka wysłana MMS'em z telefonu komórkowego - niestety moje zboczenie, czasami będą się pojawiały - gdzieś ta...
Trzymam kciuki. Bez pracy nie ma kołaczy, ale za jakie grzechy przyszło nam cierpieć stojąc w korkach ;oP Powrót do domu to masakra. W Warszawie chyba jednak coś ru...
Zapachniało wiosną. Prawda że są słodkie? Wiosną zapachniało ;o)
  • boonoonoos

    mam nadzieję, że im się ta rewolucja czkawką nie odbije