Z roku na rok. 5 komentarzy


Jeszcze dwa lata temu, gdy Sandra miała 10 lat, zapytana o chłopaka, który się do niej zalecał odpowiedziała zażenowana:

– Nieee! Ja nie będę miała chłopaka! Pójdę do zakonu!
– Ale Sandra, czekasz aż dorośniesz żeby chodzić w szpilkach, a wiesz, że zakonnice nie noszą szpilek.
– Będę nosiła pod habitem i nie będzie ich widać.
No cóż, pomyślałem sobie, że póki co niech żyje w nieświadomości 🙂

Przez ostatnie dwa lata, sytuacja zmieniała się dynamicznie w relacjach miłosnych. Przez ostatni rok było intensywnie. Już kilku chłopaków ma za sobą, tak zwane „chodzenie”. Obecnie też ktoś „jest”, dokładnie od dwóch tygodni 🙂

Kilka dni temu siedzimy przed telewizorem, leci jakiś film dla młodzieży. Scena na filmie w której chłopak z dziewczyną pocałowali się. Sandra zareagowała żywiołowo:
– O fuuuuuuuuuuuuuuuuuuj! Widziałeś?!? Oni się pocałowali! – powiedziała skrzywiona.
– No ale Sandra, to normalne, że gdy ludzie są dorośli i kochają się, to się całują.
– O nieeeeee, ja nie będę się całowała, fuuuuuuuuuuu – odpowiedziała Sandra.
– Dobrze, dobrze, pogadamy za 3 lata – odpowiedziałem, mając przy tym niezły ubaw.

1,946 total views, 2 views today

Please follow and like us: