Gazele, żyrafy, hipopotamy i kolej transsyberyjska. 3 komentarze


Moje nazwisko nie raz płatało mi figle. Kiedyś zamówiłem mojej koleżance taksówkę na swoje nazwisko, bo nie mogła się dodzwonić z Paryża do korporacji taxi. Oczywiście wylądowała na Okęciu i do Pana kierowcy uparcie wmawiała, że taksówka jest zamówiona na nazwisko Curry. Jeszcze innym razem, nie chciano mnie wypuścić z Pekinu, bo na liście było przekręcone moje nazwisko. Kilka dni temu, ktoś z bliskiego grona moich przyjaciół pyta:
“Transsibem nad Bajkał”? A kiedyś ty zdążył to napisać?
Uśmiałem się po stokroć ;o)
Największym zaskoczeniem jednak, było dla mnie wykorzystanie do kilku mediów, mojego zdjęcia które zostało zrobione przez Pana Marka w momencie kiedy się wydurniałem podczas przerwy w sesji fotograficznej. Opanowała mnie wtedy mega głupawka i robiłem różne, dziwne pozy. Z pośród kilkuset zdjęć, wybrano właśnie to.
Co więcej, moja przyjaciółka, znalazłszy je na portalu “Gazele Biznesu” dostała histerycznego śmiechu. Zapewne zdjęcie, jak i nazwa portalu, spowodowała jej reakcję, bo przez dłuższą chwilę w słuchawce telefonu słyszałem śmiech i słowo “gazela” :o)


żródło: www.gazele.pl

1,538 total views, 1 views today

Please follow and like us: