Jaki był? Ostatnie chwile. 3 komentarze


Mijający rok, jaki był?
Bardzo pracowity, setki szkoleń i tym samym możliwość poznawania nowych, często wspaniałych ludzi.
Żeby nie było cukierkowo, każdy trener (szkoleniowiec) wie, że zdarzają się zadry – osoby, które lubią zadymy.
W tym roku spotkałem tylko jedną taką osobę. Też jest trenerką.
Co dajesz, wraca po dwakroć, oby 🙂
Początek roku 2010 potraktował nas srogą zimą, nie jednej osobie dała w kość.
Potem kwiecień, który chyba każdy dorosły polak zapamięta na bardzo, bardzo długo. Katastrofa Smoleńska, zginął Prezydent RP i jego małżonka Maria Kaczyńska oraz pozostałe 94 osoby będące na pokładzie feralnego lotu.
Lato rozpoczęło się jesiennie, dużo deszczu i w konsekwencji gigantyczne powodzie w naszym kraju, w sumie dwie duże powodzie. Ogromna ilość osób straciła cały dorobek swojego życia, do dzisiaj próbują odbudować to, co zabrała im woda.
Na świecie trzęsienie ziemi na Haiti, które pochłonęło tysiące istnień ludzkich, tragiczny w skutkach żywioł pozostawił spustoszenie. Dramat ludzi trwa do dzisiaj.
Eyjafjoell też zrobił swoje, paraliż Europy w ruchu powietrznym. Wulkan narobił wiele zamieszania.
Druga połowa lata, to już upały, gorąc wręcz tropikalny.
W czasie tych tropików kończyliśmy książkę, w sierpniu była już roboczo zamknięta.
Wrzesień, hm ……. zmarła moja Mama. Ogromny cios, niespodziewany cios. Do dzisiaj nie potrafię załatać dziury w sercu.
Ktoś ostatnio mi powiedział, że po utracie taty, po wielu latach potrafi odczuwać smutek i tęsknotę.
W moim przypadku upłynęły zaledwie 4 miesiące.
W tym roku, niestety na zawsze, odeszło od nas kilkoro wspaniałych osób znanych, Gabriela Kownacka, Gayga, Wojciech Siemion, Maciej Kozłowski ….
Końcówka roku bardzo zimowa, śnieg atakuje od dłuższego już czasu. Daje się we znaki zarówno kierowcom jak i tym niezmotoryzowanym. Mam nadzieję, że jednak zima trochę odpuści 🙂
No i wreszcie trzy tygodnie temu, moja przyjaciółka Basia urodziła synka!
To było dopiero wydarzenie! 🙂

Mam nadzieję, że rok 2011 będzie lepszy, bo mijający był okropny. Staram się doszukiwać pozytywów, owszem, wychodzi mi to, ale póki co – nieporadnie.

A dzisiaj?
Dzisiaj, tak jak pisałem, sylwester w łazience z Pelaśką vel Molestą 🙂
Nie będziemy sami, bo Sandra przyjechała. Póki co, sylwestrowe popołudnie spędza na czytaniu 🙂

Lub buszując w sieci i na przykład grając na kurniku w kalambury.
Oto jej rysunek, odpowiedzi licznie zebranych osób w sieci były różne: stanik, biustonosz, strój kąpielowy, okulary przeciwsłoneczne, striptiz …….
Odpowiedź (hasło) prawidłowa jednak była dla wszystkich zaskakująca – okulista 😀


Julia, która włóczy się właśnie po Malezji już pewnie zwiedza ciekawe zakątki w 2011 roku.
Oczywiście MMS z Kuala Lumpur, niedawno całkiem Ania z Tomkiem, teraz Julia …. Ja też muszę to przemyśleć 😉

A to pozostałe MMSy które dostałem, nie wszystkie, bo wiadomo, że nie każdy z nich nadaje się do publikacji 🙂

Dziękuję i pozdrawiam wszystkich ….

2,422 total views, 2 views today

Please follow and like us: