Cieszę się jak cholera, tylko szkoda, że talerze to nie był sen :) 4 komentarze


Przyjechali w piątek, całą familią czyli w pełnym składzie – o dziwo nawet Cyryl przyjechał.
Przywieźli Sandrę na wakacje i korzystając z okazji zostają do niedzieli.
Dają mi w kość, najpierw do późna film z Cyrylem, bo wszyscy polegli, dzisiaj obudził mnie rumor – jakby budynek się walił i (niby) szept Cyryla – szybko sprzątaj żeby Tomek nie widział. Oczywiście potłukli sporą ilość talerzy w kuchni 🙂

Dzisiaj przegonili mnie po lesie, jagód im się zachciało. Ja miałem ubaw, bo fioletowe pyszczydła wszyscy mieli, wyglądali jak margines czyli obywatele nadużywający denaturatu ;PPPPPPP
Potem Tusiek i Cyryl tarli udami, bo chcieli w monopol grać – gra planszowa to zawsze lepsze niż katowanie czegoś na kompie – Hanka niczym zombi spędziła całe popołudnie przy laptopie próbując złowić (chyba) rybę 🙂
Jutro jadą, no dobrze, większość rodziny Cyrylów jedzie – odpocznę? O nie! Muszę się pilnie przygotować do poniedziałkowo-wtorkowego szkolenia.

Serdeczności pozostawiam 🙂

PS: Zdjęcie numer 5 to nie kapucynka, to Cyryl 😛








1,891 total views, 2 views today

Please follow and like us: